ORG's All Stars Showdown LIVE FINALE, part 2

 







1. Co sądzisz o grze Jacka?

Mikki: Nie wiem i nie interesuje mnie.

Rafik: 1. Jack, byłeś mi najbliższą osobą w grze, wywalczyłeś sobie drogę do finału, jednak z informacji od pozostałych graczy wynika, że spaliłeś wiele mostów za sobą i mam wobec tego mieszane odczucia.

New York: 1) Nic nie sądzę, lol. W sensie, on na pewno spalił dużo mostów i socjal między nami był zerowy nigdy do mnie nie napisał. Nie obchodzi mnie ten człowiek i nie ma on żadnej szansy na dostanie mojego głosu, sorry, Jack, mogłeś do mnie chociaż raz napisać!

Vernix: 1. Sądzę, że Jack prowadził dobrą grę. Słyszałam, że mieszał i w sumie, wyszło mu to dobrze, skoro się znalazł w top 4. Podziwiam też, że był dosyć dobry w zadaniach.

Krystian: Według mnie Jack prowadził dobrą grę.  Nie kierował się znajomościami, nie bał się wykonać większego ruchu (np przy głosowaniu na Specie). Jack nie ma zbyt dobrej opinii u reszty wyeliminowanych, ale ja praktycznie złego słowa powiedzieć nie mogę, bo nie zrobił nic przeciwko mnie, wręcz przeciwnie, nawet mi pomógł. To AS więc trzeba docenić, że ktoś próbuje grać, nawet jeśli nie jest to do końca szczera gra.

Clover: Akurat jeśli chodzi o niego to pokładałam w nim nadzieję. Dla mnie założenie sojuszu to coś więcej niż wypytywanie jego członków o wszystko a od siebie nie podarowanie kompletnie niczego. Jak wysłuchiwał, wypytywał, ale żadnych konkretów od niego nie usłyszałam. Moim zdaniem jest lizusem, ale czy to źle? Jak widać, pomogło, bo zaszedł bardzo daleko. Dużo o jego grze nie wiem, bo mało mówił, a przynajmniej mi. Był zagrożony, ale również najlepszy. Jestem ciekawa czy zarzucenie Spectarze mowy nienawiści było ruchem strategicznym czy naprawdę go tak bardzo poniosło… Sumując, jego gra musiała być dobra, skoro tak daleko zaszedł, ale ciężko mi się na jej temat wypowiedzieć, ponieważ Jack mało mówił a dużo robił, kiedy traciło się czujność.

Spectara: Według mnie, Jack prowadził płynną grę, w której był w stanie lawirować pomiędzy osobami by ustawić się w głosowaniach tak, by w pełni wybadać sytuację i oddać głos na osobę, na którą zagłosuje większość. Sprzyjał mu też fakt, że naturalnie wydaje się być osobą sympatyczną, dzięki czemu poszczególne osoby mogły chętniej dzielić się z nim swoimi planami - chociaż to mogło w pewnych momentach przynosić pewien dysonans, kiedy ktoś spisywał mu całą księgę myśli, a Jack nie odkrywał kart, ani niekoniecznie chciał jedną z tych kart poświęcić. Jego gra była dosyć skryta, raczej jest tutaj sporo więcej osób nie mających w pełni pojęcia o grze Jacka, niż na odwrót, bo zakładam że poszukiwał swoich "100% godnych zaufania kompanów", a pośród jury nie odnoszę wrażenia, by takowi tutaj byli.

Forever: Szczerze ja mam problem z jego gra od momentu Top2 w którym była Specia. Próbowałem latać nasza relacje po tym, ale jakos nie wiem, trochę się zraziłem, ponieważ poczułem się trochę zdradzony tym flipem na Krystiana bez mówienia mi o tym xD myśle, ze Jack mógł to rozegrać lepiej, a co do jego gry po eliminacji Speci, jak dla mnie on po tej kłótni zlał się w tło trochę żeby nie robić sobie więcej wrogów xD czy mu się udało? Zobaczymy…

ZłeKaczka:  Uważam że jack prowadził całkiem solidną grę, która doprowadziła go do końca, nic specjalnego, pare zwycięstw, po prostu bardzo stabilna gra, nie jestem tylko pewna jak z jego jury management, ale to moze być moje osobiste odczucie.
 
----

Leks: Myślę, że po moich wspominkach wiadome jest, to, że moim zdaniem ten chłopak zasłużył na finał. Dobry w zadaniach, dobry w socialu. Podpadł Specterze i później to się za nim ciągnęło ale udało mu się zostać w grze i zdobyć głosy na Clover a to o czyms świadczy. Był w większości sojuszy i myśle, że jeszcze w kilku o których mogę w ogóle nie wiedzieć 😅 rozmawiając z nim miałam wrażenie że naprawdę mogę poruszyć każdy temat. Bardzo wartościowy gracz i człowiek.

Pati:  Jack grał zachowawczo starał nie zdradzać się ze swoja strategia i na kogo na zamiar dać głos, jak już coś postanowił to dążył do wyznaczonego celu. bardzo podobalo mi sie ze zaczal ze mna rozmawiac jak rowny z rownym

Rafix: Gra Jacka muszę przyznać, że nie była perfekcyjna. Obgadywanie Fora u Speci, a potem jeszcze innych osób, podczas gdy dopiero co on ją uratował jest dla mnie naprawdę sporym błędem, no i przysporzyło mu to trochę kłopotu, z którego musieliśmy go wyciągać. Ale jego gra była chyba najbardziej interesująca, na przestrzeni gry był na chyba wszystkich możliwych pozycjach, raz wygrywał zadania, a raz musiał walczyć o siebie. Jest to imponujące, że jednak udało mu się dotrzeć do końca. Ale niektóre jego decyzje jednak nie ułatwiały mu tej przeprawy.

2. Co sądzisz o grze Rafixa?

Mikki: Nie wiem i nie interesuje mnie.

Rafik: 2. Rafix, nie rozmawialiśmy zbyt wiele, doceniam również zajście tak wysoko, ale... wg opinii publicznej, byłeś "floaterem" który był często zagrożony i przepychano cię z odcinka na odcinek, ale fakt faktem ustawiłeś się w sojuszach 🙂

New York: Daję mu benefit zaufania, że grał on cichą grę, która opierała się na tym, że wiedział, że Pati i Leks go uratują. Może specjalnie sprawił by jego gra nie wyglądał impresywnie bez znania detali, żeby ludzie uznali go za małe zagrożenie i wzięli go do końca? Szansa jest na to mała, ale chcę wierzyć, że grał dużo lepszą grę niż inni myślą.

Vernix: 2. Chyba każdemu z nas ciężko się wypowiedzieć na temat jego gry, a tym bardziej mi, ale skoro tam się znalazł mimo ostatniego ciągłego flopienia w zadaniach to szacun, bo takie osoby na początku odpadały przy pierwszej lepszej okazji XD

Krystian: O grze Rafixa to nie jestem w stanie powiedziec nic dobrego niestety. Nie mam pojecia co robił całą gre. Ruchów żadnych też nie chciał wykonywać, głosował wiele razy w mniejszości. Naprawdę nie widzę żadnego plusa w jego rozgrywce. Może zmieni moje zdanie jak zobaczę jego mowe.

Clover: Oh, Rafix. Szczerze? Nie zasługuje na miejsce, w którym się znalazł. Prześlizgnął się wiele razy do miejsca, w jakim jest. Ani socjalnie się nie starał, ani w zadaniu, ani chyba strategicznie. Chciałabym przeczytać odcinki i pozytywnie się zaskoczyć. Rafix nie wyróżnił się niczym w tym sezonie i jest kilka osób, które zasługiwało bardziej. Takie zasady AllStars…

Spectara: O ile gra Jacka była skryta, tak gra Rafixa jest zagadkowa i bardzo niekorzystnie na jej rozwiązanie wpływa fakt, że w jury nie ma ani jednej osoby, która jest w stanie cokolwiek o niej powiedzieć, do tego stopnia, że niektórzy uważają, że wcale żadnego gameplayu z jego strony nie było. Rafix w swoich grach miał zwyczaj być under-the-radarowcem i prowadził subtelny social game, więc możliwe, że to samo przejawia się tutaj. Wydaje mi się, że jego punktem docelowym w tym sezonie było unikanie poplamienia łapek krwią innych uczestników. Jeżeli w swoim finałowym występie nie wyciągnie mocnych argumentów, może być mu ciężko zaskrabić sobie uznanie jury.

Forever: Jak dla mnie Rafix to Christina tego sezonu xD chodzi mi oczywiście o Chrostine z Survivora One World xD z jednej strony przez cała grę myślałem, ze on umie w socjal ale rozmowy z wyelimiwanymi ludzi sprawiły, ze byłem w błędzie xD jest tez on w składzie jedyna osoba, która była w Top2 wyłącznie jeden raz xD jego track record świadczy mocno przeciwko niemu xD

ZłeKaczka:  Zdecydowanie największy uderdog z całej czwórki, tak bardzo że nawet niczym mnie nie zraził do siebie przez to xD Ale no żeby wygrać, trzeba grać. Nie jestem pewna czy rafix grał, czy przepłynął przez edycje do finału. Mogę się mylić, może tak dobrze się krył, ale jakoś w to nie wierzę.

----

Leks: Wydaje mi się, że gdyby nie pracowal na nocne zmiany to mógłby nas tu dobić socialem 😅 kontaktowy, konkretny, w zadaniach szło mu różnie ale gdyby źle grał to na pewno nie dostałby sie do finału. Wydaje mi się, że byliśmy w podobnych sojuszach chociaż na pewno był bliżej z Forever niż ja, ponieważ to oni rozważali sojusz naszej czwórki że Spectera, a ja dowiadywałam się o tym później.   Mogłam mu zaufać bo jak coś kombinował to wspominał o tym  ( głosuje tak i chuj a później będę mówil że głosowalem inaczej - mój mistrz 😆) wiem że nie byłam Twoja jedyna sojuszniczka ale tak jak z Jackiem tak i z Tobą chciałam iść do

Pati:  Rafix dobrze dobrał sobie sojuszników którzy potrafili go wybronić z opresji bycia w botton two jednak mysle ze w jego grze zabraklo inicjatywy i proby zrobienia czegos co by go wyroznilo

Jack: Tak naprawdę trudno mi ocenić jego grę. Wiem, że na pewno dobrze rozegrał to strategicznie. O czym świadczy między innymi jego super relacja z Leks czy Foreverem. Na pewno wykazał się dużą odwagą zatrzymując mnie w grze i pozbywajać się Clover

3. Co sądzisz o grze Leks?

Mikki: Nie wiem i nie interesuje mnie.

Rafik: 3. Leks, z moich obserwacji wynika, że zadaniowo radziłaś sobie najlepiej, plus widać, że potrafiłaś być lojalną sojuszniczką oraz prowadziłaś dosyć interesującą grę. Jednak to Ty stoisz za moją eliminacją i mam wrażenie, że spośród trójki zagrożonych wtedy osób, nawet nie postarałaś się mnie bliżej poznać :/

New York: 3) Prawdopodbnie grała najlepiej w sezonie? Z tego co wiem, była ride or die z Pati, wygrała dużo zadań, nigdy nie była w btm i też nikomu (poza trochę Kaczce) się nie naraziła.

Vernix: 3. Leks prowadziła naprawdę dobrą grę. Zwłaszcza zadaniowo. Nigdy nie była w bottom. Zazwyczaj w top 2 zadania, co dla mnie jest naprawdę wow, bo te zadania jak dla mnie były ciężkie.

Krystian: . Leks na początku trzymała się bardziej z tyłu. Ciężko było u niej z socjalem, chyba potem to nadrobiła i dobrze się ustawiła. Nie zdradzała z kim jest, z kim trzyma. Zadania też dobrze poszły. Irytowało mnie tylko to, że nie potrafiła się określić i być szczera. Cały czas mówiła, że idzie za wiekszoscia, kiedy okazywało się że jest w mniejszosci. U Leks również czekam na mowe, chciałbym zobaczyć co zrobiła takiego że zasługuje na wygraną.

Clover: Leks z początku grała ostrożnie. Od razu zauważyłam, że jest komunikatywna i życzliwa, co stanowiło z niej samego początku duże zagrożenie. Mogę się mylić, ale czy nie wygrała najwięcej zadań? Niby głosowała zgodnie ze swoim sumieniem i nie sugerowała się głosami innych, ale śmiem wątpić, ponieważ próbowała wyłapać powstałe i te niepowstałe sojusze. Z perspektywy mojej, czyli osoby, która za szybko odpadła, żeby móc więcej wypowiedzieć się na temat jej gry to śmiało mogę stwierdzić, że grała bardzo dobrze, a przynajmniej w moich oczach. I zadaniowo, i socjalnie… I strategicznie.

Spectara: Patrząc na przebieg sezonu, Leks prowadziła całkiem wyboistą grę - przez początkową fazę miała bardzo słaby social (jak wiemy, z powodu projektu) w efekcie czego myślę, że spora część uczestników pozwalała sobie na to by ją przeoczyć. Za to potem, zrobiła się o wiele bardziej aktywna, ale mam wrażenie, że zmotoryzowała swój social z osobami, które próbowały zabiegać wcześniej o kontakt z nią. Przez cały sezon konsekwentnie unikała bottom, gdzie najniższy placement jaki uzyskała to jedno LOW, ale nawet dla osoby, dla której zadaniowość nie jest dużym wyznacznikiem potencjału zawodnika, jest to imponujące - w końcu wygrała aż 5 zadań. Strategicznie też skutecznie działała, była w stanie przekuć próby chronienia kogoś w coś, co brzmiało jak bycie głosem rozsądku niż kampaniowaniem. Mimo to, nadużywała czasem niebezpiecznie rzucaniem nickami jako potencjalne istniejące sojusze i niewykluczone, że gdyby znalazła się w bottom, mogłaby mieć przez to duży problem. Myślę, że Leks to uczestnik, który nie jest jednogłośnie graczem świetnym, ani graczem słabym i dla każdego może za kogoś innego.

Forever: Jak dla mnie Leks posiadała najlepsza grę socjalna oraz zadaniowo tez radziła sobie wyśmienicie. Myśle, ze mieliśmy bardzo spoko kontakt, jednak No… brakowało mi u niej chyba tego, żeby zwinnie lawirowała pomiędzy ludźmi i sojuszami tutaj xD z całej czwórki, wydaje mi się, ze Leks miala najspokojniejsza grę, ale ja nie wiem czy można to nazwać również najlepsza gra.

ZłeKaczka:  Teraz, przed pytaniami i całym finałem, w moim odczuciu prowadziła najlepszą grę. Naprawdę dobrze się z nią kryła, a jednocześnie czułam że dobrze się dogadujemy i często rozmawiałyśmy więc mam o niej pozytywne odczucie, ale z chęcią przyjrzę się mocniej grze całej czwórki.

----

Jack: Dominatorka. Nie wiem co więcej można powiedzieć o jej grze w tej edycji

Pati: Leks prowadziła bardzo dobry socjal, w zadaniach też dobrze sobie radziła. Wiedziała komu zaufać by dojść jak najdalej. mysle ze jest osoba ktora prowadzila najlepsza gre z calego finalu

Rafix: Leks była zajebista w zadaniach, więc nie musiała się martwić o swój los w grze, w odróżnieniu do niektórych. Chociaż pisząc z nią dało się dostrzec, że myśli nad każdym ruchem i kogo opłaci jej się zostawić, a kogo nie. Socjal ze mną miała dobry, ale na początku słyszałem głosy że jej jest malutko, nie wiem jak później jej gra socjalna się rozwinęła, więc o to musiałbym dopytać jurorów. Patrząc na suche fakty, dotarła do końca z osobami, z którymi chciała do tego końca dotrzeć, więc nie do końca jest się o co przyczepić do jej gry.

4. Co sądzisz o grze Pati?

Mikki: Nie wiem i nie interesuje mnie.

Rafik: 4. Pati, czytając opinię uczestników wynika, że to Ty prowadziłaś najlepszą grę socjalną, wchodziłaś w dobre sojusze, nawiązywałaś kontakt z graczami, wygrywałaś zadania. Czy Twoja gra jednak nie była za "prosta" i za nudna?

New York: 4) Na pewno ma beznadziejny socjal, gorszy niż ja xD Ale była częścią power duo wraz z Leks, z tego co inni mówią, więc to ciekawe. Szkoda, że odpadłem tak wcześnie, bo bym chciał z nią pograc dłużej, ale no cóż.

Vernix: 4. Hmm. Pati, podobnie jak Leks (ale nie aż tak bardzo) była dobra zadaniowo. Również nie była nigdy w bottom, co znowu jest dla mnie wow XD Tbh o resztę też mi ciężko się wypowiedzieć, bo nie miałam z nią jakiejś bliższej relacji, zobaczymy w mowie.

Krystian: Z Pati rozmawiałem najmniej z tej czwórki. Nie złapaliśmy super kontaktu, ciężko trochę się rozmawiało. Pati podobnie jak Leks, nie zdradzała żadnych informacji, nie mówiła co zrobi. Szczerze to nie mam pojęcia jak jej gra wyglądała, dlatego więcej powiedzieć nie mogę.

Clover: Pati… Nie wiem dużo o jej grze. Ciężko się z nią pisało, bez żadnych emocjonalnych powiązań. Żałowałam później, że nie próbowałam się do niej zbliżyć, ale to w sumie działa w dwie strony, prawda? Wiem o jej sojuszu z Leksi, NY i Vernix? Jak coś pojebałam to trudno. Wow, naprawdę nie wiem co napisać o jej grze. Ten sezon to sezon osób, które bały wychodzić się z czymkolwiek i teraz właśnie są jego rezultaty ❤️

Spectara: Pati bardzo mocno bazowała na zasadzie "oddaję w zamian to co dostaję", jeżeli ktoś nie próbował z nią utrzymywać kontaktu, to też o niego nie zabiegała. Jeżeli ktoś nie bał się rozmawiania o grze z nią, też dzieliła się swoimi myślami. Tak też przede wszystkim, jeżeli ktoś respektował jej opinie, to chętnie z tymi osobami się trzymała. Pati sprawnie dysponowała informacjami, które dostawała i osobiście nie spodziewałam się, że przekazywała je swojemu sojuszowi, o którym nie miałam w trakcie gry pojęcia. Wydaje mi się, że spośród tej czwórki, to ona może odsłonić najwięcej dotąd niewiadomych o swojej rozgrywce i przekonać jury.

Forever: O grze Pati nie mogę powiedzieć za dużo ponieważ nie wiem o niej praktycznie nic przez cały sezon xD bo socjal z nią mój chyba był najskromniejszy. Na pewno zadaniowo sobie radziła i to super, ale tutaj brakowało mi… nie wiem, większej przejrzystości oraz jakiegoś lepszego kontaktu?

ZłeKaczka:  Pati chyba na początku edycji okopała się w sojuszników i tak już została. W sumie to parę razy też chyba wygrała co mnie zaskoczyło bo z tego co pamiętam pati nie była zwykle najlepsza w zadaniach. W sumie to nie wiem co jeszcze o niej mogę sądzić..... Zawsze jest dla mnie trochę enigmą.

----

Leks: Kiedy trafilysmy do sojuszu ze Spectera, podczas gdy słyszałam jak mocno trzymasz się z Jackiem wiedziałam, że jesteś dobra dziewczyno. Nie widziałam na początku żebyś trzymała się z Rafixem ale później nagle miałaś z nim dobry kontakt i nie chciałaś na niego głosować. Myślę, że poza kilkoma osobami naprawdę miałaś dobry social i byłaś dobra w zadaniach. Może chodziło o to, że mialas być dodatkowym głosem i umialas to wykorzystać. Liczy się efekt a jest taki że jesteś tutaj ! Na początku byłam pewna, że trzymasz bardzo mocno ze Spectera i mówisz jej wszystko ale później zwłaszcza kiedy wynikła sprawa z Jackiem myślę, że zauważyłaś, że możemy być kolejne w eliminacji. Cieszę się, że grałyśmy razem!😀

Jack: Patrycja bardzo zaskoczyła mnie w tej edycji. Na początku chyba nie chciała angażować się za bardzo w sojusze i grę strategiczną, jednak później pokazała pazurki. Ponadto, również wymiatała pod względem zadaniowym. Wydaje mi się że przez ostatnie lata przeszła ogromną metamorfozę.

Rafix: Pati wciąż jest dla mnie niewiadomą. Cieszę się, że miałem z nią styczność i że razem doszliśmy tak daleko jako członkowie sojuszu stworzonego przez NY, ale kurde nie mam pojęcia czy to była kwestia jej gry czy przypadku. Naprawdę tutaj oczekuję dobrej mowy i dobrych odpowiedzi na pytania, które trochę rozjaśnią mi jej tok myślenia i postępowania. Pati przez cały sezon nie była też ani razu zagrożona, a nawet coś tam wygrywała. Myślę że jej gra to było po prostu krycie się poza radarem, utrzymywanie relacji z innymi i ratowanie osób sobie bliższych. Z jednej strony, jest to dobra gra, z drugiej brakuje jej czegoś, czym mogłaby się wyróżnić.

5. Czym wyróżnia się każda z osób? Co według was jest ich powodem do dumy?

Mikki: Nie wiem, nie obserwowałem, nie miałem czasu

Rafik: 5. Każde z Was może być dumne z dojścia do tego momentu. Pokonaliście pozostałych rywali, zawalczyliście o siebie oraz swoich sojuszników, zaangażowaliście się w grę i wielkie brawa Wam za to. Leks, ty na pewno byłaś mega zadaniowa. Pati, tobie najlepiej w mojej ocenie poszła gra socjalna. RafiX, ty w sposób umiejętny przechodziłeś z etapu na etap i byłeś lojalny wobec swoich sojuszników. Jack, ty nie bałeś się ryzyka i potrafiłeś poświęcić relacje, aby zadbać wyłącznie o siebie.

New York: Yyy... Jedno z nich zajmie 4 miejsce, kolejne 3, następne 2 i ostatnie 1? To na pewno ich wszystkich odróżnia... Leks może być dumna, że nigdy nie wpadła do btm, gdzie by pewnie od razu odpadła, Pati, że się dogadała z Leks i widocznie razem zdominowały grę, Rafix, że był zadaniownym floppem, ale w późniejszym etapie gry, więc ludzie go wzięli daleko z tego powodu, a Jack może być dumny z (chyba) największej dramy sezonu.

Vernix: 5. Leks - queen zadań, Pati tak samo. Jack myślę, ze strategia, a Rafix umm, może dobre ustawienie się wśród ludzi?

Krystian: Powodem do dumy na pewno jest zajście do finału. Czym wyróżnia się każda z osób? Jack - Nie bał się grać i to pokazał Leks - Na początku wydawalo się, że nie bedzie zagrozeniem, lecz z biegem czasu dało się zauwazyc że angazuje się w gre i jest w stanie dojść daleko bez zadnych kontaktów Rafix - brakiem gry Pati - Pati niczym mnie w tym sezonie nie zaskoczyła, naprawde ciezko mi podać powód w którym jakoś się wyróżniła

Clover: Hmmm, Leksi na pewno wyróżnia się komunikatywnością, najprzyjemniej mi się z nią pisało, a przynajmniej naturalnie i bez krępacji. Jack wyróżnia się sprytem, nie mogę temu zaprzeczyć. Pati wyróżnia się robieniem świeczek a Rafix… hm, Rafix zawsze nastawiony jest do mnie negatywnie, tym się wyróżnia xd

Spectara: Leks: znakomity zadaniowy run z najsłabszym wynikiem będącym jednorazowym LOW Rafix: pomimo swojego bardzo cichego gameplayu, zaszedł do końca i przetrwał finisz gry, lądując trzykrotnie w bottom Jack: spośród całego castu i pierwszy raz w swojej ORGowej karierze dostałam od kogokolwiek zarzut w postaci blackmailingu i mowy nienawiści - na ile dla kogoś jest to powód do dumy, na tyle jest Pati: możliwe, że fakt, że potrafiła unikać łączenia jej z innymi ludźmi przez bardzo duży ustęp czasu i wydaje mi się, że nikt w jury nie wiedział o jej sojuszu z Leks i Rafixem dopóki nie uświadomił nas New York

Forever: Dla mnie każdy zasługuje na final z zupełnie innego powodu xD Leks za zadania, Pati również, Jack za to jak sprawnie manewrował pomiędzy sojuszami, a Rafix za to ze był pośrodku cały czas.

ZłeKaczka:  W sumie to pati leks jack są do siebie całkiem podobni. Rafix wyróżnia się tym że wygląda to jakby był zabrany do tego finału przez pozostałą trójkę, ale nie jestem pewna czy to powód do domy. Jack wyróznił się dla mnie tym że dostał wścieklizny jak był zagrożony odpadnięciem, ale tez nie jestem w stanie wymyślić żadnego powodu do dumy. Pati chyba nigdy nie była zagrożona odpadnięciem, tak naprawdę, więc gratki za to. Leks chyba najlepiej radziła sobie w zadaniach, które były często bardzo róznorodne.

----

Jack: Rafix - gra pod presją Leks - wymiatała w zadaniach Pati - świetna strategia

Leks:Osobiście uważam, że każdy z finalistów wykazał się zarowno dobrym socialem jak i zadaniami. Moim zdaniem nie ma tu przestrzału, że jedna osoba grała tylko socialem a druga tylko zadaniami. Gdybym miała wybierać najlepsza osobę z zadań z Waszej trójki to bym wskazała Jacka. Jeśli chodzi o social to prawdopodobnie Patrycję. Co wyróżnia każdego z Was i jest powodem do dumy hmm Jack myślę, że zdecydowanie przodowałes z tej trójki w zadaniach. Możesz być dumny z tego, że pomimo innych osób które chciały Cie wyeliminować potrafiłeś wzbudzić zaufanie i zostać w edycji, można dodać również to, że jesteś po prostu dobrym człowiekiem. Rafix moim zdaniem możesz wyróżnić się tym, że pomimo Twoich nocnych zmian uważam, że miałeś naprawdę dobry social. Pomimo akcji Spectery i tego, że chciała przekonać innych, że na nią głosowałeś (wtedy oberwało się każdemu) myślę, że rozmawiałeś z większością i gdyby nie Twoje btm to myślę, że nie byłbyś celem. Poza tym przetrwałeś trzy razy pod rząd w btm! Nie wiem jak Ci sie to udalo ale jestes moim mistrzem xD Jeśli chodzi o Ciebie Patrycja to wydaje mi się, że mogłaś mieć najlepszy social albo z pewnoscia jeden z najlepszych. Trzymałaś się praktycznie z każdym, nikt nie chciał Cię wyeliminować i pobiłaś chłopaków w ilości nietrafiania do btm. Jest z czego być dumnym!

Pati:  Jack wyróżnia się lojalnością leks socjalem a rafix umiejętnościa wychodzenia z botton 2 Powodem do dumy leks było wygranie ostatniego zadania z walki o utrzymanie władzy i wywalenie amandyxd Powodem do dumy Jacka jest pozyskanie wiernych sojuszników z którymi doszedł do f4 Powodem do dumy rafixa jest sam fakt dojścia do f4

Rafix: No Leks na pewno może się pochwalić byciem bestią zadaniową i podejmowaniem właściwych decyzji. Pati ma osobowość, która rozświetla wszelkie czarne chmury. Jack potrafił wyjść z opresji, jakie zafundowała mu Spectara, a nie każdemu to się udaje.

6. Czego oczekujecie po mowach i odpowiedziach? 

Mikki: Niczego, zagłosuje na osobę, którą bardziej lubię

Rafik: 6. W Waszych mowach oczekuję autentyczności oraz skrótowego opisu waszej strategii na tę grę. Co wam wyszło, a co musieliście zmieniać w trakcie trwania sezonu.

New York: 6) Liczę na to, że ich gry spełnią moje nadzieję i nie będą tak nudne jak reszta jury oczekuję 😭

Vernix: 6. Liczę, że dowiem się więcej o ich grze, bo chciałabym oddać głos na godną tego osobę.

Krystian: Oczekuje powiedzenia wszystkim co należało do ich big moves oraz dlaczego zasługują na wygraną.

Clover: Jako, że ten sezon triumfuje pod względem ciszy i strachu rywali oczekuje wyłożenia kart na stół. Mało wiem i chce dużo konkretów. Osoba, która najbardziej mnie przekona zyska mój głos.

Spectara: Z racji, że cała czwórka w mniejszej lub większej mierze nie prowadziła flashy game, to oczekuję konkretnych przykładów na temat ich strategii, które jasno pokażą, że jeden z finalistów robił znacznie więcej od swoich konkurentów.

Forever: Po mowach oczekuje tego, ze w końcu dowiem się więcej o ich grze z ich punktów widzenia, bo szczególnie mam ten problem z Pati i chciałbym się dowiedzieć czegoś więcej na jej temat xD myśle, ze najciekawsza może być mowa Jacka, bo patrząc po Jury, on może dostać trochę po dupie za niektóre swoje decyzje xD

ZłeKaczka:  Oczekuję przede wszystkim tylko i wyłącznie szczerości.

----

Jack: Oczekuję szczerości, a nie słodzenia każdemu. Chociaż wiem, że pewnie większość jurorów będzie słodziła niektórym finalistom. A Ci finaliści jeszcze bardziej będą słodzić jurorom. Dlatego nie lubię finalów.

Leks: Trudne pytanie, chyba głównie szczerości tu nie ma już miejsca na zatajanie prawdy czy jej upiększanie, konkretów, tego aby inni finaliści opisali mniej więcej swoją grę, z kim mieli sojusze a kto był ich największym celem, jakie były ich mocne strony i czy zdawali sobie sprawę że słabszych, a jeśli tak czy robili coś aby je poprawić. Mile widziany będzie również element zaskoczenia, coś czego wcześniej nie wiedziałam a miało wpływ na grę. To jest ich czas na to, aby przekonać innych żeby oddali głos na nich, oczekuje tego, że każda z tych mów i odpowiedzi będzie taka, że nie będę mogła jednoznacznie stwierdzić na kogo zagłosować bo każdy mnie przekona, że jego gra była tak dobra.

Pati:  Po mowach i odpowiedziach oczekuje by inni pisali konkretne informacje bez lania wody plus żeby były zgodne z prawdą

Rafix: Po prostu liczę że każdy zaprezentuje swoją grę z jak najlepszej strony. Ale jednak niech będą przy tym szczerzy, nie potrzebujemy cukru i jednorożców, to jest tylko gra.

7. Co musiałaby zrobić lub powiedzieć każda z osób aby zdobyć wasz głos? Na ujawnienie lub potwierdzenie jakich aspektów gry czekacie? Co się dla was liczy i jak oceniacie ich obecność w finale?

Mikki: nic

Rafik: 7. Ja powiem w skrócie. Co by było, gdybym pozostał dłużej w grze? Tylko tyle chciałbym wiedzieć.

New York: Leks ma u mnie locked głos, Pati ma głos jeśli Leks odpadnie, Rafix ma mój głos jeśli Leks i Pati odpadną. Jack raczej nie ma szansy na zdobycie go. Osobiście liczą się dla mnie więzi jakie nawiązałem z finalistymi, to jak wyglądały rozmowy między nami i o to czy oni w ogóle się starali o mój głos.

Vernix: 7. W sumie po prostu chciałabym się dowiedzieć więcej o ich grze, bo wiem bardzo mało. Dla mnie liczy się najbardziej strategia i zadania. Oceniam ich obecność w finale dobrze, bo skoro im się udało tutaj dotrzeć to widocznie na to zasłużyli.

Krystian: Dobra mowa to podstawa. Musi być ona szczera bez żadnego zamydlania. Szczerze, to kilka osób bardziej zasługuje na miejsce w finale od osób które naprawdę tam są. Chciałbym, żeby dobrze uzasadnili dlaczego powinni wygrać.

Clover:W sumie odpowiedziałam wyżej. Konkrety, konkrety i jeszcze raz konkrety. Chętnie dowiem się również czemu odpadłam ja, a nie Jack. Co do zaoferowania miał on, a czego nie miałam ja.

Spectara: Chciałabym usłyszeć "Specia, zmanipulowałam/em Cię w danym momencie gry, okłamywałam/em Cię z [...], chciałam/em wyeliminować Osobę A, Osobę B, Osobę C i odpadły", chcę usłyszeć, że to była dla kogoś naprawdę gra. Czekam na ujawnienie prawdziwej natury gry Rafixa i u każdego wszelkich aspektów strategicznych, od Jacka wyczekuję wyjaśnienia całej sytuacji gdy zarzucił mi blackmailowanie i mowę nienawiści, ponieważ ma szansę na mój głos jeżeli to wszystko było spowodowane pasmem nieporozumień, ale jeśli zrobił to w celu zmanipulowania mnie emocjonalnie to automatycznie go traci. Liczy się dla mnie to, kto ma bogatsze CV w finale. Myślę, że każdy zapracował na swoje miejsce tutaj.

Forever: Od Leks oczekuje tego, ze chociażby rozważała moje pozyskanie w programie. Od Pati wytłumaczenia swojej gry xD. Od Jacka nie wiem… publicznego roastu sponsorowanej przez Specie? XD a od Rafixa to, ze pokaże ze grał dużo więcej niż nam wszystkim w jury wydaje się, ze zrobił xD ja będę zwracać uwagę na pewno na zadania oraz to jak inni wytłumaczą swoją grę xD jeszcze nikogo nie skreślam tam poważnie na ten moment

ZłeKaczka:  Czekam na jakieś zaskoczenie. Ujawnienie swoich najlepszych kart. Myślę że każdy ma jakąś szansę na mój głos, ale chciałabym dokładnie dowiedzieć się więcej o przebiegu edycji i ich grze. Uważam że nie każdy do końca zasługuje aby być w tym finale, bo czasami o takich rzeczach decyduje jedna zmienna, ale taka jest gra i to im udało się dotrwać do końca

----

Jack: Dla mnie liczy się po pierwsze zaangażowanie w grę. Więc wszelkie odpowiedzi "zbywające", bądź niewznoszące żadnej treści traktuję jako brak zaangażowania bądź też brak szacunku dla jury. Czekam bardzo na odcinki i informacje o strategii każdej osoby. Jak już wspomniałem, ten format to prawdziły "killer" wśród ORGów. Graliśmy pierwszy raz, na pewno popełniliśmy sporo błędów i super będzie spojrzeć na to wszystko z perspektywy.

Leks: Myślę, że na ten moment nie da się tego jednoznacznie stwierdzić, ponieważ każda z tych osób pomimo tego, że nie było ogromnej rozbieżności u nich między socialem a zadaniami to jednak była lepsza na innych płaszczyznach. Być może nie były to ogromne różnice ale to finał i tutaj niuasne mają znaczenie. Nie mieliśmy w tej edycji również moim zdaniem jakiś ogromnych blindside'ow o ile w ogóle jakieś byly. Wydaje mi się, że jeśli Jack powiedziałby, że cała sprawa ze Spectera, jego rozmowy ze mną i informacje które mi podał były kłamstwem wykreowanym na potrzeby tamtej rady to z pewnoscia należy mu się plus za to że potrafił mnie tak permanentnie wrobić i minus za to że mnie okłamał wiec wychodzi w sumie na zero xD nie no żartuje tak poważnie jeśli któraś z tych osób zaskoczyłaby mnie rzeczą która miała naprawdę wpływ na którąś radę albo dalsze zachowanie jakiś osób to z pewnością bym to uwzględniła przy oddaniu głosu. Czekam chyba na ujawnienie wszystkich sojuszy które były w grze, bo jestem ciekawa czy, np Patrycja naprawdę tak mocno trzymała z Jackiem. Myślę, że każdy z tych osób zasługuje na miejsce w finale. Najlepiej jest jeśli dobry finalista to kompletny finalista, który dobija zarówno liczba wygranych zadań jak i socialem i blindside'ami. Ale z drugiej strony jesli ktoś potrafi dojść tak daleko tylko opierając się na sojuszach lub wygrywając każde zadanie to nie oznacza, że powinno się to mniej liczyć.

Pati:  Aby zdobyć mój głos każda osoba powinna napisać co zrobiła w tej edycji jakie ruchy wykonała. Powinna także napisać na temat swoich relacji z innymi graczami

Rafix: Jak dla mnie każda z tych osób na finał zdecydowanie zasłużyła. I nie piszę tego tylko dlatego bo grałem z każdą z tych osób, oni na serio zasłużyli sobie. Aktualnie Leks musiałaby kompletnie położyć ten finał, aby stracić mój głos. Pati może ten głos zdobyć, jeśli mnie naprawdę pozytywnie zaskoczy. Jack naprawdę grał jako ogół bardzo dobrze, ale przy Leks i Pati to jednak nie jest to i aby on zdobył mój głos obie dziewczyny musiałyby nie spełnić moich oczekiwań, sorki.

8. Jak oceniacie szansę każdej osoby z finału na wygraną biorąc pod uwagę wszystkie składowe, nie tylko wasze głosy?

Mikki: Nie jest do dla mnie ważne.

Rafik: 8. Każde z Was ma równe szanse, bynajmniej u mnie, na mój głos. Nie zdążyłem się zbliżyć na tyle, abym był sprecyzowany na konkretną osobę.

New York: Leks ma największe, Pati i Jack są na podobnym poziomie, Rafix ma bardzo małe.

Vernix: 8. Jak na tę porę myślę, że Rafix ma najniższe szansę na wygraną, ale zobaczymy po ich mowach 👀

Krystian: Z czego co czytałem to Leks ma dużo popracie u wyeliminowanych. Pati troszkę też. Rafix zerowe, a Jack tak średnio przez gre jaką prowadził co moim zdaniem nie jest minusem.

Clover: Największą szansę moim zdaniem ma Leksi i Jack. Pisze to oczywiście przed ich mowami i odpowiedziami na pytania, więc dużo może się zmienić. Zwycięzca musi mieć kontakt z ludźmi, musi ich poznawać, wybadać, manipulować i dojść dzięki wyeliminowanym uczestnikom do końca. Pati i Rafix nie przekonują mnie bardziej niż pierwsza dwójka, którą wymieniłam. 

Spectara: Myślę, że wszystko rozegra się pomiędzy Pati i Leks, ponieważ moim zdaniem mają dużo zaplusowane w aspekcie zadań, wydaje mi się że jury jest nimi najbardziej zaintrygowane, obie prowadziły ciekawe gry które Kamel może docenić, a Pati na pewno pisała ciekawe konfy i rzucała one-linerami, za które obserwatorzy sezonów zawsze ją kochają.

Forever: Myśle ze oceniając wszystko najlepsze szanse na zwycięstwo ma Leks, a najgorsze Rafix, ponieważ wiem, ze Jack jest dobry w bronieniu swojego zdania i jeszcze swoją mowa, może zmienić bieg finału

ZłeKaczka:  Uważam że rafix ma najmniejsze szanse, w porównaniu do pozostałej trójki. Co do pozostałych nie jestem pewna, bo tych składowych jest tak dużo, według mojego osobistego odczucia największe szanse może mieć leks, ale no wszystko może się zdarzyć.

----

Jack: Myślę, że jeżeli Leks wejdzie do czołowej trójki to wygra ten sezon. Na drugim miejscu umiejściłbym ulubienicę publiczności, królową Pati. Na trzecim miejscu Rafix, który chyba nie do końca wpasował się w tej edycji z zadania, jednak wykazał się grą socjalną i umiejętnością gry pod presją.

Leks: Gdybym miała określić szansę na wygraną każdej osoby z finału (jak rozumiem poza mna) to obstawiałabym Pati lub Jacka. Myślę, że Rafix jest dobrym graczem ale mam wrażenie, że Patrycja miała najlepszy social z ich trójki, zaś Jack byl najlepszy zadaniowo. Ich odpowiedzi na pytania z pewnością będą miały wpływ na ostateczny wynik głosowania.

Pati:  Leks ma największe szanse na wygraną że wzgeddu na swoją strategię i socjal. Jack zasłużył na wygraną dzięki swojej lojalności w dzięki wygranym zadaniom. Rafix zasłużył na wygraną za swoje zaanga zaangażowanie

Rafix: Każdy z nich miał swoje mocne i swoje słabe strony, naprawdę myślę że każdy ma wciąż szansę na zwycięstwo, po prostu myślę że w tym momencie Leks może być o krok bliżej zwycięstwa niż Pati i Jack, ale nie zaskoczy mnie wygrana żadnej z tych osób.







RAFIX

Na początek chcę podziękować Kamelowi i wam wszystkim za grę. Moim zdaniem ten sezon wyszedł naprawdę dobrze i na to złożył się nie tylko wkład naszego kochanego Kamelka w organizację, ale sam cast i nasze gry, układziki, ruchy. Dlatego dzięki, że te wszystkie wydarzenia doprowadziły do tego, że to ja siedzę w finałowej trójce. Zgadzając się na udział nie miałem za bardzo pojęcia w co się pakuję, ale szedłem z podejściem, żeby adaptować się do sytuacji, jaka zostanie mi narzucona. No ja lubię sprawdzać swoje umiejętności, dlatego wizja tego sezonu mnie ekscytowała. Czego nie przewidziałem, to na pewno tego jak bardzo gra będzie zależeć od zadań. Nie były one moją najmocniejszą stroną, więc nie mogłem oprzeć na tym swojej gry - nie mogę grać kartami, których nie mam. Dlatego początkowo nie starałem się być zbyt decyzyjny, bo po co się narzucać, jeśli w następnej rundzie mogę trafić do bottom i może to potem zostać przez kogoś wykorzystane jako argument do pozbycia się mnie z gry. Nie znaczy to, że tej gry nie miałem – mój socjal był, przyznam się, nierówny, ale nie był zły. Od samego początku utrzymywałem dość dobry kontakt z Leks, Foreverem, Jackiem, Spectarą, Krystianem oraz Vernix. I nie były to osoby, które ze sobą z reguły trzymały, więc miałem sporo opcji otwartych, z tego mogły powstać przeróżne sojusze, w których ja bym się czuł komfortowo. Na starcie też nie chciałem wychodzić do nikogo z ofertą sojuszu, bo po prostu nie chciałem inicjować nic, czego nie byłbym pewny, że będę w stanie to utrzymać do końca przy takim formacie. Dlatego zarówno układ z Krystianem, jak i sojusz z New Yorkiem, Pati i Leks nie były moimi pomysłami, ja tylko wyraziłem zgodę na nie. Moja początkowa gra to był zwykły survival, ukrywanie się poza radarem, a niezależnie od tego kto odpadał, ja nadal miałem mnóstwo opcji na przyszłe rundy. Strata Mikkiego, Rafika czy nowo upieczonego sojusznika New Yorka, nie zabolała mnie za bardzo, choć gdyby zostali to z każdym z nich mógłbym nawiązać współpracę w przyszłości. Dużym zwrotem dla mojej gry było znalezienie się w topce po zadaniu 4. Stwierdziłem, że taka okazja nie może się zmarnować, więc z tej władzy wycisnę jak najwięcej. Na moje szczęście, do bottom wpadł Jack. Już po 3 rundach miałem mniej więcej obraz, kto w zadaniach z reguły będzie wysoko, a kto nisko, dlatego uznałem, że współpraca z Jackiem będzie mi się opłacać. A jeśli jest on w tym momencie zagrożony, no to będzie musiał się zgodzić na ten sojusz i jest spora szansa, że pozostanie mi lojalny. Do tego sojuszu dołączyliśmy Leks i Forevera – kolejne osoby dobre w zadaniach + osoby, z którymi w tym momencie rozmawiałem najwięcej. No dla mnie bosko. Wykorzystałem te dwa dni władzy nie po to, aby wyrzucić kogoś kogo lubię (bo Vernix jest super i gdyby odpadła przeze mnie to byłoby mi smutno), ale po to aby polepszyć swoją pozycję na przyszłe dni. I większość mojej dalszej gry była podyktowana byciem lojalnym temu sojuszowi, a do tego naszej Pati, z którą od momentu założenia sojuszu miałem coraz lepszą relację. Nasz sojusz był wystawiony lekko na próbę w momencie, gdy Jack ponownie trafił do bottom i Specia zaczęła owijać mu pętlę wokół szyi. Narobiło się trochę zamieszania, ale dla mnie najważniejsze było ratowanie mojego sojusznika i ogólnie sojuszu, który sam utworzyłem. Leks nie kupiła tego co prezentowała jej Specia, Pati miała dość negatywne zdanie o Clover, dlatego zgodnie zagłosowaliśmy na niekorzyść Clover. Moim zdaniem ta eliminacja spowodowała jawny podział, a For, który opowiedział się po stronie przeciwnej, został tak w domyśle przez nas wymieniony na Pati, która i tak była sojuszniczką moją oraz Leks. No i od tego momentu nasza czwórka praktycznie trzymała się razem i wybiliśmy drugą stronę do końca. I nie mogę sobie oczywiście przypisać wywalenia Clover, nie zależało to aż tak ode mnie, ale mogę sobie przypisać trafną ocenę sytuacji – gdybym wtedy zagłosował na Jacka, wątpię, że Leks i Pati byłyby chętne do ratowania mnie przez następne trzy rundy. Założenie sojuszu i późniejsze okazanie im lojalności było inwestycją, która zwróciła się dość szybko. Miałem trzy osoby mocne w zadaniach stojące za mną murem. Już będąc w bottom z Foreverem czy Kaczką byłem praktycznie pewny, że nie ma szans na to że odpadnę. Oczywiście sprawiałem przy tym pozory zestresowanego, żeby swoją pewnością czasami nie zrazić do siebie innych, ale naprawdę wyrzucenie mnie w tamtych momentach nie miałoby totalnie sensu. Podsumowując, jestem bardzo zadowolony ze swojej gry. Przy takim formacie jaki otrzymaliśmy zagrałem optymalnie do swoich możliwości. Moja średnia z wyników zadań będzie pewnie niższa niż większości z was, ale to ja siedzę naprzeciw was, a nie z wami. Do tego siedzę przy osobach, z którymi grałem większość sezonu, a każdego ze swoich sojuszników zdobyłem innym sposobem – Leks zbajerowałem swoim socjalem, Jacka ugadałem dzięki swojemu występowi na zadaniu, a z Pati przekonaliśmy się do siebie dzięki sojuszowi oraz gadkom strategicznym, gdzie wymienialiśmy się informacjami jakie mamy na temat głosowań oraz punktów jakie i gdzie przekazujemy. Do tego pokazałem sobie, że nie w każdym sezonie jestem rat i potrafię rozegrać sezon lojalnie, ale z sukcesem. Moja gra na papierze nie wygląda może zbyt interesująco, ale dlatego właśnie myślę, że moja gra była lepsza niż pozostałych - w sezonie gdzie spora część zależała od zadań, ja musiałem wygrać tylko jedno, aby znaleźć się tutaj. Nie była ona efektowna, ale za to bardzo efektywna. Dziękuję wam wszystkim jeszcze raz, bawiłem się świetnie i podejmijcie dla was właściwą decyzję.

JACK

Hej wszystkim,
Aż nie wiem od czego zacząć. kilka tygodni temu nie pomyślałbym, że dzisiaj będę mieć okazję pisać tę mowę.

Na wstępie, chciałbym pogratulować pozostałym finalistom. Wykonaliście kawał dobrej roboty i każdy z Was zasługuje na miejsce w tym finale!

Muszę też podziękować bardzo Kamilowi za zaproszenie do tej edycji. Szczerze mówiąc, kompletnie się tego nie spodziewałem i upewniałem się kilka razy, że rzeczywiście chce abym tutaj wystąpił. Cała edycja była świetnie zrealizowana, a Kamil po raz kolejny wykazał się pełnym profesjonalizmem.

Chciałbym również podziękować Wam wszystkim za udział tej edycji. Gra z Wami była (przez większość czasu...) przyjemnością. Dzięki Wam, z tego sezonu na pewno wyniosę sporo ciekawych wspomnień.

No dobrze, ale nie o tym. Czas wrócić do tego co działo się w tym sezonie i pewnie powinienem napisać tutaj coś więcej o mojej grze.

https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhDRUDZUNjckIjRzjdcqRbwarRClJmU0aah9O0vYhDMrQpSXvEHJB4PymR-6luYMb7kSchotRuCA9-K51XyAaBVbc4TLbwyjGa_zPwD6pEIazVamnQ03Mgscm7eTTTZOD_lK3_HRnpeSK5x/s1600/sinusoida.png
Może zastanawiacie się co to jest i co robi tutaj ten obrazek. Już odpowiadam. To jest sinusoida i za jej pomocą można streścić moją grę w tej edycji. 

Ten sezon pod wieloma względami nie był dla mnie łatwy. Mam tutaj na myśli nie tylko radzenie sobie z zadaniami czy aspekt gry socjalnej, ale też sporo prywatnych spraw. 
Tymbardziej, chciałbym tutaj wspomnieć o osobach które bardzo wspierały mnie w końcowej części rozgrywki, a mianowicie Leks, Pati oraz Rafixowi. Bez Was, dzisiaj, naszej czwórki nie byłoby w tym miejscu. Poprzez jedno głosowanie udało nam się odwrócić losy całej edycji.

Ale zaczynając od początku.

Sinusoida leci w dół
Rozpoczęcie sezonu w moim wykonaniu z pewnością nie było najlepsze. Tuż przed edycją złapał mnie Covid i o mały włos nie zrezygnowałem z programu. Później, znienawidzone przeze mnie zadanie ze zdjęciami które trochę podcięło mi skrzydła oraz 14 punktów kary przez które prawie te skrzydła straciłem... Oczywiście spodziewałem się, że nie będzie lekko i mogę być celem od samego początku, ponieważ dawno grałem w żadnej edycji. Jednak, 14 punktów kary było dla mnie jak "wake-up" call. Wiedziałem wtedy, że łatwo nie będzie i trzeba jak najszybciej zacząć działać i próbować nawiązywać relacje z pozostałymi graczami.
Sinuisda w górę
Po pierwszym odcinku czułem, że muszę coś szybko wymyślić, bo inaczej moja przygoda z sezonem niedługo się skończy. Przekonałem sam siebie, że pokonam tę przeszkodę rzuconą mi przez innych w postaci "14" punktów kary. Postanowiłem skupić się na nawiązaniu lepszych relacji z pozostałymi uczestnikami. Wmawiałem sobie, że to 14 punktów kary to tylko wypadek przy pracy i będzie lepiej. 
I rzeczywiście, dość szybko złapałem dobry kontakt z niektórymi osobami. Ponadto, większość graczy chciała pozbyć się jednego z większych zagrożeń tego sezonu, czyli Mikkiego. Wiedziałem, że on jest silnym przeciwnikiem i nigdy nie wiadomo jaki ruch może wykonać. Także, jego eliminacja bardzo była mi na rękę.
Następnie, udało mi się znaleźć w Top 2 kolejnego zadania. Wydawałoby się wtedy, że wszystko zmienierza w dobrym kierunku, jednak...

Sinusoida w dół
No właśnie... Jednak, zawsze coś. Wśród zagrożonych osób znalazł się Raff. Raffa znam od bardzo dawna. Pamiętam go bardzo dobrze, bo to osoba, która znalazła już ORGi zanim ja zacząłem grać. Mogę się tutaj mylić, ale on był chyba pierwszą osobą, która napisała do mnie podczas mojej debiutanckiej edycji. 
Chciałem, aby on został w grze. Jednak każdy z kim rozmawiałem otwarcie twierdził, że oddaje swój głos na Raffa. Ja będąc w pełni o tym przekonany, przyjąłem to do wiadomości i nie chciałem za bardzo narażać swojej gry aby zatrzymać go za wszelką cenę. To był czas gdzie dopiero budowałem relacje z innymi osobami i nie posiadałem grona zaufanych osób, które mógłbym przekonać do zatrzymania Raffa.
Chciałem wtedy postąpiąc uczciwie i nie robić mu fałszywych nadziei. Wprost napisałem do niego, że odpada... I jakież było moje zaskoczenie, gdy okazało się, że głosowanie nie było tak oczywiste, a Raff odpadł o włos. Wiedziałem wtedy, że nic nie wiem i moja gra znowu zmierza na dno.
Sinusoida w górę
Jak to mówią, po burzy, zawsze przychodzi słońce. Przyszło i tym razem. Wypadłem całkiem nieźle w kolejnym zadaniu. Nawiązywałem coraz lepsze relacje z innymi uczestnikami. Wspólnie z Foreverem i Spectarą udało nam się założyć sojusz. Następnie, powstał jeszcze innych, większy sojusz pomiędzy mną, Foreverem i Spectarą. Wyglądało na to, że będziemy grać razem, że będzie coraz lepiej, że zdominujemy ten sezon. Aż tu nagle...

Sinusoida w dół
do strefy zagrożenia trafiłem ja, Spectara i Vernix. Ze Spectarą łączył mnie wspominany wyżej sojusz. Z Vernix bardzo dobrze mi się rozmawiało. Spotkaliśmy się w jakiejkolwiek grze po raz pierwszy, jednak dość szybko udało nam się znaleźć wspólny język
Wydawało się, że głosowanie nie będzie problematyczne i większośc osób z bólem serca, ale jednak zagłosuje na Vernix. Niestety, z każdą godziną sytuacja była coraz mniej klarowna. Ze strony Forevera otrzymałem wtedy ostrzeżenie dotyczące planów Spectary. Podobno Specia chciała zostawić w grze Vernix. Było to dla mnie lekkim ciosem, jednak nie było to coś z czego nie da się podnieść, ponieważ głosowało wtedy sporo osób.
W międzyczasie, powstał kolejny sojusz. Po rozmowie z Foreverem i Rafixem, wyszła propozycja sojuszu czwórki: Forever, Leks, Rafix, Jack. Jak będąc zagrożonym nie mogłem pozwolić sobie na odrzucenie takiej oferty. Zdecydowałem, że najrozsądniej będzie przyjąć tę propozycję. Jak można było łatwo się domyślić, dwa duże sojusze na takim etapie gry nie były najlepszym pomysłem. Wspólnie z Foreverem uznaliśmy wtedy, że na dłuższą metę gra na dwa sojusze nie jest dobrym rozwiązaniem i niedługo będzie trzeba wyelimonować kogoś z jednej ze stron.
Oczywiście tuż przed głosowaniem każdy pisał o swojej lojalności i potwierdzał głosowanie na Vernix. Ale... no właśnie, znowu, nie każdy postąpił tak jak pisał... A ja otrzymałem dwa głosy.
Po kolejnym zadaniu, w strefie zagrożenia znaleźli się Krystian i Spectara. Najpierw chciałem kierować się rozumiem i pozbyć się Krystiana, z którym nie miałem żadnego układu, jednak bardzo go polubiłem. Kolejny dzień przyniósł zupełnie inne rozstrzygnięcie. 
Od samego początku Krystian walczył o to, aby pozostać w grze. Natomiast, ze strony Spectary nie widziałem chociaż w 20% takiego zaangażowania. Całej sytuacji dramatyzmu dodawał fakt, że nikt nie chciał otwarcie powiedzieć na kogo oddaje swój głos. Ja ze swojej strony nie chciałem nikogo proponować, ponieważ jeden taki ruch mógł zrobić ze mnie ogromny cel.
Pamiętam, że tamten wybór był najtrudniejszym w całej edycji. Po rozmowie z Clover i Kaczką oraz zapewnieniach z ich strony, że oddały głos na Spectarę, również zdecydowałem się na takie rozwiązanie i po rozmowach z nimi zaglosowałem na Spectarę.
Ta sytuacja wywołała wydawałoby się ogromną burze, jednak później było znacznie gorzej...

Po kolejnym wyzwaniu w strefie zagrożenia znalazłem się razem z Clover, a do najlepszej dwójki trafiła Spectara oraz Kaczka. Wiedziałem że to dla mnie oznacza początek końca.
Z Clover na tamtym etapie gry byłem bardzo blisko. W końcu to dzięki niej postanowiłem zagłosować na Spectarę. Przyrzekliśmy, że nie będziemy robić kampani przeciwko sobie. 
Ja, nie mający właściwie żadnego ruchu na tamtym etapie, postanowiłem zaoferować to co mogłem, czyli prawdę. Na proponowanie komukolwiek jakichś nowych układów było już za późno.
Wyszedłem wówczas do Kaczki i Spectary z propozycją podzielenia się wszystkim co wiem o grze. Tak jak napisałem, tak zrobiłem. Opisałem dokładnie swoją sytuację w grze oraz wyjaśniłem co kierowało mną przy podejmowaniu takich a nie innych decyzji w poprzednim etapie gry... Byłem pogodzony ze swoim losem, nie sądziłem jednak, że może być gorzej. 
Tamten dzień zapamiętam na długo... z różnych względów (nie wchodząc już w szczegóły dotyczące Ukrainy), okazało się, że osoba której zaproponowałem pełną szczerość, z którą podzieliłem się wszystkim co wiedziałem o grze, której kilka dni wcześniej zwierzyłem się z bardzo osobistych rzeczy, postanowiła wykorzystać to w niecny sposób. Zamiast zaakceptować prawdziwy stan rzeczy, zdecydowała o sianiu tępej propagandy na mój temat.
Spectara, nie mogąc pogodzić się z informacjami na temat tego jak do tej pory grałem ja, Clover oraz Forever, zaczęła chyba do każdego uderzać z różnego rodzaju informacjami, które na celu miały zdyskredytowanie mojej osoby. Biorąc pod uwagę fakt, że kilka dni wcześniej rozmawialiśmy sporo o życiu prywatnych i sferze psychologicznej, odebrałem to jako próbę skrzywdzenie mnie w najgorszy możliwy sposób. (Jeżeli na tamtym etapie byliście w grze, to pewnie też dostaliście tego typu wiadomości). Nagle okazało się, że ja jestem tym najgorszym. Do osób o które troszyczłem się w grze dotarły wiadomości, że rzekomo próbuję je zniszczyć. Co najlepsze, była nawet jedna taka wiadomość, w której Spectara sugerowała, że razem ze mną w głosowaniu na nią tydzień wcześniej uczestniczył... Rafix, a nie Clover.
Sinusoida w górę
Na szczęście, w grze, znajdowały się jeszcze osoby, potrafiące logicznie myśleć. Kłamstwa, które brzmiały absurdalnie i miały mnie totalnie pogrążyć, zaskodziły nie tej osobie której miały zaszkodzić. Im bardziej Spectara starała się zdyskredytować mnie jako gracza i jako człowieka, tymbardziej na tym zyskiwałem. Dzięki temu, że Rafix, Leks i Pati postanowili mi zaufać (oraz Alexis, która wygrała wyzwanie), udało mi się przetrwać tamto głosowanie.

Oczywiście, tamta sytuacja nie przeszła bez echa. Na pewno zostawiło to mojej głowie sporo niedobrych wspomnień, które zostaną ze mną długo po tej edycji. Bardzo przykro jest mi też z tego powodu, że osoba, która w tak obrzydliwy sposób próbowała mnie oczerwnić, nie miała odwagi, by chociaż dwoma słowami odpowiedzieć na moje wiadomości...

Pewnie każdy z Was, jurorów słyszał inne wersje wydarzeń i dopiero poczas czytania odcinków będziecie mieć okazję zobaczyć jak było naprawdę. Zgaduję, że wyniki głosowania dla obserwujących edycję pewnie były zaskakujące, jednak pokazały komu mogę ufać na dalszym etapie gry i z kim powinienem trzymać.

W kolejnym odcinku, wiedziałem że będzie ciążyć na mnie duża odpowiedzialność. Za wszelką cenę chciałem odwdzięczyć się Pati, Leks i Rafixowi za poprzednie głosowanie. Udało mi się wtedy wygrać Legacy i wyeliminować Spectarę.
Sinusoida w dół
I później nadszedł ten moment... Najgorsze głosowanie edycji. Kierując się czystą strategią, musiałem wyeliminować Forevera, z którym miałem bardzo dobry kontakt od początku edycji, ale po całej "dramie ze Spectarą" nasza relacja legła w gruzach. 
Oczywiście, każdy z nas winny był tej sytuacji i rozpadowi sojuszu Clover-Spectara-Forever-Jack. Musiałem jednak oddzielić grę od sympatii i wyeliminować Forevera.

Sinusoida w górę
W kolejnym wyzwaniu znów udało mi się pokazać z niezłej strony. Do strefy zagrożenia trafili Rafix i Kaczka. Dla mnie była to całkiem niezła sytuacja. Wszyscy mający prawo głosu, chcieli oddać głos na Kaczkę, jedyną osobę, będącą w grze, która mogła mi zaszkodzić.

I tak właśnie udało mi się dojść do finałowej czwórki.
Jak widzicie, moja droga do finału była dość krętna i wyboista. Aby znaleźć się w tym miejscu od samego początky musiałem wykazać się wszystkimi elementami niezbędnymi w takich grach, a mianowicie: 
-> wynikami w wyzwaniach - Myślę, że całkiem nieźle poszło mi w tym sezonie. Na pewno fakt wygrywania zadań sporo pomagał mi w grze;
-> grą socjalną - Mimo dużych niedoskonałości, szczególnie na początku edycji, udało mi się nawiązać dobre relacje z kilkoma osobami;
-> strategią - Gra strategiczna w tej edycji była dość trudna z wielu względów. Nie wiedzieliśmy do końca jak będzie wyglądać ta edycja. Myślę jednak, że decyzje podejmowane przeze mnie był dobre i bardzo przybliżyły mnie do finału. Jedyną taką rzeczą, którą o mało nie przypłaciłem eliminacją z gry, było głosowanie na Spectarę w odcinku gdzie była zagrożona z Krystianem
-> szczęściem - Nie oszukujmy się, szczęście zawsze jest potrzebne w tej typu grach. Podam wam przykład, gdyby np. Mikki grał na poważnie od samego początku to ta edycja wyglądałaby całkiem inaczej
Mam nadzieję, że udało Wam się przebrnąć przez tę mowę. 

Dziękuję Wam wszystkim za ten super sezon!

Jeżeli nadal macie wątpliwości, bądź komentarze związane z moją grą to czekam na Wasze pytania.

Dzięki,
Jack

PATI

Na początku chcialabym podziekowac za super zorganizowana edycję z castem, ktory bede bardzo milo wspominac. Nie sadzilam ze ktoś mnie zglosi do tej edycji, a jednak przeszlo to komus przez mysl i jestem za to bardzo wdzieczna, bo gdyby nie ta osoba nie moglabym przypomniec sobie jak to jest gdy sie gra w sezonie. To dla mnie nie lada osiągniecie dojść do końca w tak trudnej edycji; z finalowej czworki kazdy z nas moze byc dumny ze dotarl tak daleko.

Postaram sie teraz opowiedzieć troche o mojej grze. Przez to ze nie mam juz tyle czasu co kiedys wiedzialam ze moj socjal nie bedzie najlepszy i przyznaje sie, ze to byla slaba strona mojej gry. staralam sie jak moglem z utrzymywaniem kontaktow z graczami, chhoc nie z kazdym mi sie to udalo niestety. W edycji wydawało mi sie ze znajduja sie osoby, ktore nie traktuja mnie powaznie, moze to bylo wrazenie, ale ciezko mi sie bylo odnalezc w All Stars na początku; wydawalo mi sie ze nikt nie chce do mnie pisac, nikt nie chcial sie ze mna dzielic informacjami. Z tego powodu uznalam, ze ja tez nie bede nic do nikogo pisac i dopiero gdy ktos mi pokaze ze chce ze mna grac to przekaze tej osobie to co wiem. Niestety nie doczekalam sie na nic takiego, nie bylam zagrozona ale nie mialam tez sojuszy i informacji od innych osob, pozostali jak juz do mnie pisali to o niczym konkretnym i rzadko, oczywiscie sama tez moglam pisac czesciej, ale rozmowy mnie zniechecaly i tracilam chec na ich prowadzenie gdy widzialam wiadomosci ze ktos sie przykladowo przymila gdy mowi ze nalogowo kupuje swieczki, bylo to dla mnie branie mnie za glupią

Uznalam ze musze sama sie wziac za wszystko i wykorzystac to co sie dzieje na moja korzysc. pierwszym krokiem bylo wyzalenie sie Spectarze oraz Leks ze wszystko mnie omija. mialam z nimi wiekszy kontakt niz z innymi, pomyslalam ze gdy zaczne sie zalic to zblize je do siebie i mi zaufają. Złapałam dobry kontakt z New Yorkiem, ktoremu powiedzialam o mozliwej wspolpracy, temat ucichl nikt nic nie proponowal wiec tak jak wczesniej wszystko wzielam na siebie i zaproponowalam ny sojusz. NY wybrał do niego Leks, ja zaproponowalam Rafixa z mysla ze nikt by mnie nie podejrzewal o granie z nim. W ten sposob czulam sie kryta przez trzy osoby ktore mogly miec z kims innym kontakt.  Dalej w grze postaralam sie o kolejny sojusz z Leks i Spectarą. Po raz kolejny to ja wyszłam z inicjatywa, bylo nas juz wtedy mniej, a po rozmowach ze specią dowiedzialam sie ze ma ona kontakt z osobami z ktorymi malo pisze czyli clover forever kaczka. przez to uznalam ze potrzebuje grupy w ktorej bedzie specia, aby w razie potrzeby mogla mnie przed innymi obronic i zwiekszyc swoje plecy. nie mialam czas u na socjal dlatego musialam tworzyc swoja ochrone w inny sposob, socjal na pewno bylby skuteczniejszy ale lepsze cos niz nic. Staralam sie podtrzymywc rozmowy z jackiem ktory jako jedyny do mnie pisal regularnie sam, poczatkowo nie traktowal mnie powaznie czym mnie zrazil i nawet na niego glosowalam raz, ale z biegiem gry doszlam do wniosku ze skoro do mnie pisze to musze go ptrzytrzymac przy sobie i pokazac ze warto mi ufac w rundzie kiedy odpadla clover

nie mialam dobrego socjalu, przyznaje ale postaralam sie o strategie. jak stworzylam sojusze to poczulam sie pewniej, najwazniejsza byla dla mnie grupa z rafixem i leks. staralam sie ich kryc jak tylko moglam. gdy specia mowila ze mysli ze to rafix na nią glosowal, sprobowalam go ochronic i powiedzialam jej ze clover pisala do mnie ze nalogowo kupuje swieczki (mowilem o tym zalac sie jej na poczatku bez nickow). oprocz tego gdy specia powiedziala mi o osobach ktore mysli ze na nia zaglosowaly odkrylam jej sojusz z clover i kaczka. wiedzialam kto jak glosowal jak odpadal krystian, nie byla to zadna tajemnica, a specia robiac z tego podchody pokazala ze gra z clover i kaczka. krylam sie ze swoimi sojuszami i specia o nich nie wiedziala, gdy chciala wrzucic pod pociag rafixa wrzucila siebie i clover z kaczką. to mi pokazalo ze zrobienie grupy ze specia bylo dobrym pomyslem, ale trzymanie ich wszystkich w grze bedzie zle, dlatego przekazywalam dalej informacje ktore mialam. powiedzialam leks i rafixowi o podejrzeniach speci, bo mialam w glowie informacje od new yorka ze rafix nie byl mnie pewien, a chcialam zeby byl. czesto prowadzilam rozmowy z leks, ktora tez duzo wyciagala informacji od pozostalych.

Gdyby nie moje dzialania i polaczenie paru osob w siec mysle ze finalowy etap wygladalby inaczej. poprzez powstala siec i kontakty udalo mi sie przejsc od osoby ktora nie wie nic do osby, ktora wiedziala sporo i to co wiedzialam moglam wykorzystywac. postanowilam zaufac w ciemno pewnym osobom i przkeonac te osoby ze to sie wszystkim oplaci. w kluczowym momencie oddalilam sie od spectary sprzedajac informacje o jej grze. liczylam sie ze zdaniem innych. Oprocz swoich dzialan chcialam tez wykorzystywac dzialania innych, gdy jack poklocil sie ze specia domyslalam sie ze ta klotnia przejdzie na osoby z ktorymi specia jest blisko, dlatego uratowanie jacka bylo wazne, bo tak dlugo jak jack byl w grze to wiedzialam ze gdy role na top sie odwroca to jack bedzie osoba do eliminacji a nie ja w edycji liczyly sie zadania, w ktorych poradzilam sobie dobrze nigdy nie lądujac w strefie bottom.

w pewnych momentach na pewno dopisalo mi szczescie ale uwazam ze moj wklad w edycje byl duzy i od osoby bedacej na samym dole udalo mi sie stac osoba na ktorej trzeba bylo polegac. jedno jest pewne wszyscy zagralismy dobra edycje i zycze powodzenia wszystkim finalistom.


LEKS

Może zaczniemy standardowo! Witam wszystkich jurorów i Was finaliści :D Prawdopodobnie każdy z Was czeka już na tą część, w której mówię o swojej przemyślanej w każdym momencie strategii i wszystkich sojuszach w jakich byłam ale zanim do tego dojdziemy muszę zrobić ten mały wstęp, więc wybaczcie, to co Was interesuje znajdziecie w akapicie trzecim xD Przede wszystkim chciałabym każdemu z Was bez wyjątku podziękować za ten sezon i za to, że jestem teraz tutaj. Widziałam, że część z Was w pytaniach ma wątpliwości, czy byłam z Wami prywatnie szczera. W tym miejscu chcę powiedzieć, że tak. Grałam tu jako Leks, gdybyście poznali mnie w realu to myślę, że mielibyście podobne odczucia co do mojej osoby, ponieważ przez cały czas trwania edycji byłam sobą. Na samym początku założyłam, że postaram się oszukiwać jak najmniej i jeśli się uda i znajdę osoby, z którymi chcę iść dalej i będę mogła im w moim odczuciu zaufać to będę się ich trzymać. I tak się stało. Jack, Rafix, Pati udało nam się w czwórkę dojść do tego etapu i należą Wam się ogromne gratulacje! Wierzcie mi, że trzymam za Was kciuki równie mocno co za siebie! Ponieważ to moja mowa to mogę jeszcze trochę się nad nią porozwodzić i chciałabym dodać jeszcze dwa słowa. Dziękuję Wam chłopcy za ten sojusz, który mieliśmy i który przetrwał aż do teraz. Zawsze byłam z Wami szczera, zawsze mogłam na Was liczyć i nie wyobrażałam sobie Was zdradzić bez powodu. Granie u Waszego boku to była czysta przyjemność. Patrycja Tobie również z serdecznie gratuluję, rozmawiałam z Tobą mniej niż z chłopakami i nasz sojusz zaczął się też troszkę później ale cieszę się, że w dalszych etapach byłyśmy razem i mogłyśmy na siebie liczyć. Niech wygra najlepszy! Na początu chciałabym nakreślić Wam jaki miałam plan na grę. Wiedziałam, że w poprzednich sezonach z zadaniami szło mi różnie a tutaj mając aż tyle możliwości na odpadnięcie, kiedy znalazło się w bottom postanowiłam dać z siebie wszystko w zadaniach. Pamiętam pierwsze zadanie i zdjęcia. Nie myślałam, że wygram, w mojej głowie miałam, że każdy z Was ma na podwórku traktor i kielnie a we frani robi pranie xD okazało się, jednak, że opłaciło się robienie naszyjnika z makaronu czy rzucanie kapciem we włącznik światła. Pierwszą osobą, która odpadła był Mikki. Niektórzy mają wątpliwości, o strategii w moim głosowaniu i moich odpowiedziach typu “głosuje z większością”, więc teraz postaram się Wam nakreślić jak wyglądała gra z mojej perspektywy. Nie będę tutaj streszczać całego sezonu skupię się na najbardziej istotnych z mojej perspektywy radach. Na początku musiałam rozeznać się w edycji, cast w większosci był dla mnie nowy i nie wiedziałam czego mogę oczekiwać, więc nie planowałam przez najbliższych kilka rad się wychylać. Przy eliminacji Rafika ustaliliśmy z Jackiem, że najlepiej będzie jeśli jednak Rafik odpadnie głosami większości a nie naszym głosem i dobrze byłoby jednak nie wygrać zadania. Zaczęłam wtedy więcej z nim rozmawiać i wyszłam z propozycją sojuszu. Liczyłam na to, że intuicja mnie nie zawiedzie i dobrze będzie nam się razem współpracować, bo ciężko wtedy mówić jeszcze o wspólnym planie na grę. Kolejna rada była o tyle istotna, że zaciśniłam więź z New Yorkiem i naprawdę zależało mi na tym aby został w grze. Z nim i z Vernix złapałam kontakt na początku, na plus było również to, że część osób mówiła, że mają z nimi nie za dobry kontakt, ponieważ wtedy ten sojusz mógłby naprawdę się utrzymać i istaniało mniejsze prawdpodobieństwo, że gdzieś mnie zdradzą. Niestety poszło to w parze z tym, że chcieli również ich wyeliminować. Wtedy też z propozycją sojuszu wyszedł NY, sojusz miał się składać ze mnie, jego, Rafixa i Patrycji. Ufał im i liczył, że zbierzemy potrzebna ilość głosów. Mieliśmy z Rafixem pewne wątpliwości co do Patrycji, ponieważ obawialiśmy się, że gra z każdym ale musieliśmy komuś zaufać. To był ten moment kiedy po oddaniu głosu wiedziałam, że odpadnie NY, wtedy tez zdalam sobie sprawe z tego ze prawdopodobnie jest sojusz Vernix Krystian Spectera. Forever i Jack oddali glos na NY, wiec prawdopodobienstwo jego zostania bylo bardzo, bardzo male. Pomimo tego nie zmienilam glosu, poniewaz bez wzgledu na to czy kopneloby mnie to w twarz i probowalabym jakos z tego wyjsc przy potencjalnym moim btm czy nie, nie chcialam glosowac na NY, bo gdyby jakims cudem ktokolwiek z nich zmienil glos i NY odpadlby przeze mnie to nie wydarowalabym sobie tego. Poza tym to bym bardzo dobry moment aby sprawdzic jak zachowaja sie Patrycja i Rafix i czy nie zdradza mnie. Bardzo istotnym elementem gry, byla rowniez rada z eliminacja Clover. Mialam wtedy sojusz ze Spectera i Patrycja, z Jackiem, Rafixem i Forever i z Patrycja i Rafixem. Bylam pewna ze Krystian odpadnie stosunkiem glosow 5-2, jednak Jack zaglosowal inaczej. Bylo to mocna zadra w moim zaufaniu do niego, bo ta rada nie miala byc przelomowa, wiec mogl smialo powiedziec o tym, na kogo chce oddac glos. Po tej sytuacji przyznaje, ze zaczelam sie zastanawiac z kim powinnam dalej grac ale ani Amanada ani Clover pomimo tego, ze utrzymywalysmy kontakt nic nie proponowaly. Nie mialam z nimi zadnego sojuszu, Jack zaczal pisac o tym jak razem z Clover, Spectera i Forever zalozony jest sojusz od dluzszego czasu i, ze Forever zacisni swoj kontakt z Clover i Spectera jesli ona zostanie w grze. Mialam wtedy dwie mozliwosci albo mu zaufac i trzymac sie w sojuszu z Patrycja i Rafixem albo ich zdradzic i przejsc na druga strone mocy xD Postawilam na sprawdzony sojusz i nie zaluje, bo znalazlam sie w tym miejscu. Nie wiem jakby gra potoczyla sie w innym przypadku. To co wiem to to, ze od tamtej eliminacji chcialam rozbic grupe Forever, Spectery i Amandy. Zachowanie Spectery w trakcie tamtego bottom spowodowalo, ze czulam sie jakby traktowala mnie jak osobe, ktorej moze napisac wszystko a ona w to slepo uwierzy. Pamietam, ze kiedy dostalam od niej wiadomosc jak Jack kopie dolki pode mna to od razu rozmawialam o tym z Patrycją, Jackiem i Rafixem. Rafał dostal tez podobnie wiadomosci, do Patrycji napisala dopiero pozniej. Udalo jej sie, jednak rzekomo przekonac Amande i Fora, wiec to byl bardzo dobry ruch z jej strony. Z drugiej strony nie widzialam w ogole sensu, w tym, ze Jack podczas gdy powinien walczyc o nasze glosy akurat do niej, z ktora ma najgorszy chyba kontakt nadaje na kazdego. Mysle, ze For wiedzial o tym ruchu na pewno. Dowiedzialam sie wtedy rowniez o dwoch sojuszach - Jacka, Fora i Spectery i pozniej o ich sojuszu z Clover. Podjelam wtedy decyzje o tym, ze chce grac dalej z Jackiem, Rafixem i Pati. Kolejne eliminacje były wpadkową tych decyzji. Wiedziałam, że muszę zrobić wszystko, aby nie wygrała przy eliminacji Forever Patrycja, ponieważ jeśli zdecydowałaby się zostawić Rafixa to w dalszym etapie gry bałam się, że będzie chciał iść z nią albo z Jackiem dalej. Wygrałam wtedy dwa razy pod rząd i uratowałam Rafixa a takze miałam bardzo dobry kontakt z Jackiem. Bez względu na to kto wygra, jestem naprawdę dumna z tego, że doszłam do finału w takim składzie. Uważam, że każdy z nas zasługuje na wygraną i każdemu z Was kibicuję. Postarałam się opisać bardziej szczegółowo moją grę w Waszych odpowiedziach, więc jeśli nie mogliście znaleźć tego czego szukaliście tutaj to zerknijcie na nie, istnieje szansa, że opisałam to tam ;D Słowem podsumowania myślę, że byłam w tej edycji najlepsza zadaniowo, raz udało mi się uzyskać najwięcej punktów nagrody, co mam nadzieję świadczy o tym, że mój social też nie był najgorszy. Próbowałam lekko namieszać przez pisanie o różnych sojuszach ale poza tym starałam się grać fair i znaleźć kogoś komu będę chciała zaufać. Jeśli uważacie, że powinnam wygrać to głosujcie na mnie, jeśli nie to oddajcie głos na Leks ;D Tak jak mowilam juz wczesniej niech wygra najlepszy!




Mikki: nie mam zadnych pytan. powodzenia

Rafik: Drodzy finaliści. Gratulacje dla Was. To wam udało się zajść do tego momentu i to Wam udało się zawalczyć na tyle mocno, aby przetrwać i stanąć tu przed nami, ławą przysięgłych 😄 Nie będę ukrywać, ale poczułem się zawiedziony, że nie było mi dane móc zagrać dłużej, zwłaszcza, że wróciłem po trochę dłuższej przerwie i bardzo liczyłem na to, że dostanę szansę na zaprezentowanie się od tej NAJLEPSZEJ strony, jaką tylko bym mógł przez te 13 lat swojej "kariery" na ORGach. Poczułem niesmak, gdy musiałem odejść. No ale ktoś musiał odpaść, taka kolej rzeczy.

New York: Witam was finaliści! Gratuluję do dotarcia tak daleko! Odpadłem dość szybko, więc nie mam, aż tak dużej wiedzy o waszych grach co inni, ale postarałem się z moimo pytaniami jak mogę! Choć mój głos jest na 99% locked, to radzę moich pytań nie ignorować, bo zawsze jest ten 1%!!

Vernix: Leks, my bestie, gratulacje! Zdecydowanie zasłużyłaś na ten finał ❤️ Odkąd odpadłam za Ciebie najbardziej trzymałam kciuki. No i nie zawiodłaś mnie - udało Ci się tutaj dotrzeć ❤️Rafix, gratuluję! Szczerze, nie spodziewałam się, że tutaj dotrzesz. Jednak udało Ci się, więc jestem dumna! Może uda Ci się powtórzyć sukces z Love Island, ale zanim to, mam do Ciebie dwa pytania! Pati! You are my queen! Gratulacje ❤️ Przynajmniej jednej z Patrycji udało się tu dotrzeć, haha! Jack, gratulację! W moim wymarzonym finale, nie licząc Krystiana i Leks, byłeś też i Ty ❤️ Zatem zadam Ci dwa pytania, aby się upewnić, czy mój głos do Ciebie powędruje!

Krystian: Gratulacje dla każdego kto dotrwał do finału. Niektórzy zasłużyli na to miejsce, inni trochę mniej. Aczkolwiek mam nadzieje, że każdy uzasadni dlaczego właśnie powinien wygrać. Powodzenia misiaczki.

Clover: Witajcie, kochani! Gratuluję Wam bardzo zajścia do wielkiego finału tak wyjątkowej edycji! Cieszę się, że miałam możliwość w niej wystąpić, zwłaszcza z tak silnymi zawodnikami jak Wy. Oczywiście jedni zaskarbili się pod tym względem bardziej, jedni mniej. Nie jestem bitter jurorką, ale również nie owijam w bawełnę. Mam nadzieję, że dowiem się więcej o waszej grze, bo nie ukrywam, niektórzy z Was albo zajebiście dobrze grali, albo niektórzy z Was nie zasługują, by tutaj być i chciałabym znaleźć się w błędzie. W tym sezonie nie miałam milion sojuszy jak niektórzy z Was myśleli, ale jestem ciekawa Waszych sojuszy, które w mniejszym czy większym stopniu Was tutaj zaprowadziły, czy może dokonaliście tego na własną rękę? Więcej szczegółów w pytaniach ode mnie… Życzę powodzenia i ściskam każdego. Tak, Rafix, każdego. Ja w przeciwieństwie do Ciebie nie podchodzę osobiście do graczy, tylko oceniam obiektywnie ich grę 😗

Spectara: Hi, queens! You've done it again. Constantly raising the bar for us all, and doing it flawlessly... I'd say I'm surprised, but I've seen it up close personal... You make me so proud and I love you. Gratuluję Wam dotarcia do samego końca, bo mimo, że sezon był króciutki, to jednak nie oznacza to, że nie był intensywny. Cieszę się za każdego z Was bez wyjątku, nawet jeśli z poniektórymi pojawiły się ze mną spięcia. To na kogo oddam głos zrobię co w mojej mocy było podyktowane czysto obiektywnym punktem spojrzenia, a na  wyjaśnienie wszelkich niesnasek czy niedogadań jest miejsce tutaj. Powodzenia, niech wygra najlepszy.

Forever: Gratuluje wam wszyscy finaliści! Jestescie oficjalnie Top4 tego sezonu zupełnie z różnych powodów! Jestem naprawdę szczęśliwy, ze mogłem dzielić z wami ten cudowny sezon i mam nadzieje, ze jeszcze się kiedyś spotkamy xD zacznę od tego, ze odezwę się do was personalnie, a potem dostaniecie ode mnie super pytania xD Leks, jesteś dla mnie naprawdę gwiazda tego sezonu i cieszę się, ze tutaj byliśmy. Ale mam problem, ponieważ uważam twoja grę za bezpieczna. Pati, z Tobą to ja nie wiem co zrobić, ponieważ nie wiem praktycznie nic o twojej grze, a ja lubię wiedzieć wszystko <3. Jack, twój roast zostawiam Speci xD ale u Ciebie to nie wiem komu Ty do końca byłeś najbardziej wierny xD a Rafix, No cóż, ty się będziesz bronić z zadań, bo gurl, twój truck record jest dla mnie porównywalny teraz z Sheeną z ANTM11 xD

ZłeKaczkaKochani finaliści, gratuluję wam dojścia do końcowego etapu gry, z pewnością macie teraz dużo do pisania i odpowiadania, a ja też nie lubię się rozpisywać więc będę się streszczać. Z pewnością z innych kategorii finału dowiem się jak najwięcej o waszej grze i odpowie mi to na ogólnie pytania jakie mogłabym do was skierować i pomoże wybrać na kogo powinnam oddać głos. Chcę żebyście wiedzieli, że biorę swoją rolę jurora bardzo odpowiedzialnie, więc każde z was ma szansę na mój głos, ale też jako ostatni juror mam obowiązek być bitter, więc może przejdźmy do pytań ❤️ Zapewniam was że każde z nich jest przemyślane i ważne dla mnie.

----

Jack:  Gratuluje wszystkim dojsca do samego konca!

Leks: Na wstępie pragnę zaznaczyć, że jedno z Twoich pytań Rafix jest tak dobre, że mam nadzieję, nie obrazisz się na mnie, za to, że je ukradnę! Gratulacje wszystkim <3

Pati: Drodzy finalisci, gratuluje dotarcia tak daleko, bardzo chcialam byc na waszym miejscu ale nie udalo sie przejsc przez zadania xd wezme pod uwage wszystko co piszecie i niech wygra najlepsza osoba 

Rafix: Wielkie gratulacje dotrwania tak daelko. Zazdroszcze

RAFIX

Mikki: nie mam zadnych pytan. powodzenia

Rafix: Dziękuję i nawzajem ❤️ Pozdrawiam.

Rafik: 1. Co wyróżnia Cię na tle innych zawodników, abyś miał szanse na zwycięstwo? Z tego, co mi wiadomo, ława przysięgłych nie widzi w Tobie zwycięzcy.
2. Czy gdybyś mógł cofnąć czas, to czy zadbałbyś o lepszy socjal ze mną? Będę szczery, ale po raz kolejny wyczułem dystans od Ciebie.

Rafix: 1. To co się wiąże na pewno z tym, że nie wyglądam na zwycięzcę to moje słabe występy w zadaniach, ale moim zdaniem właśnie dlatego wypadam lepiej niż pozostali. Nie mogłem grać jak challenge beast, bo nie jestem aż taki dobry w zadaniach, dlatego musiałem robić wszystko inne, żeby przetrwać. Zakładać sojusze, utrzymywać kontakty z ludźmi i podejmować najlepsze dla mnie decyzje strategicznie. W sezonie gdzie tak duża waga przywiązywana jest do zadań to powinno być w pewnym stopniu imponujące, że doszedłem tak daleko z tak niewielkimi umiejętnościami zadaniowymi. Czym nie mogą się pochwalić pozostali finaliści jest fakt, że to ja zainicjowałem sojusz z Jackiem i Leks na etapie finałowej 10, który praktycznie zaprowadził mnie do finału.

Rafix:  2. No szczerze mówiąc Rafik, nie starałem się dystansować od ciebie, ale odczuwałem też, że oczekujesz ode mnie, że zaoferuję ci pomoc w pozostaniu czy sojusz. Co nie opłacałoby mi się w ogóle, ponieważ i tak nie byłbym w stanie tego dotrzymać, bo przy tobie, Vernix i Krystianie, to ciebie opłacało mi się najbardziej wyrzucić. W przypadku gdybyś tam był z innymi osobami, to bardzo chętnie bym ci pomógł, ale niestety, nie mogę grać z każdym, a uznałem że robienie ci nadziei i głosowanie na ciebie tego samego dnia zostawiłoby znacznie większy niesmak. Dla wytłumaczenia moich braków w grze socjalnej mogę powiedzieć tylko tyle, że pracuję 10h a nie chcę w pracy ciągle siedzieć przed telefonem bo nie chcę robić złego wrażenia na pozostałych pracownikach, dlatego w niektóre dni moja aktywność była dość niewielka.

New York: Do Rafixa: Hej Ratix, gratulację finału! Większość jury ma o tobie opinie, że jesteś goatem sezonu i, że coastowałeś do finału. Ja osobiście dałem się benefit zaufania, bo wiem, że jesteś świetnym graczem i, że Leks i Pati, z którymi nawiązaliśmy sojusz w 3 odcinku dalej są w grze. Czy wasza trójka trzymała się razem, po mojej eliminacji i jeśli tak to jaką funcję pełniłeś w tym sojuszu? Drugim moim pytaniem jest, jakie jest twoje największe osiągniecie w tym sezonie? Wygrałeś tylko 1 zadanie, więc nie miałeś zbyt dużo okazji bycia bezpośrednio za czyjąś eliminacją, ale może jakąś kontrolowałeś zza kurtyn?

Rafix:  Hejka NY, na początku szczerze miałem mieszane uczucia co do tego sojuszu, ale wiadomo nie odmówię. Podchodziłem do niego raczej z perspektywy, że polepszy mi on moje relacje z tobą i Pati niż że będzie to jakiś długodystansowy sojusz. No ty zaraz potem odpadłeś, ale faktycznie ja, Leks oraz Pati trzymaliśmy już do samego końca. Przy każdym kolejnym głosowaniu byliśmy po jednej stronie i osłanialiśmy siebie nawzajem. Także dzięki za połączenie naszej trójki. Odpowiadając na drugie pytanie - Moim największym osiągnięciem było zawarcie sojuszu z Jackiem Leks i Foreverem, podczas bycia w topce. Dzięki temu a także stawaniu po ich stronie w głosowaniach, Leks i Jack ratowali mnie gdy tego potrzebowałem. Forever wyłamał się z naszego sojuszu dlatego też musieliśmy go pożegnać po drodze. Przez cały sezon też nie miałem nikogo na swoim celowniku, wszystkich z reguły lubiłem i w każdym widziałem potencjał na współpracę. Dlatego niezależnie od tego kto odpadł z osób w bottom, ja i tak wychodziłem na plus, bo nie patrzyłem na grę z perspektywy kto odpadnie tu i teraz, ale z perspektywy, co zrobię dalej, jeśli odpadnie dana osoba. Jako osoba, która nie radziła sobie w zadaniach najlepiej, myślę że obrałem najlepszą dla siebie strategię.

Vernix: Rafix, gratuluję! Szczerze, nie spodziewałam się, że tutaj dotrzesz. Jednak udało Ci się, więc jestem dumna! Może uda Ci się powtórzyć sukces z Love Island, ale zanim to, mam do Ciebie dwa pytania!
1) W sumie jak na to, że mowy dopiero dostajemy po zadawaniu pytań, to ciężko mi rozgryźć Twoja grę. Zatem moje pierwsze pytanie brzmi: co uważasz za najlepszy element swojej gry i dlaczego? (social, strategia, zadania itp.)
2) Wyobraźmy sobie, że gra zaczyna się od początku. Czy wiedząc już jak gra się potoczyła, wciąż utworzyłbyś te same relacje, sojusze? Czy zagrałbyś zupełnie w inny sposób?

Rafix:   1. Zdecydowanie strategia. Zadania to wiadomo - no średnio xD. Socjal moim zdaniem nie był zły, ale pozostawiał trochę do życzenia. A strategię dopasowałem dokładnie do swoich umiejętności. Nie mogłem być pewny że co rundę będę bezpieczny, dlatego nie wychylałem się pod względem targetowania kogoś czy głosowań. Nie chciałem żeby to potem mogło być wykorzystane przeciwko mnie jakbym się w tym bottom znalazł. Utrzymywałem kontakt z osobami, z którymi liczyłem na dalszą grę - m.in. z tobą, Krystianem, Leks, Jackiem, Forem, później też z Pati. Gdy wygrałem zadanie, nie skorzystałem z tego, aby się kogoś pozbyć, ale zaoferowałem sojusz i zdobyłem sobie lojalność Jacka. Zawsze miałem dużo opcji otwartych na układy i ustawiałem się w takiej pozycji, żeby w przypadku eliminacji kogokolwiek z bottom, samemu nie dostać po tyłku. 

Rafix:  2. Nie zmieniłbym zbyt wiele. Moja gra potoczyła się tak, jak się miała potoczyć. Gdybym pozbył się Jacka we wcześniejszych etapach, nie obroniłby mnie gdy ja byłem w bottom, tak samo gdybym nie dotrzymał swojego słowa Leks i Pati, nie trzymałyby mojej strony na dalszych etapach. Wszystko się składa w jedną całość. Poza tym Leks Jack i Pati nie są osobami z którymi mam kontakt na co dzień, dlatego cieszy mnie że raz udało mi się doprowadzić z nimi grę do końca, bo wątpię że uda nam się to zrobić ponownie. Za to rzeczami które bym zmienił to na pewno nie marnowanie czasu na pisanie mów pożegnalnych, a pisanie z wami na pw po waszej eliminacji, skoro się okazało że kamel i tak ich wam nie wysyła a tylko je wstawia do odcinków XD.

Krystian: Rafix - Błagam, chociaż jeden, jeden ruch który Ci wyszedł. Jak myslisz, dlaczego jury ocenia Twoją gre jako jedna z najslabszych spośród finalistów?

Rafix:   1. Ale szczerze mówiąc, co takiego mi nie wyszło? Założyłem sojusz z osobami silniejszymi ode mnie, po to aby mnie osłaniały. I mnie osłaniały. Razem z Leks i Pati wygłosowaliśmy Clover, kiedy tak mocno cała reszta pchała na Jacka. I nam to wyszło. Kiedy głosowałem w mniejszości (np. na ciebie gdy odpadał New York), to nie wpłynęło negatywnie na moją grę w żaden sposób, bo nieważne kto z was by grał dalej, to z tą osobą bym nadal wiązał szanse na dalszą grę. 

Rafix:  2. Bo osoby z którymi grałem najwięcej dotarły do F4. Poza tym zdarzyło mi się trafić do jury w niejednym ORGu i wiem, że czasami jedne osoby są tam bardziej aktywne niż inne. Dlatego jeśli osoby najaktywniejsze mają jakąś opinię, nie zawsze będzie to oznaczało, że taki jest consensus jury. I oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że moja gra na papierze nie wygląda najlepiej, nie wygrałem żadnego zadania, nie byłem bezpośrednio odpowiedzialny za czyjąś eliminację. Ale nie dotarłem do finału dlatego, bo nie wychodziły mi zadania, dotarłem tam pomimo tego. Robiłem wszystko na płaszczyźnie strategiczno-socjalnej, żeby pomimo moich słabych wyników w zadaniach być jak najbliżej osób, które panowały nad grą i żeby miały mnie za zaufanego gościa, którego nie będą chcieli wyrzucić.

Clover: 1.    Ohh, czekałam na możliwość zadania pytania Tobie, czekałam długo. Mam nieodparte wrażenie, że naklejasz łatkę na niektóre osoby, w tym na mnie. Od samego początku gry poczułam Twoją niechęć do mojej osoby. Czy to są mylne odczucia? Naprawdę starałam się załapać jakikolwiek kontakt z Tobą, a jednak nie zdecydowałeś się na współpracę. 2.    Jak wyglądał Twój socjal w tym sezonie z pozostałymi uczestnikami? Jak bardzo starałeś się, żeby znaleźć się w finale? Czy Twoim zdaniem wśród tamtej trójki zasługiwałeś na ten finał? Bądź szczery, choć raz.

Rafix:  1. Jeśli odczuwasz niechęć ode mnie, to ja zjebałem po prostu rozmowy z tobą, sprawiając, że się tak poczułaś. Z mojej strony było tak, że ja akurat byłem dość zadowolony, że nawiązujemy coraz lepszy kontakt. Jeszcze jeden sezon i będziemy power couple xD. Jeśli byłem zdystansowany, to po prostu dlatego, bo uważam ciebie za dobrego gracza i nie chciałem popełnić żadnego błędu, żeby znaleźć się na twoim radarze. Nie proponowałem ci niczego związanego z grą, bo szczerze mówiąc nie chciałem proponować nikomu sojuszy, jeśli czułem, że nie będę w stanie ich dotrzymać do końca. Dlatego jedyny sojusz jaki powstał z mojej inicjatywy to sojusz z Jackiem, Leks i Foreverem, który udało nam się doprowadzić do samego końca prawie w całości. I to tylko dlatego byłem za eliminacją ciebie, nie miałem nic przeciwko twojej osobie, po prostu chciałem ocalić swojego sojusznika, Jacka. 

Rafix: 2. Przyznam, że mój socjal nie był najlepszy, ale nie był znowu taki zły. Z Leks miałem kontakt praktycznie od początku i trzymaliśmy razem dosłownie cały sezon, z Forem pisałem dużo i myślę że nawet sobie bardzo ufaliśmy, aż do momentu twojej eliminacji, gdzie on poszedł za Specią, a ja za Leks i Jackiem. Poza tym Jack, Spectara, Vernix, Krystian, a w późniejszym czasie też Pati, to też były moje bliskie kontakty. I właśnie w tym momencie siedzę obok takich osób, bo ja razem z Leks, Jackiem i Pati chcieliśmy dotrzeć do końca i dlatego w takim samym stopniu co oni ja zasługuję na miejsce w finale.

Spectara: 1. Jaki był Twój największy ruch w tym sezonie?
2. Opisałbyś swoją grę w tym sezonie jako ratix, Rafix czy Raff?

Rafix: 1. No zdecydowanie było to założenie sojuszu z Jackiem, Leks i Forem. Dzięki temu miałem silne osoby po swojej stronie, a For wyłamując się z sojuszu, został zastąpiony przez Pati, która i tak już wtedy była sojuszniczką moją i Leks. I tak doszliśmy w całości do finałowej czwórki. Ale ruchem równie dobrym dla mnie było zagłosowanie na Clover, a nie Jacka w F8. Kiedy leciały wszystkie oskarżenia od ciebie na Jacka, ja stwierdziłem, że niezależnie od tego kto wygra legacy, korzystniejsze dla mnie będzie głosowanie na Clover. Gdybym zagłosował wtedy na Jacka, nie miałby on szans na pozostanie w grze. I wtedy byłbym teoretycznie w większości. Ale w tej większości jedyną zaufaną osobą dla mnie byłby Forever. Ty twierdziłaś że na ciebie głosowałem, a Clover i Kaczka ewidentnie grały razem. Znacznie bardziej mi się opłacało głosować na Jacka i zaryzykować, że ani ty, ani Kaczka nie wygracie legacy. A jeśli któraś z was by to wygrała, to i tak lepiej dla mnie, bo miałbym wciąż Leks i Pati, które mogłyby coś wygrać i mnie ocalić. 

Rafix: 2. Ja zawsze gram jako Rafix, one and only. Chociaż zaskoczyłem siebie jak lojalny byłem np NY, gdyby nie zaproponował mi sojuszu to bym na pewno na niego zagłosował, a tak to nawet starałem się przekonywać np. Vernix żeby dała na Krystiana (ale wtedy jeszcze nie wiedziałem, że Krystian i Vernix mają układ że nie głosują na siebie, co mi potem Krystian dość mocno uświadomił). Ale no prawda jest taka, że ja zdradzam wtedy kiedy czuję, że mi się to opłaci. Tutaj mi się totalnie nie opłacało zdradzać Leks, Jacka i Pati, co, jak widać, było dobrą decyzją.

Forever: Rafix: Proste pytanie. Udowodnij wszystkim, ze miałeś super socjal xD a drugie pytanie… powiedz mi coś więcej o swojej pozycji w show. Byłeś przez większość show gdzieś pośrodku moim zdaniem. Przekonaj nas wszystkim, jak ta pozycja Ci pomogła?

Rafix:  1. No w końcu ktoś to dostrzegł! No jak już pisałem, mój socjal to nie była jedna z najlepszych gier jaką widzieliśmy w ORGs, ale no ten socjal nie był aż taki zły. Z Clover czy Kaczką mogłem pisać więcej, przyznam się bez bicia i nie byłem taki regularny, ale myślę, że gdybym miał lepszy socjal to by mi to tylko utrudniło grę. Gdybym miał zajebistą grę socjalną to ludzie by wiedzieli o tym i mogliby uznać mnie za zagrożenie no i robienie super relacji z osobami tylko po to, aby ostatecznie ich wyrzucić może pozostawić niesmak i spowodować bitter juries. Za to ja z osobami, z którymi grałem miałem relacje naprawdę dobre. Mój socjal był na poziomie ok i tyle mi wystarczyło żeby tutaj dotrzeć. 

Rafix: 2. Ja odbiję piłeczkę i powiem, że tak najbardziej pośrodku to byłeś właśnie ty. Ja przez część gry byłem lojalny tobie i grając z tobą też byłem taką niewiadomą, po której stronie się zdeklaruję, ale jak już stwierdziłem że idę z jackiem leks i pati w długą to już przy tej stronie zostałem. I też cieszę się że ty wybrałeś inaczej, bo dzięki temu mogę sobie potwierdzić, że moja decyzja była prawidłowa bo w innym wypadku skończyłbym jak ty. Granie pośrodku z reguły się opłaca, ale ten konkretny format trochę to ogranicza i jest bardzo challenge beast-friendly, dlatego lepszą taktyką moim zdaniem było trzymanie się najsilniejszych niż ogólnie gra na dwie strony.

ZłeKaczka:  1. Mam wrażenie że byłeś słabo zainteresowany grą. Czy tak było? Czy może to przez granie jednocześnie tutaj i w murder house, plus życie osobiste? 2. Czy jesteś w stanie powiedzieć mi o jakimś zdarzeniu, które wyszło z twojej inicjatywy?

Rafix:  1. To złe masz wrażenie 🙂 . Nie no na pewno Murder House w niektórych momentach przeszkadzał w graniu tutaj, ale z reguły w niewielkim stopniu. Praca i zmiany po 10 godzin bardziej, zwłaszcza pamiętam że podczas głosowania między Krystianem a Specią byłem po nocce i nastawiłem sobie budzik, który potem przesuwałem o godzinę, tylko po to żeby nie być kompletnie nieaktywny i żeby mnie coś przypadkiem nie ominęło. Dlatego w tamtej sytuacji nie pisałem do nikogo sam z siebie a tylko odpisywałem ludziom którzy do mnie wtedy pisali. Ogólnie ja sam odnosiłem wrażenie, że ty nie chcesz ze mną za bardzo grać i jak piszesz do mnie zarówno w mh jak i w all stars to tylko po to żeby tak o utrzymać jakikolwiek socjal, więc ta nasza "niepewność" wobec siebie była chyba obustronna. 

Rafix:  2. Z mojej inicjatywy wyszło założenie sojuszu z Jackiem, Leks i Foreverem. Dlatego w finałowej 8 ja i Leks ratowaliśmy Jacka. W tym momencie For się opowiedział po stronie twojej i Speci, dlatego w domyśle wymieniliśmy go na Pati, z którą ja i Leks też mieliśmy sojusz. I dzięki temu ta trójka mnie ratowała za każdym razem gdy byłem w bottom na przeciwko Speci, Foreverowi i tobie. Tą czwórką doszliśmy do końca, bo taki był nasz plan. Plan, który ja zapoczątkowałem. Ogólnie podczas zakładania tego sojuszu "silnych" (byłem wtedy w topce więc mogłem sobie udawać że jestem też przydatny w zadaniach) twój nick też się przewinął, ale w sumie tylko jako zmyłka bo nie chciałem Jackowi podawać na tacy tego z kim mam najlepsze relacje (a byli to wtedy for i leks), ale on też stwierdził że lepszy kontakt ma z Forem niż z tobą więc wyszło jak wyszło.

----

Jack: Rafix
Gratuluję finału. W pełni zasłużyłeś a to miejsce. Ale, ale, przejdźmy do businessu. Dwa pytanka dla Ciebie.
1. Co było kluczem do przetrwania tylu eliminacji? Jak ty to zrobiłeś?
2. Z którego ruchu w tej edycji jesteś najbardziej dumny i dlaczego?

Rafix: 1. Ocalałem tyle eliminacji dzięki właściwym decyzjom. Postanowiłem się zgrać z osobami dobrymi w zadaniach (czyli tobą leks i potem też pati) i dzięki temu że okazałem wam lojalność, wy okazaliście swoją lojalność mnie. Obrałem dobrą strategię do swoich możliwości przy takim formacie. Myślę też że gra trochę poza radarem i nie robienie z siebie threata też pomogło mi nie dawać wam argumentu żebyście mnie wywalili. 

Rafix:2. Jestem dumny że założyłem ten sojusz z wami, było to dla mnie ryzyko bo nigdy z wami tak blisko nie grałem i wydaje mi się że drugiej takiej okazji byśmy nie mieli, dlatego cieszę się że wszystko nam po prostu wyszło. Też jestem zadowolony że nie dałem się kłamstwom lub prawdom speci (bo to też zależy) i trzymałem twoją stronę do końca. Nie taki rat nielojalny jak go malują.

Leks: Hej Rafix! WIELKIE, OGROMNE gratulacje. Pamietasz kiedys powiedziales, ze ja szczytuje a Ty jestes po srodku, teraz smialo mozemy powiedziec, ze oboje szczytujemy! ;D Wiesz, ze byles moim wymarzonym sojusznikiem. Wracajac teraz do pytan: Cofnijmy się do eliminacji Forevera i sojuszy, które wtedy miałeś, wyobraź sobie, że zamieniamy się miejscami Ty wygrywasz zadanie ja ląduję w btm. Jaki byłby Twój plan na grę? I poproszę o szczerość! Kradnę pytanie od Ciebie. Powiedz mi coś o swojej grze, co mnie zaskoczy i czego nie wiem lub nie powinnam wiedzieć.

Rafix: 1. Gdybym wygrał na pewno zostawiłbym ciebie w grze, bo po pierwsze, nie chciałbym rozwalać tej naszej strony, a po wywaleniu ciebie jack i pati przestaliby mi ufać, po drugie for na mnie głosował już gdy byłem w bottom ze specią, więc jak widać nie byłem mu aż tak bliski jak mi się wydawało, a po trzecie tyle razy sobie pisaliśmy "ale mogę ci zaufać?" że no byłoby to mocno złe i sam bym czuł się nie okej robiąc to. 2. Czego myślę, że nie wiedziałaś o mojej grze to tego, że miałem układ z Krystianem, że się będziemy trzymać razem praktycznie od samego początku gry. Nic z tego za bardzo nie wyszło więc nie było się czym chwalić. Tak samo na początku chciałem wkręcić Vernix w grono naszych sojuszników bo się lubimy i pisała mi że daje mi punkty nagrody. No i coś co nie jest aż tak związane z grą, ale myślę że cię zaskoczy to chyba fakt, że ze specią i forem znam się około 10 lat xD dlatego też bycie z nimi w bottom nie było dla mnie takie super, chociaż było komfortowe, bo przy tej dwójce miałem spore szanse na zostanie w grze xD

Pati: Mam dwa pytania. 1 - czym zabłysnąłeś w edycji co pomogło ci dojsc do finalu. 2 - jak myslisz dlaczego ktos cie nominowal do udzialu w tej edycji

Rafix: 1. Moim zdaniem po prostu grałem niestandardowo. Gra była mocno zależna od wyników w zadaniach, a ja swoją grę układałem tak, żeby pomimo tego że te zadania szły mi dość kiepsko, ja i tak doszedłem do tego finału. Myślę że zwłaszcza osoby które też trafiały często do bottom powinny to docenić. 

Rafix:2. To jest dobre pytanie xD. Nie spodziewałem się, że ktoś mi je zada. No więc, jeśli ktoś dał na mnie głos żebym wziął w tym sezonie udział, to mam nadzieję, że dlatego, bo docenia to, że lubię grać. Lubię knuć, lubię tą strategiczną walkę między każdym z nas i lubię testować swoje umiejętności. Dlatego też bardziej doceniam osoby, które faktycznie grają i robią ruchy podyktowane ich grą a nie tym co będzie w odcinkach. No poza tym w każdym sezonie w jakim jestem zawsze coś się dzieje wokół mnie, czy tego chcę czy nie xD. Rzadko zdarza mi się odpaść w jakiś standardowy sposób. Może ludziom się to podoba, chuj wie.

PATI

Mikki: nie mam zadnych pytan. powodzenia

Pati: powodzenia, dziekuje za tyle pytan xD

Rafik: 1. Czy faktycznie nie głosowałaś na mnie podczas głosowania?
2. Jaka była twoja strategia na przetrwanie w tej grze?

Pati: Wtedy gdy odpadles zaglosowalam na ciebie bo kazdy kogo pytalam mowil ze glosuje na ciebie i nie chcialam sie wychylac. okazalo sie ze to glosowanie bylo pozniej dziwne xd

Pati: Moja strategia na przetrwanie bylo stworzenie sieci sojuszy, poniewaz nikt sojuszy mi nie proponowal. sama musiala zrobic cos co pomoze mi przetrwac, w glosowaniach opieralam sie na zatrzymywaniu osob, ktore moga mi sie przydac lub moga byc wiekszym targetem niz ja. staralam sie dbac o socjal z osobami ktore chcialy miec ze mna kontakt, swoimi dzialaniami chcialam przekonac ludzi do siebie, mowialm ze nie bede na nich glosowac abo ze ktos kopie pod nimi dolki, np. powiedzialam rafixowi ze spectara go podejrzewa o glosowanie na nią

New York: Do Pati: Część! Gratuluję ci dojścia tak daleko! W pierwszym odcinku, gdy byłem zagrożony, wyszłaś z propozcyją sojuszu, do którego później dodaliśmy Leks i Rafixa, a do etapu top4 doszła cała wasza 3! Czy po mojej eliminacji dalej się razem trzymaliście, a jeśli tak to wyjaśnij jaką funkcję ty pełniłaś w tym sojuszu. Drugie pytanie wiąże się z pewną sytuacją - To ty zaproponowałaś Rafixa do sojuszu, a kiedy ja do niego poszedłem z ta propozycją, to on nie chciał ciebie w nim, bo podobno prawie w ogóle nie gadaliście. To mi powiedziało, że twój socjal był... Nie zbyt dobry. Czy od tamtego czasu, doszło do zmiany? Twój socjal z innymi się poprawił czy raczej nie zbyt?

Pati: Tak, ja Leks i Rafix dalej sie trzymaliśmy razem aż do F4, co do funkcji pełnionej w sojuszu - staralam sie byc kretem, ktory pozyskuje informacje od speci o ktorej wiedzialam ze ma kontakt z wieloma osobami. gdy dzialo sie cos niepokojacego np. specia mowila ze rafix na nia zaglosowal to staralam sie zrzucic z niego ten cel zmieniajac temat na kogos innego, dzieki mnie mielismy duzo informacji od speci, ktora niezbyt sie kryla przede mna z kim ma lepszy kontakt.

Pati:  Do sojuszu zaproponowalam rafixa bo uznalam, ze nikt sie nie bedzie spodziewac ze ja i on zagramy razem, nie rozmawialam z nim duzo wczesniej, dopiero po zalozeniu sojuszu nasz kontakt odzyl. Nie bede ukrywac ze moj socjal nie byl zbyt dobry, wiedzialam ze nie mam warunkow na prowadzenie dlugich rozmow z kazdym wiec musialam sie w grze skupic na czyms innym czyli na strategii, tworzeniu grup, ochrony dla siebie i wyciaganiu informacji

Vernix: Pati! You are my queen! Gratulacje ❤️ Przynajmniej jednej z Patrycji udało się tu dotrzeć, haha! 
1) Z mojej perspektywy idealnie umiałaś się dostosować do rozmówcy. Czy to była Twoja strategia? Opowiedz w skrócie o niej.
2) Dalej mam przed sobą sytuację - gdy wszyscy inni byli świadom, że to ja odpadnę, to Ty próbowałaś mi wmówić, że jest szansa na to, że jednak nie. Co Tobą wtedy kierowało? Liczyłaś, że odpadnie ktoś inny?

Pati: to ze staralam sie dopasowac do rozmowcy nie bylo strategia, staram sie zawsze tak pisac zeby zrozumiec druga osobe kiedy juz mam czas na porozmawianie. oczywiscie daje to w grze same plusy, zwieksza zaufanie i mozna to wykorzystac w edycjach, mysle ze przykaldem z tego sezonu byly moje rozmowy ze specia dzieki ktorym moglam pozyskac bardzo duzo informacji, ktore wykorzystywalam w dalszej  a nie zawsze te informacje byly przekazywane jawnie, czasaim specia czula sie luzno i duzo sie dalo wyczytac miedzy wierszami 

Pati: Kiedy odpadalas to zawsze ci dobrze zyczylam i liczylam ze zostaniesz, jestem zdania ze nigdy nic nie powinno sie bracza oczywiste i tym sie kierowalam do konca w grze, zastanawiajac sie nad kazdym ruchem, nawet jesli inni uwazali go za jasny. czesto jak jest zbyt latwo to mozna sie na tym szybko przejechac, wiec lepiej byc czujnym caly czas

Krystian: Pati - Jak to wyglądalo z Twoim socjalem? Naprawde mialas minimalny kontakt z castem czy po prostu trzymałas się tylko paru osób przez cała gre i reszta Cie tak naprawde nie obchodzila? Czy uwazasz ze prowadzilas najlepsza gre strategiczna sposrod wszystkich finalistow?

Pati: Z niektórymi osobami moj kontakt był minimalny, z pozostałymi osobami był dobry. Przez pracę i nocki nie miałam czasu na stworzenie dobrego socjalu z każdym, dlatego skupialam sie na osobach, ktore do mnie pisaly z konkretami i je traktowalam priorytetowo, wiec to moglo wygladac ze reszta mnie nie obchodzila. Gdy mialam wiecej czasu staralam sie pisac do osob z ktorymi nie rozmawialam wczesniej, ale byl to w grze juz etap gdzie bylo wiadomo kto z kim trzyma dlatego te rozmowy wtedy rowniez nie byly wybitne czego zaluje. aczkolwiek nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo bo specia stala sie zagrozeniem przez kontakt z kazdym a mi udalo sie tego uniknac

Pati: nie znam wszystkich szczegolow gry finalistow, ale mysle ze sposrod naszej czworki to ode mnie moglo wyjsc najwiecej strateigcznych rzeczy, tworzenie sojuszy, gdy ludzie niechętnie to proponowali, wyciąganie informacji od speci i leks, wykorzystywanie roznych trikow na zdobycie zaufania zalenie sie i sprzedawanie informacji, moj socjal byl slaby ale staralam sie zeby strategia byla przemyslana

Clover: 1.    Jakie miałaś sojusze w grze? Bardzo mnie to ciekawi, bo mało wiem o Tobie i Twojej grze. Mój głos jest do zdobycia, więc wymień proszę wszystkie, które założyłaś sama, nie takie, które Ci zaproponowano. 2.    Socjal to ważny aspekt w grze. Jak wyglądał on u Ciebie? Odczułam to tak, że ja starałam się utrzymać z Tobą kontakt a Ty zdawkowo mi odpisywałaś… Może się mylę, ale tak to widzę. Później poddałam się i nawet nie próbowałam Cię przekonywać, abyś na mnie nie głosowała, bo… i tak bym Cię do tego nie przekonała. Czy to nie jest tak, że dla niektórych zamykałaś furtkę bez możliwości szansy, a z niektórymi trzymałaś od samego początku, bo po prostu znałaś ich z innych sezonów?

Pati: Mialam w grze dwa sojusze i niepisany dobry kontakt z Jackiem. Oba sojusze wyszly z mojej inicjatywy- pierwszy z Rafixem, NY oraz Leks. Drugi z Leks oraz Specią, ktory mial byc zacheta dla speci do bronienia mnie gdy bedzie taka potrzeba

Pati: moj socjal byl na nie najwyzszym poziomie i tego nie ukrywam, przez nocki i prace priorytetowo traktowalam osoby ktore od poczatku do mnie pisaly konkretnie a jesli mam byc szczera twoj tekst o tym ze nalogowo kupujesz swieczki sprawil ze pomyslalam ze masz mnie za glupka i tylko falszywie sie chcesz przymilic. jestem zdania ze jak ludzie do siebie nie pisza to znaczy ze pisza z kims innym i od speci mialam potwierdzenie ze rozmawiacie wiec wiedzialam ze z kims na pewno trzymasz i nie bede dla ciebie najwazniejsza gdy cos zaproponuje. Co do furtki nie zamykalam jej przed nikim, prawda jest ze gdy odpadlas to chcialam zebys odpadla bo widzialam w pozostawieniu jacka wiecej plusow: gdy specia zdradzila sie ze gra z toba i kacka musialam was oslabiac, a gdy jack poklocil sie ze specia musialam go zostawic zeby byl celem. Do konca mialam w lgowie to ze ny mi powiedzial ze rafix nie jest mnie pewny, zaufalam w ciemno swojej pierwszej grupie ale do konca bralam wszystko pod uwage. przy eliminacjach forevera i kaczki wiedzialam ze przeciwna grupa jest coraz slabsza i gdy im pomoge to beda mi wdzieczni i mnie nie wywala a moj sojusz moglby mnie wywalic gdy zostalo nas bardzo malo i bylam tego swiadoma. jednak postanwoilam nie realizowac tego planu bo uznalam ze forever i kaczka maja w jury wiecej przychylnych osob i sa lepsi w zadaniach. nie trzymalam z nikim od samego poczatku tylko dlatego ze znalam. Nigdy nie gralam z New Yorkiem - dlatego chcialam z nim grac, nigdy nie mialam sojuszu z Rafixem - wywalilam go raz z HII, a potem on mnie wywalil - dlatego chciala z nim grac bo to bylo niespodziewane, Leks znalam, ale w sojuszu razem nie bylysmy nigdy i to NY chcial ją dorzucic do grupy a mi to pasowalo bo poczatkowo mialam z nia dobry kontakt


Spectara: 1. Czy jest pośród członków jury osoba, którą żałujesz, że nie postanowiłaś uratować lub musiałaś wyeliminować?
2. Jako ktoś świetnie obeznany w walorze strategicznym, jak oceniasz grę strategiczną pozostałych finalistów?

Pati:  Nie zaluje niczego, ale bylo mi trudno wyeliminować ciebie. Bylas jedna z nielicznych osob ktore do mnie pisaly od poczatku i bardzo chcialam z tobą grać, bo zawsze jak bylysmy razem w edycji to przeciwko sobie, jednak gdy coraz bardziej bylo jasne z kim trzymasz i jak niebezpieczne jest pozostawienie was wszystkich w grze to cos z tym musialo byc zrobione. Stanelysmy po przeciwnych stronach barykady i musialas odpasc, zwlaszca po tym jak napisalas do mnie z sugestia o eliminacji Clover, a Leks zaczelas mowic cos innego nastepnego dnia i nic mi o tym nie wspominajac. wiedzialam wtedy ze nie chcesz ze mna grac

Pati:  Jack grał bardzo zachowawczo miał bardzo dobry kontakt z rafixem i chyba tylko z nim. Za bardzo nie zdradzał nikomu swoich planów trzeba było go zawsze ciągnąć za jezyk co dla niego na pewno bylo korzystne i pozwolilo mu dzialac z ukrycia. Leks miała bardzo dobry socjal z wszystkimi pisała, potrafiła trafnie ocenić sytuację w grze i wysnuc odpowiednie wnioski, brala pod uwage kazdy scenariusz, nawet ten najmniej mozliwy. Wygrywała zadania w najlepszych dla siebie momentach. z rafixem mialam dobry kontakt, ale nie wiem czy popisal sie strategicznie, z mojej perspektywy pokazal sie jako lojalna osoba, ktora chcialam chronic

Forever: Twoje pytanie będzie ogólne. Chce żebyś mi jeszcze raz wytłumaczyła swoją grę, ale nie na zasadzie kopiuj i wklej z mowy xD Drugie pytanie będzie dokładniejsze. Byłaś w Top2 kilka razy ale ani razu nie wygralas. Czy miałaś taka strategie żeby tego nie wygrywać? Czy to był wyłącznie przypadek

Pati: Moja gra zaczela sie bardzo źle, nie mialam z nikim sojuszy rozmawialam z paroma osobami ktore do mnie sie odzywaly jako pierwsze. Przez prace nie moglam sie skupic na socjalu z kazdym, dlatego gdy dotarlo do mnie ze nikt nic mi nie zaproponuje to stwierdzilam ze musze sama dzialac i stworzyc dla siebie ochronę i pozyskac zaufanie innych na rozne sposoby (zalenie sie, bycie kretem). Z mojej inicjatywy wyszly dwa sojusze: Z NY, Leks oraz Rafixem, ktory laczyl w sobie niespodziewane osoby oraz drugi sojusz z Leks i SPecią, gdy podejrzewalam z kim specia sie trzyma. Pierwszy sojusz byl grupa z ktora sie trzymalam i ktorej prezkazywalam informacje, drugi sojusz mial byc zacheta dla speci zeby mnie bronic jesli bedzie taka potrzeba. Wszsytko zawsze analizowalam i staralam sie brac pod uwage. Gdy dowiadywalam sie o mocnych grupach staralam sie je rozbic- dlatego przez mysl mi nie przeszlo glosowanie na jacka gdy odppadala clover, pomimo tego ze jack nie zawsze mnie traktowal powaznie. Moze nie mialam z nim idealnego kontaktu ale byl lepsza opcja do zostawienia w grze. Gdy byles zagrozony ty a potem akaczka zastanawialam sie do konca czy nie glosowac na rafixa, bo zdawalam sobie sprawe ze moge byc na dnie w drugiej grupie, jednak to ze byliscie bardziej popularni wsrod jury dzialalo na wasza niekorzysc, a tez predzej pokonalabym rafixa w zadaniu niz ciebie i kaczke. moja gra polegala na stworzeniu sieci, dzieki ktorej od osoby malo zorientowanej w grze stalam sie osoba ktora zdobywala informacje, nie mialam kontaktu z kazdym, ale bedac czescia sieci przekazywane mi byly informacje z ktorymi potem myslalam co zrobic. i pomimo kiepskiego socjalu rozwiazanie ktore wymyslilam oceniam bardzo dobrze

Pati: W zadaniach w top 2 nie bylo zadnej strategii, staralam sie zawsze ale po prostu nie wychodzilo, najblizej bylam w zadaniu z robieniem zdjec, reszta mi nie podpasowala, choc chcialam je wygrac i miec na koncie eliminacje kogos

ZłeKaczka:  1. Dlaczego zawsze piszesz ze mną jakbyś była robotem dzwoniącym w sprawie fotowoltaiki? 2. Wydaje mi się że zawsze gdy gramy razem od początku skreślasz mnie i nie chcesz ze mną grać. Dlaczego tak jest.

Pati: gdy jestem zmeczona po pracy tak po prostu wychodzi, nie chcialam byc jak robot ale tak wyszlo i wiem ze rozmowy wychodzily dretwo, zaluje ze nie moglam sie w nich bardziej postarac

Pati: w tejedycji na poczatku malo kto do mnie pisal a juz prawie nikt z konkretami, dlatego na poczatku gdy nie mialam zbyt duzo czasu traktowalam priorytetowo te osoby ktore do mnie pisaly regularnie i konkretnie. nie skreslilam cie na samym poczatku bez zadnego powodu, ale gdy w poczatkowej fazie edycji nie pisalysmy ze soba (z moje winy glownie) to nie czulam sie przy tobie pewnie, a watpliwosci poglebial fakt, ze w rozmowach ze specia bylo widac ze gracie razem z clover i nie chcialam tworzyc sojuszu wiedzac ze nie bede dla kogos wazna. nie bylo tak ze bez powodu nei chcialam z toba grac, nie chcialam z toba grac gralas z kims innym, ale na ostatnim glosowaniu i tak sie wahalam

----

Jack: Pati
Hej, super było grać z Tobą po tych wszystkich latach. Dwa pytania ode mnie.
1. Jaki był twój plan na grę na początku edycji. Czy uważasz, że bardzo go zmodyfikowałaś w trakcie rozgrywki?
2. Z kim w tej edycji miałaś najlepszą relację? I dlaczego właśnie z tą osobą.

Pati: moim planem na poczatku bylo zgadzanie sie na wszystkie propozycje i jak widac nic z tego nei wyszlo bo nikt mi nie skladal zadnych propozycji xd musialam modyfikowac swoja gre az wszystko sie wyklarowalo do konca, to ja wychodzilam z inicjatywą do sojuszy, ja okazalam sie byc kretem i ja zalilam sie na pokaz uznajac ze to jedyny sposob na zdobycie zaufania na poczatku gdy kazdy mial mnie gdzies. moj plan zmienil sie bardzo, ale staralam sie dopasowac do tego co dostalam

Pati: najlepsza relacje socjalnie i poza gra mialam z leks, to z nia najwiecej rozmawialam w trakcie calej edycji o grze i nie o grze. moze to byc zwiazne z tym ze na farmie bylysmy w jednym sezonie i mogl zadzialac sentyment pomimo ze sojuszy nie mielismy razem nigdy

Leks: Hej Patrycja! Na wstępie gratulacje! Chciałabym zapytać się Ciebie o dwie rzeczy. W czym jesteś lepsza od innych finalistów i czy w edycji możesz pochwalić się jakimś big move? To teoretycznie dwa pytania ale może mi wybaczysz, jest tylko jeden znak zapytania! xD Slyszałam, że miałaś bardzo dobry kontakt z Jackiem. Czy rzeczywiscie tak bylo, czy byly inne osoby, ktorym ufalas bardziej? Odnieść się do tego jak wyglądała Wasza gra i jakie mialas plany, gdyby on odpadl?

Pati: Mysle ze od innych finalistow jestem lepsza w tym, ze w patrzac na wszystko nigdy nic mi nie zagrazalo. od slabego poczatku, kiedy nikt ze mna nie pisal, nikt mi nie mowil konkretów.  potrafilam wtedy wykonac robote, stworzyc sojusze i kontakty na wlasna reke bez pomocy innych, ktore pozwolily mi siedziec bezpiecznie i byc poinformowana o duzej ilosci rzeczy, a na poczatku nigdy tez nie byla w bottom 2. w grze ciezko mi wskazac cos co bylo big movem, ale jak mam cos wybrac to najwiekszy wplyw na to co sie wydarzylo pozniej byl moj glos na Clover gdy byla zagrozona z Jackiem.

Pati: Z Jackiem mialam dobry kontakt, ale czulam na poczatku ze nie bierze mnie na powaznie dlatego podchodzilam do niego z dystanstem. nasza gra opierala sie na socjalu a rozmowy byly ogolne, ale gdy juz sytuacja sie wyklarowala i podejrzewalam kto z kim gra wiedzialam ze musze byc z nm blisko wiec staralam sie go przekonac do siebie strategicznie, napisalam ze na niego nie zaglosuje gdy byl zagrozony z clover. na jego plus dzilaalo tez ze pierwszy do mnie pisal bardzo czesto. z czasem zaczelam mu bardzo ufac i wierzylam ze tez jestem dla niego wazna. ale nie byl osoba ktorej ufalam najbardziej, najbardziej ufalam rafixowi i tobie bo traktowalam cie jak glowna sojuszniczke.

Pati: Gdy jack byl zagrozony byla duza szansa ze odpadnie, gdyby on odpadl to postawilabym dalej na sojusz z toba i rafixem, ale moim ubezpiecznieme bylaby spectara, z ktora tez zalozylam sojusz z mysla ze moglaby mnie obronic przed osobami z ktorymi malo pisalam a ona duzo

Rafix: Hejka, gratulacje finału, dla mnie byłaś czarnym koniem tej gry i cieszę się, że widzę ciebie w finale, bo moim zdaniem grałaś świetnie i w pełni zasłużyłaś na to miejsce.
1. Chcę poznać trochę twoją grę bliżej, ponieważ dla mnie jesteś zawsze trochę nieprzewidywalna. Komu w tym sezonie byłaś najbardziej lojalna i czy twoja lojalność zmieniała się na przestrzeni gry, jeśli tak to w jaki sposób?
2. Jakie masz zdanie o swojej grze socjalnej? Jesteś z niej zadowolona czy myślisz że czegoś tam w niej zabrakło?

Pati:  Mialam zalozenie na poczatku ze bede lojalna pierwszej osobie ktora mi cos zaproponuje, wiec to zalozenien ie wyszlo. Jestem nieprzewidywalna, ale gdy tutaj czulam sie ignorowana na poczatku uznalam, ze gdy juz cos zrobie to bede w to brnac, dlatego moja lojalnosc lezala w sojuszuz z NY, tobą i Leks. W czasiee gry to sie nie zmienialo, zmienialam swoje podejscie do innych, np. do Speci z bliskiego na dalsze i do Jacka z dalszego na blizsze. Ludzie nic nie chcieli ze mna robic, dlatego musialam wziac sprawy w swoje rece i zaczac pracowac na tym co zostalo, dlatego skupilam sie na zdobywaniu informacji dzieki sieci ktora stworzylam, zawsze staralam sie podejmowac decyzje ktore pomogą mi najbardziej a przy okazji pomogą sojuszowi i dopiero na etapie f6 rozwazalam glosowanie na ciebie bo balam sie ze jestem na dnie grupy ktora zostala.

Pati: moja gra socjalna byla slaba, nie mam nic na swoja obrone, przez prace mialam malo czasu. staralam sie zawsze rozmawiac z osobami ktore do mnie pisaly i innych zostawiac na kiedy indziej i czest o to kieduy indziej nie przychodzilo i nie jestem z tego dumna

LEKS

Mikki: nie mam zadnych pytan. powodzenia

Leks: tez cie kocham

Rafik: 1. Dlaczego podjęłaś taką, a nie inną decyzję o wyeliminowaniu mnie. Czym się kierowałaś? 2. Czy żałujesz podjętej przez siebie decyzji o wyeliminowaniu mnie? Czy gdybyś dostała szansę zamiany, to kto to byłby i dlaczego?

Leks: Jeżeli chodzi o Ciebie Rafik to chce zebyś wiedział, że moja decyzja nie była uwarunkowana żadnymi osobistymi pobudkami. W Twoim przypadku, bylo tak, ze rozmawialam z innymi i w konwersacjach Twoje imie sie przewinelo, stad ostatecznie oddalam glos na Ciebie; ale bylam wtedy w top two tak jak Jack i nie chcielismy wygrac tego zadania tylko zobaczyc kto odpadnie wiekszym stosunkiem glosow. Był to praktycznie początek edycji i nie bylo wiadomo kto z kim trzyma. Tymbardziej jakiekolwiek przekonywanie innych zwłaszcza, że nie wiedziałam wtedy jeszcze komu rzeczywiście mogę zaufać było sporym ryzykiem. Z Vernix zlapalam na poczatku dobry kontakt i nie chcialam na nia glosowac. Nie żałuję tej decyzji, ponieważ nie wiem jak w tym przypadku gra potoczyłaby się dalej. Moglabym sprobowac zrobic wszystko zeby wygrac wtedy zadanie i rozwazyc eliminacje Krystiana ale nie wiem jak bardzo wplyneloby to na moja dalsza gre. To czego żałuję to to, że tak krótko graliśmy.

New York: Do Lesk: Heeej! Gratulację dojścia do finału! Kibicowałem ci z jury i masz się co martwić o mój głos. Prowadziłaś ze mną świetny socjal, świetnie mi się z tobą pisało, byłaś challenge beastem oraz dałaś mi wiele cenny informacji, dzięki którym mogłem naszykować się na moją eliminacje, za co ci bardzo dziękuję. Mimo, że świetnie ci poszedł jury management ze mną, to nie każdy z wyeliminowanych podziela mój entuzjazm, dlatego zadam ci pytania, które mam nadzieję pomogą ci wygrać ich głosy - Jaki jest twój największy ruch sezonu, który najbardziej pomógł ci dojść do tego etapu oraz jakie były twoje powody do wybrania do eliminacji tych osób, które wybrałaś?

Leks: Hej!! Bardzo Ci dziekuje za wsparcie i za cala gre. Naprawde kazdy powinien miec takiego sojusznika jakim byles Ty. Mam nadzieje, ze te pytania nie beda gwozdziem do trumny xD Jezeli chodzi o najwiekszy ruch sezonu to mysle, ze eliminacja Clover. Nie bede tutaj przypisywac sobie calych zaslug bo, gdyby nie szczescie, ze Alexis wygrala i to, ze udalo nam sie zebrac glosy to odpadlby wtedy Jack ale powiem tak: szczescie sprzyja lepszym. W trakcie tamtej eliminacji potrzebowalismy 4 glosow. Pamietam, ze Jack wtedy zaglosowal inaczej niz sie umawialismy bo oddal glos na Spectere. To mocno mnie zakulo bo naprawde mu ufalam zostalo wtedy 8 osob, wiedzialam, ze For trzyma bardzo mocno ze Spectera, Clover i prawdopodobnie z Amanda. Byl tez nasz sojusz ja, Pati, Rafix i ja, Rafix, Jack, For ale For chcial wymienic w tym sojuszu Jacka na Spectere. Mialam do wyboru albo wyeliminowac Jacka, ktoremu wczesniej ufalam ale troche nadszarpnal to zaufanie, albo sprobowac innych przekonac na Clover, ktora mnie nie zdradzila ale malo rozmawialysmy o grze stategicznej, na ostatniej radzie nawet nie wiedzialam, ze planuje oddac ostateczny glos na Spectere. Sprobowalam porozmawiac z Jackiem, jednoczesnie rozmawiając ze Spectera. Bylam pewna, ze bedzie chciala sie pozbyc Clover przez ostatnie glosowanie. Okazalo sie zupelnie inaczej i to zapalilo mi czerwona lampke. Jack wydawal sie jej podejrzany i zdecydowala sie go za wszelka cene wyeliminowac. Patrycja powiedziala, ze nie odda glosu na Jacka i wtedy uswiadomilam sobie, ze albo zostane w sojuszu Rafix, Pati i dam Jackowi jeszcze jedna szanse, albo skupie sie na sojuszu Clover, Amanda, Spectera, For. Gdzie w wypadku gdyby Clover zostala to sojusz tej czworki by sie umocnil a ja uwazalam, ze bylabym tylko do pewnego momentu ich glosem +1, nic poza tym. Amanda miala na pewno lepszy kontakt z Clover bo glosowaly ostatnio razem. Poza tym Rafix uwazal, ze to Spectera dostała ostatnio najwiecej punktow nagrody. Trzeba bylo jakos rozbic to kolko wzajemnej adoracji xD wiec stwierdzilam ze zaryzykuje i sprobuje zrobic wszystko, aby w grze zostal Jack. Nie bede Was zanudzac dokladnymi szczegółami calkowicie niescislego zachowania Spectery bo poczytacie o tym w przebiegach ale po tym jak ona pisala mi co to Jack nie wypisuje o innych i jak kopie pod nami dolki ( co bylo jej taktyka aby go wyeliminowac kiedy zobaczyla, ze nie chcemy na niego glosowac), od razu napisalam do Rafixa, Patrycji i Jacka o tym. Rafix miał pewne watpliwosci w prawdomownosc Jacka ale poszedl po rozum do glowy i zdecydowalismy ze bedziemy glosowac razem na Clover. Dzieki tej akcji moglam rowniez oslabic zaufanie Patrycji wzgledem Spectery, ktora sama pozniej pisala mi ze Spectera bardzo kombinuje. Wtedy rowniez porozmawialam uczciwie z Jackiem i dowiedzialam sie o dwoch sojuszach: jego, Forevera i Spectery, tzw. Pampuchy a nastepnie For dodal do niego Clover i tak powstal sojusz Rafiki. Oczywiscie istniala szansa, ze Jack klamie i mowi to wszystko po to zeby zostac w grze, ale mocna niechec Spectery w kwestii glosowania na Clover (po tym jak ona glosowala na nia) i to, ze Spectera zaczela siac zamet spowodowalo, ze uwierzylam Jackowi. Od tego momentu moim celem bylo rozbicie ich sojuszu i eliminacja Fora, co mi sie udalo. Jezeli chodzi o rady sprzed Clover to w przypadku Mikkiego, Rafika i Vernix kierowalam sie glosem wiekszosci i tego co ustalalismy z osobami z sojuszy, w ktorych bylam. Jesli chodzi o rade z Twoja eliminacja to dobrze wiesz jakie byly nasze pobutki, miales zostac w grze! :D obawialismy sie, ze Krystian ma bardzo mocny social i wiele sojuszy. Jeżeli chodzi o rade z eliminacja Krystiana to tak jak pisalam w odpowiedzi Krystiana miałam wtedy sojusz ze Spectera i Patrycja i na tamtym etapie gry nie bylo mi na reke glosowac na Spectere.

Vernix: Leks, my bestie, gratulacje! Zdecydowanie zasłużyłaś na ten finał ❤️ Odkąd odpadłam za Ciebie najbardziej trzymałam kciuki. No i nie zawiodłaś mnie - udało Ci się tutaj dotrzeć ❤️ 
1) Zdecydowanie byłaś challenge beast. Natomiast jak było z Twoim socialem? Uważasz go za najsłabszy element swojej gry, czy czujesz się z niego spełniona?
2) Gdybyś miała coś zmienić w swojej grze, to co byś zmieniła?

Leks:Vernix Kochana! Dziekuje Ci za bardzo cieple slowa i wsparcie <3 Jezeli chodzi o odpowiedzi na Twoje pytania to zaczynajac od pierwszego. Wydaje mi sie, ze moj social byl dobry, nie byl rewelacyjny zwlaszcza na poczatku i na pewno nie wtedy kiedy zdarzalo mi sie znikac i nie odpisywac xD ale z tymi osobami, z ktorymi sie trzymalam staralam sie im naprawde rzetelnie odpisywac i utrzymywac kontakt. Poza tym monitorowalam swoje punkty nagrody przez caly czas trwania gry, zeby zobaczyc, czy udalo mi sie choc troche go polepszyc z rady na rade. Jesli bedziemy rozwazac tylko social i zadania to byl to moj najslabszy element. Staralam sie nie miec duzego przeskoku miedzy tymi dwoma aspektami, bo nie wiedzialam czy wygram kolejne zadanie czy moze bede zagrozona ale gdybym chciala byc z niego na 100% zadowolona to musialabym czesciej wchodzic na discorda i duzo czesciej odpowiadac. Bylo niestety ciezko wygospodarowac na to czas i na moje odpowiedzi czasami trzeba bylo czekac, z czego nie jestem zadowolona :(  Przechodzac do Twojego drugiego pytania mysle, ze postaralabym sie czesciej odpisywac i sprobowalabym rozegrac inaczej eliminacje Krystiana i byc moze Clover. Postaralabym sie zrobic wszystko, zeby byc jak najbardziej po srodku i w razie ich zostania w grze aby nie wiedzieli do konca kto zdradzil.

Krystian: Leks - Chciałbym wiedzieć czy wiedziałaś o tym że w głosowaniach trafisz do mniejszości mimo że cały czas upierałaś się ze chcesz zaglosowac z wiekszoscią. (mowie o glosowaniach do momentu mojej eliminacji, potem nie mam pojecia jak to wygladało, wtedy trafiłaś pare razy do mniejszosci) Czy Twoja strategia bylo nie zdradzanie zadnych informacji o sobie i tylko wyciąganie od innych kto z kim trzyma? Bo ogólnie ciezko zaufać osobie, która nic nie mówi o sobie.

Leks: Okej więc odpowiadając na Twoje pytanie, z tego co się orientuje to aż do momentu Twojej eliminacji (wyłaczając ją) tylko raz zagłosowałam z mniejszością i było to przy eliminacji New Yorka. Przy radzie z Mikkim i Rafikiem głosowałam z większością. To samo było przy radzie z Vernix. Jeżeli chodzi o New Yorka to tak jak pisałam w swojej mowie byłam prawie pewna, że odpadnie ale nie chciałam na niego głosować, nawet gdyby odbiło mi się to czkawką. Jeżeli chodzi o Twoją eliminację to miałam wtedy sojusz ze Spectera i Patrycja i na tamtym etapie gry niestety bylo mi duzo bardziej na reke glosowac na Ciebie. Na tamten moment widzialam, ze Spectera trzyma sie bardzo mocno z Forever, a ze i mna i z Patrycja ma sojusz. Z Rafalem ustalilismy, ze skoro Patrycja jest z nami w sojuszu, ktory zostal zalozony przez NY to bedziemy na biezaco z informacjami. Z Toba nie bylo tak kolorowo. Mialam pewny glos swoj, Rafixa i Spectery. Nie wiedzialam co zrobi Amanda bo pisala, ze chce glosowac z wiekszoscia, tak samo jak Clover. Zadna z nich nikogo nie zaproponowala ale zgodzilismy sie, ze nie chcemy wychodzic przed szereg. Liczylam na to, ze Jack da z nami na Ciebie ale nie odpisywal. To byla chyba jedyna eliminacja, w ktorej nie wiedzialam w ogole jaki bedzie stosunek glosow. Moją strategią było utrzymywanie kontaktu i rozmowy o grze z tymi osobami, którym ufalam. Jezeli chodzi o nasz kontakt to jestes jedna z tych osob, z ktorymi dobrze mi sie rozmawialo ale to byly bardzo bezpieczne rozmowy. Kiedy oddawalam na Ciebie glos przy eliminacji NY musialam sie liczyc z tym, ze moge stracic w Twoich oczach bardzo duzo. Od tamtego czasu rozmawialismy ale nie rozmawialam z Toba konkretnie o taktyce, poniewaz uwazalam, ze wiesz ze ostatnio glosowalam na Ciebie. Ze Spectera liczylam ze mam czystsza karte. A no nie moglam rozmawiac z Toba o Twojej eliminacji musisz mi to wybaczyc xD  chcialam w tej edycji grac bezpiecznie i sie bardzo nie wychylać ale byly momenty np do Clover czy Amandy, kiedy mowilam o swoich watpliwosciach. Jezeli chodzi o rozmowy strategiczne, z osobami, z ktorymi bylam w sojuszu to mozesz zapytac sie finalistow, czy ktorys z nich zauwazyl abym nie mowila nic o sobie i wyciagala z nich tylko informacje.

Clover: 1.    Chciałabym zapytać, skąd pojawiły się plotki o moich rzekomych sojuszach? Nie ukrywam, że mimo nie założenia oficjalnego sojuszu, miałyśmy dobrą życzliwą relację. Naprawdę nie uwierzyłaś mi, kiedy nawet wspomniałam, że dowiesz się o wszystkim w odcinkach? Naprawdę myślałaś, że spróbuję Ci zaszkodzić? 
2.    Jak wyglądało u Ciebie w końcu głosowanie? Raz słyszałam, że zdezorientowana głosowałaś inaczej niż grupa, raz, że sama decydowałaś i głosowałaś w osobistym odczuciu… Napisz mi proszę, czym się kierowałaś eliminując uczestnika za uczestnikiem. Chcę wiedzieć, czy znajdowała się w tym jakaś większa strategia. 
Czy byłaś tym czarnym koniem rozgrywki, który finalnie sam decydował o losach przeciwników?

Leks: Na wstępie chciałabym zaznaczyć, że tak jak pisałam już wcześniej Twoja eliminacja nie była dla mnie łatwa. Naprawdę Cię polubiłam i  według mnie również miałyśmy życzliwą relację i wierzę Ci, kiedy piszesz, że nie chciałaś mi zaszkodzić na tamtym etapie gry. Trafiłaś jednak do btm z Jackiem, z którym miałam sojusz najdłużej. Nawet jeśli zagłosował inaczej niż ja przy poprzednim głosowaniu to powiedział mi o tym i dlugo rozmawialismy o tym, co sie dzieje w grze. Oprócz tego mieliśmy sojusz z Rafixem i z Forever. Nie bylam przekonana, czy chciałabyś ze mną iść najdalej i gdybym trafiła do btm z Forever lub Amandą to czy nie głosowałabyś na mnie. Głosowałaś w poprzedniej radzie na Spectere, więc mocno zaskoczyło mnie, kiedy ona szła w zaparte żeby glosować na Jacka a jako powód podała to, że to on na nią ostatnio głosował a Ty nie, podczas gdy każdy wiedział i sama mówiłaś, że oddałaś na nią głos, tak samo Forever pomimo tego, że był z nami w sojuszu, przez ostatnie głosowanie gdzie zarówno Ty jak i Jack oddaliście ten sam głos stwierdził, że już mu nie ufa a z tego wynikalo, ze Tobie tak. Dodaj do tego Amandę, która jasno pokazywała, że się z Tobą trzyma. Patrycja, do której miałam zaufanie powiedziala, ze nie odda glosu na Jacka i wtedy uswiadomilam sobie, ze albo zostane w sojuszu Rafix, Pati i Jack albo strace zaufanie ludzi, z ktorymi trzymalam sie najdluzej i skupie sie na sojuszu z Tobą, Amanda, Spectera, For, gdzie mieliście między sobą mniejsze bądź większe sojusze. W przypadku gdybyś zostala to myślę, że sojusz miedzy Wami by sie umocnil a ja uwazalam, ze bylabym tylko do pewnego momentu Waszym glosem +1, bo jak wspomnialas nie bylysmy oficjalnie w zadnym sojuszu. Wydawalo mi sie, ze probowalibyscie sie pozbyc kazdego z nas po kolei dlatego zdecydowalam, ze zaglosuje na Ciebie a nie na Jacka i ze bede chciala rozbic grupe Ty, Amanada, Spectera, For. Jezeli chodzi o Twoje sojusze to Jack wspominal, że jestes w sojuszu z nim Forever i Spectera od dluzszego czasu. Zostalas dodana do niego przez Fora, wiec mysle, ze mialas do niego spore zaufanie. Sojusz ten byl jednak zalozony juz wczesniej tylko skladal sie z Jacka, Fora i Spectery. For uratowal Spectere poprzednio i podczas rozmowy ze mna wygladalo to tak jakby zrobil wszystko zeby wygrac a do Jacka mowil, ze flopnal to zadanie. Mozna sie pogubic kto w Waszej grupie z kim trzymal ale gdybym miala obstawiac to mysle, ze For ze Spectera, a Ty z Forem i Amanda i jesli zostalabys w grze to wlasnie z nimi chcialabys isc dalej. Oczywiscie istniala szansa, ze Jack klamie ale musialam komus zaufac. Jezeli chodzi o Twoje drugie pytanie to pokrywa sie ono z pytaniem New Yorka wiec pozwolisz, ze odpowiem tak jak u niego ale dodam kilka szczegolow. Byly glosowania, gdzie pisalam innym, ze nie wiem do konca jak zaglosowac, nie wiem co sie dzieje w grze etc (wybacz Amanda) ale czasami bylo to tylko na potrzeby gry, aby zobaczyc mniej wiecej jak inni beda glosowac. Od kiedy zostal zalozony sojusz z Patrycja, NY i Rafixem po eliminacji NY w trojke zawsze omawialismy na kogo chcemy glosowac, wiec oddawanie glosu nie bylo moim osobistym odczuciem. W trakcie kazdej rady rozmawialam rowniez z Jackiem o glosowaniu. Jezeli chodzi o dwie ostatnie rady z eliminacja Amandy i Forevera zdecydowalo to, ze z Rafixem gralam od dluzszego czasu razem, mielismy sojusz i nigdy mnie nie zdradzil oraz dazylismy do tego, zeby wyeliminowac Wasza grupe. Forever byl bardzo dobry w zadaniach a o socialu nie wspomne, wiec bylby ogromnym zagrozeniem w finale. Wlasnie teraz odpowiadajac na Twoje pytanie zastanawiam sie, czy Rafix specjalnie nie przegral tych zadan, zeby pokazac nam, ze nie bedzie zagrozeniem na dalszym etapie gry, chociaz watpie zeby tak zrobil bo ryzyko bylo za duze. Jesli to byl Twoj plan i tak bardzo mi ufales, ze wiedziales, ze Cie nie wyrzuce to musze przyznac, ze to bylo genialne xD Liczylam rowniez na to, ze Rafix doceni to, ze go zostawilam i nie bedzie chcial glosowac na mnie, w razie gdybym trafila do btm. Jezeli chodzi o rady sprzed Twojej eliminacji to w przypadku Mikkiego, Rafika i Vernix kierowalam sie glosem wiekszosci i tego co ustalilismy z osobami z sojuszy, w ktorych bylam. Przy radzie z eliminacja NY glosowalismy w czworke i liczylismy, ze jakims cudem ktos spoza naszej grupy nie odda na niego glosu na NY bo obawialismy sie, ze Krystian ma bardzo mocny social i trzyma sie z kazdym. Poza tym zakladajac sojusz z NY mialam wrazenie, ze nie bedzie chcial/mogl mnie zdradzic bo mial slabszy social i bedzie bardziej wdzieczny niz Krystian za pozostanie w grze. Ten slabszy social okazal sie jednak zgubny. Jeżeli chodzi o rade z eliminacja Krystiana to tak jak pisalam w odpowiedzi Krystiana miałam wtedy sojusz ze Spectera i Patrycja i na tamtym etapie gry nie bylo mi na reke glosowac na Spectere.

Spectara: 1. Kilkukrotnie słyszałam, że wymieniałaś niektórym graczom ludzi i osądzałaś te osoby o sojusz. Na ile takie działanie było przemyślane i nie sądzisz, że mogłoby wybuchnąć Ci to w twarz w przypadku gdybyś skończyła w bottom?
2. Kto był Twoim największym rywalem w tym sezonie?

Leks: Skoro zadajesz to pytanie to oznacza, że prawdopodobnie mogłoby wybuchnąć mi to w twarz ale spróbuję się do tego odnieść. Z kilkoma osobami nie byłam w sojuszu ale wydawało mi się, że mam z nimi na tyle dobry kontakt, że mogę spróbować zasygnalizować im swoje obawy bez mówienia, że chce zagłosować konkretnie na tą i na tą osobę. Chciałam również sprawdzić, czy mogłabym im ufać i czy w jakiś sposób odniosą się do tego co piszę. Mogłam wtedy chociaż w minimalny sposób zobaczyć, kto moim zdaniem może się z kim trzymać, tak było, np w przypadku Amandy i Clover. Liczyłam na to, że będę w stanie zasiać lekką niepewność i, że sojusze chociaż minimalnie się osłabią. Tak było, np. z Patrycją, z którą dogadałyśmy się, właśnie po tym jak napisałam, że mozesz nas zdradzić z Krystianem, ze bedziemy na Ciebie uwazac i potem kiedy wyszla cala ta afera z Jackiem mysle, ze utwierdzila sie w tym przekonaniu. Tak jak pisalam na poczatku oczywiscie zdawalam sobie sprawe, ze stapam po kruchym lodzie i moze mi to wyjsc bokiem ale z drugiej strony gdybym nie pisala nic to albo mialabym zerowy stategiczny social i bylabym posadzana o to, ze nic nie mowie (a jak widzisz i tak mnie tak niektorzy postrzegaja) albo musialabym byc czyims +1. Odnoszac sie do Twojego drugiego pytania to według mnie moim największym przeciwnikiem w tej edycji był Forever i finaliści. Tak jak już wcześniej pisałam For grał bardzo dobrze socialowo i zadaniowo. Miał kontakt praktycznie z każdym i wbrew temu, że inni o tym wiedzieli to nie był na celowniku. Gdyby dotarł do finalu to mysle, ze swoja charyzma i umiejetnoscia pisania moglby zjednac sobie jury.

Forever: Czy rozważałaś pozostawienie mnie w programie ponad Rafixem? Miałem dużo lepsze statystyki mimo wszystko 😂 Czy jakbyś mogła cofnąć czas, zmieniłabyś jakaś decyzje? Nie mówię o mojej eliminacji ofc xD chodzi mi czy cofnelabys jakaś swoją decyzje

Leks: Haha no wlasnie wszystko przez te obledne statystyki :D Bede z Toba szczera i powiem, ze od eliminacji Clover mialam mocne przeczucie, ze jesli trafie do Bottom to prawdopodobnie mnie wyrzucisz xD (i nie dziwilabym Ci sie wcale) Mielismy sojusz ale For z takim socialem jaki miales nie bylo szans zebys nie mial go z wiekszoscia, dobry w zadaniach, lubiany, na dodatek trzymales sie mocno Spectery i Amandy i nie chciales w ogole sie wychylac. Niech sie dzieje, co chce a jak odpadnie ktos z mojego sojuszu to znajde kogos innego xD i wiesz co jest najlepsze? Ze znalazlbys bo po prostu jestes w cholere charyzmatyczny :D ale tak jak Krystianowi brakowalo konkretnych rozmow o stategii z mojej strony, tak mnie brakowalo ich z Twojej. Gdybys zostal to stracilabym zaufanie Patrycji i Jacka, ktorym ufalam bardziej (moze to naiwne z mojej strony ale tak bylo) i zostalabym z Toba i Amanda. Wydawalo mi sie wtedy, ze jesli trafie do btm to na pewno mnie wyrzucicie a przy Rafixie, Jacku i Pati mialam po prostu wieksze szanse. Na dodatek nie pomoglo to, ze Jack wspominal wczesniej o kilku Twoich sojuszach z kazdym miedzy innymi o Rafikach i Pampuchach. Nie zmienilabym zadnej swojej decyzji, jestem w finale a nie wiadomo jakby potoczyla sie gra w innym przypadku.. Odpowiadajac na pytanie Krystiana uswiadomilam sobie jak bardzo jego zostanie w programie mogloby mnie kopnac w twarz i wyszlo, ze moglo mocno dlatego jezeli chodzi o same decyzje i glosy to nic bym nie zmienila, ale sprobowalabym inaczej poprowadzic wtedy tamta rade. Sprobowalabym zrobic wszystko aby byc jak najbardziej po srodku, zeby jak najmniej podejrzewali mnie o to, ze to ja zdradzilam.

ZłeKaczka:  1. leksleksleks. Moje pytanie do ciebie brzmi, czy kiedy ze mną rozmawiałaś, byłaś ze mną szczera? Kiedykolwiek, podczas zwykłych rozmów, czy to też było częścią strategii, aby zyskac moją sympatię? 2. Czy uważasz że zasługujesz na bycie w tej edycji, na bycie all star, czy uważasz że byli lepsi na twoje miejsce? Jakie były twoje poprzednie osiągnięcia (w jakich edycjach brałaś udział)

Leks: Powtórze tutaj to co pisalam w swojej mowie. W kazdej rozmowie prywatnej, ktora z Wami przeprowadzilam bylam szczera. Nie bylo to czescia stategii i nie wyobrazam sobie zeby moglo byc, poniewaz gralam jako Leks a nie jakas wykreowana przeze mnie postac. Czy chcialam zeby inni mnie polubili? Oczywiscie. Czy zmyslalam jakies prywatne rzeczy aby to sie stalo? Nie. Czy udawalam piszac te wszystkie rzeczy do Ciebie w naszej ostatniej rozmowie przed Twoja eliminacja? Nie i troche mnie boli to, ze moglas tak pomyslec. Nie jestem taka franca i tez mam uczucia i empatie. Odpowiadajac na Twoje drugie pytanie, chcialabym myslec, ze zasluguje. Nie jestem starym wyjadaczem puna, farmy itp. Mysle, ze przegralam w okolo 5 edycjach, ale w kazdej z nich dawalam z siebie wszystko. Mam wrazenie ze taki social jaki mialam kiedy bylam w liceum juz niestety nie wroci tak jak ilosc czasu wolnego ktory poswiecalam na BB, kiedy wygralam. Postarzalam sie, jak kazdy z Was, przez pandemie zmniejszyl mi sie filing ale uwazam, ze gdybym nie zaslugiwala to nie zostalabym nominowana do tej edycji. Mam nadzieje, ze pokazalam innym, ze pomimo dlugiej przerwy cos tam jeszcze umiem grac a dla tych ktorzy mieli watpliwosci to przekonala ich liczba wygranych przeze mnie zadan w tym sezonie. Czy byli lepsi na moje miejsce? Przez tyle lat przerwy nie sledzilam kazdej edycji a jestem realista, wiec musze powiedziec, ze na pewno ktos by sie znalazl, chociazby Meciek, ktory bylam pewna, ze zagra. Ale zostalam nominowana, wiec inni musieli jednak stwierdzic, ze jestem jedna z tych osob, ktora powinna tutaj byc. Jezeli chodzi o moje poprzednie osiagniecia i edycje to na pewno bylo BB2, ktore wygrala, BB3, w ktorym bylam 5, byl jakis bajkowy surv u tancetiego gdzie zajelam 4 miejsce i surv z royem gdzie bylam 9.

----

Jack: Leks
Wow, gratuluję finału. Spodziewałem się od pierwszego dnia, że znajdziesz się na tym miejscu. Ok, to czas na moje pytania.
1. Gdybyś mogła wskazać osobę która według Ciebie nie zasłużyła na udział w tej edycji, to na kogo byś postawiła i dlaczego?
2. Czy w tej edycji popełniałaś jakieś błędy? Co według Ciebie mogłaś rozegrać inaczej/lepiej?

Leks: Dziekuję Jack, mowilam Ci ze damy rade i udalo nam sie <3 Jezeli chodzi o Twoje pytania to moim zdaniem Mikki nie zasluzyl na udzial w tej edycji. Oczywiscie jest All Stars a jego poprzednia postac jest nie do podrobienia, to ikona i nie wyobrazam sobie tego, aby go tutaj nie bylo, ale patrzac na jego zachowanie, kiedy byl zagrozony i kiedy mial zadac kazdemu z nas pytania finalowe, to zachowywal sie jakby mu w ogole nie zalezalo na grze. Jest w tej edycji bo zostal nominowany ale wolalby robic w tym czasie cos innego. Jezeli chodzi o drugie pytanie, to na pewno popelnilam bledy, chociazby patrzac na Wasze pytania moge zauwazyc, ze albo ktos pisal ze ma ze mna bardzo dobry kontakt albo, ze tylko weszylam i pisalam innym o sojuszach innych xD Gdybym mogla cofnac czas to sprobowalabym rozegrac lepsza gre socialna, nie uwazam, ze byla ona zla, powiedzialabym nawet, ze moim zdaniem byla dobra ale moglaby byc jeszcze lepsza. Sprobowalabym tez rozegrac troche inaczej rade z eliminacja Krystiana. Gdybyby pozostal on w grze i trafilabym do btm to jestem pewna, ze chcialby na mnie glosowac. Sprobowalabym bardziej wkupic sie w jego laski i zdecydowanie wiecej rozmawiac strategicznie, w razie gdyby zostal jednak w grze to aby mial watpliwosci czy zdradzilam go ja, czy ktoras z dziewczyn. Ale tak naprawde to Wy jestescie najlepszymi osobami, do oceny mojej gry i do wytkniecia mi bledow :D

Rafix: Leks:
Hejka Leks, no moim zdaniem twoje znalezienie się w finale nie powinno być dla nikogo zaskoczeniem. Ty jesteś taka niepozorna, a w zadaniach zmiotłaś nas wszystkich z planszy. Nie widzę scenariusza, w którym nie ma ciebie w tym finale. Poza tym granie u twojego boku i ogólnie rozmowy z tobą były super. Także no moje gratulacje.
1. Wygrana Alexis i eliminacja Clover a nie Jacka była dla nas takim sporym zwycięstwem i dużo wtedy nie zależało od nas. Czy miałaś w głowie gotowy plan awaryjny, gdyby to jednak wygrały Spectara lub Amanda i odesłały Jacka do domu? 
2. Powiedz mi coś czego nie wiem. Serio, pisaliśmy sporo i pokazałaś mi, że ty mi byłaś lojalna, tak samo jak i ja byłem tobie lojalny, ale wciąż myślę, że są jakieś rzeczy których ja nie wiem o twojej grze, dlatego teraz masz szansę to wyjaśnić.

Leks: Hej Rafix! Na wstepie bardzo Ci dziekuje za cala gre, w duzej mierze dzieki naszemu sojuszowi udalo nam sie tak daleko zajsc, wiec mozesz byc z nas dumny :D ja jestem! I dodam jeszcze tylko, ze vice versa, kazdy powinien miec takiego sojusznika, jakim byles Ty. Przechodzac teraz do pytan. Ta eliminacja kosztowala nas sporo nerwow i kiedy wygrala Alexis to naprawde nie moglam w to uwierzyc. Otworzylo to droge na dalsze eliminacje i rozbicie drugiego sojuszu oraz wyeliminowanie Fora. W przypadku, gdyby jednak zadanie wygrala Amanda lub Spectera i zostala w grze Clover to po pierwsze liczyloby sie to, czy Kamil opublikowalby stosunek glosow, czy nie. Jezeli nie byloby wiadome, kto jak do konca glosowal to mysle, ze moglabym wyjsc z tego obronna reka. Mialam wtedy sojusz ze Spectera i Patrycja, poza tym w trakcie tej tej rady bardzo duzo rozmawialam ze Spectera i wydaje mi sie, ze nie podejrzewalaby mnie o zdrade. Z Clover mialam dobry kontakt, z Amanda bylam dogadana, ze zastanowie sie nad tym na kogo zaglosuje i przedyskutuje to z Clover, wiec mysle, ze nie bylabym w tak zlej sytuacji. Dodaj do tego Fora, który chciał utworzyć sojusz naszej czwórki (on, ja, Ty i Spectera). Wydaje mi się, że jeśli nie trafiłabym do btm to wtedy kolejnym celem mogłaby być Patrycja lub Ty, przez tą nieufność Spectery względem Twojej osoby i Twojego głosowania. Gdyby stosunek glosow zostal opublikowany i trafilabym do btm to prawdopodobnie bym odpadla, poniewaz bylam bardzo dobra w zadaniach i stanowilam zagrozenie na dalszych etapach gry. Poza tym oni nie byliby tez wtedy pewni z kim chcialabym pozniej sie trzymac i na kogo bym glosowala. Jezeli chodzi o drugie pytanie to naprawde bardzo duzo wiedziales o mojej grze ale tak jak wspomnialam gdzies wczesniej w tej wiadomosci mysle, ze mozesz nie wiedziec o Szarlotkach, czyli o naszym sojuszu dziewczyn - Spectery, mnie i Patrycji. Sojusz powstal niedlugo po utworzeniu naszych Addisonow, ale bardzo duzo pisalam tez na wlasnym kanale ze Spectera. Poza tym mowiles o bardzo mocnym sojuszu Jacka z Patrycja, podczas gdy wydaje mi sie, ze to Jack ze mna mial najsilniejszy sojusz. Staralam sie pisac mniej wiecej ze wszystkimi i miec zyczliwa relacje. Na poczatku gry tak jak Ty mialam bardzo dobry kontakt z Vernix, rowniez bardzo dobrze rozmawialao mi sie z Clover. Chyba nie wiedziales rowniez o tym, ze z Jackiem dogdalismy sie w radzie z eliminacja Rafika, aby eliminacja byla glosami a nie wygrana ktoregos z nas. Przy kazdym zadaniu bardzo sie staralam ale przy ostatnich dwoch naprawde czulam ogromna presje. Wiedzialam, ze w planie mamy zostanie w czworke (Ty, ja, Jack i Pati) ale  chcialam trafic do finalu z Wami chlopcy. Wybacz mi Patrycja, ufalam Ci i nasz sojusz byl dla mnie bardzo wazny ale z nimi bylam najdluzej i nie wyobrazam sobie tego, zeby ich nie bylo przy moim boku. Przy eliminacji Spectery wygral Jack, bylo to o tyle korzystane dla mnie, ze Amanda i Forever nie wiedzieli do konca czy trzymam z Wami, czy nie. Jezeli nie wygralabym kolejnych dwoch zadan tylko wygralby je Jack albo Patrycja obawialam sie, ze to z nimi bedziesz chcial grac dalej i odwdzieczyc sie za uratowanie, wiec powiedzialam sobie ze musze sie maksymalnie sprezyc i sprobowac wygrac kolejne zadania. To z takich rzeczy, ktore przychodza mi teraz do glowy xD

Pati:  Mam dwa pytania. 1 - czym zabłysnąłeś w edycji co pomogło ci dojsc do finalu. 2 - jak myslisz dlaczego ktos cie nominowal do udzialu w tej edycji

Leks: Odwolujac sie do Twojego pierwszego pytania Pati mysle, ze bylo to wygrywanie zadan, zaufanie odpowiednim osobom i sojusze, ktorych sie trzymalam podczas trwania calej edycji. Od pewnego etapu gry wiedzialam, ze jesli trafilabym do btm to istnialo duze prawdopodobienstwo, ze odpadne, wiec probowalam zrobic wszystko, zeby z zadan szlo mi jak najlepiej. Nie moglam polegac jednak tylko na nich, poniewaz nigdy nic nie wiadomo, dlatego staralam sie znalezc osoby, ktorym moge zaufac i polegac na nich. Probowalam z kazdym utrzymywac w miare dobry kontakt, unikac konfliktow i bardzo sie nie wychylac. Monitorowalam swoje punkty nagrody, zeby zobaczyc, czy moj social poprawia sie z rady na rade. Nie bylam ani razu w btm, wiec prawdopodobnie na pierwszym miejscu powinnam postawic zadania, ale uwazam, ze byl to mix roznych elementow. Gdybym wygrywala tylko zadania a miala slaby social to nie bylabym z takimi osobami, z ktorymi jestem i z ktorymi chcialam byc w finale. Jezeli chodzi o Twoje drugie pytanie, to mysle, ze na moja nominacje na pewno mialy wplyw poprzednie edycje, gdzie w wiekszosci dobrze mi szlo i sprobuje zaryzykowac i napisac, ze chyba inni mnie z reguly lubili ;D gralam dobrze socialnie i strategicznie, bylam niczego sobie sojusznikiem i przykladalam sie do edycji. Gdybym miala sama kogos nominowac to kierowalabym sie albo dobra gra socialna i strategiczna, albo wymiataniem w zadania, albo niesamowicie barwną osobowością i tym, że mam z kimś cholernie dobre wspomnienia i chciałabym zobaczyć jak zagra ponownie ;)

JACK

Mikki: nie mam zadnych pytan. powodzenia

Jack: Dzięki Mikki 😄

Rafik: 1. O co chodzi z zarzutami odnośnie blackmailowania i mową nienawiści. Proszę o ustosunkowanie się w tej kwestii. 2. Czy gdybyś wygrał pojedynek z Leks, to czy faktycznie ocaliłbyś mnie, gdy ponoć wszyscy inni byli nastawieni na głosowanie na mnie? Wyniki okazały się być zupełnie inne, ale i tak byłem już z góry skazany na przegraną.

Jack: 1. Hej, zarzuty te zostały skierowane przeze mnie do Spectary w prywatnej rozmowie ze mną, ale może po kolei...
Podczas gdy byłem zagrożony wspólnie ze Spectarą i Vernix, dowiedziałem się że Spectara, która miała ze mną sojusz zastanawia się nad głosowaniem na mnie. Pisała niektórym osobom, że się mnie boi i nie jest do końca pewna czy może mi ufać.
Wydawało mi się, że rozmawiamy dość dużo, mieliśmy sojusz i te jej przypuszczenia był totalnie bezpodstawne.
Tego samego dnia, podczas jednej z rozmów, zaczęliśmy rozmawiać na temat naszej relacji, Spectara poniekąd oczekiwała jakiegoś dowodu na to że nie ma prawa się jej bać. Czułem, że jestem przez nią niejako przymuszony do zwierzenia się z niektórych prywatnych rzeczy, aby przekonać ją do siebie i aby dzięki temu pozostawiła mnie w grze.
Opowiedziałem jej wtedy mnóstwo o sobie i to o kwestiach o których w sumie z nikim nie rozmawiam.
Później, gdy znów byłem zagrożony, a Spectara znalazła się w Top2, sytuacja poniekąd się powtórzyła. Spectara dała mi nadzieję, że zostawi mnie w grze tylko wtedy gdy powiem jej całą prawdę na temat tego jak grałem i jak wyglądała sprawa z poprzednim głosowaniem, w którym chciałem uratować Krystian.

Ja znów, zwierzyłem się przed Spectarą i opowiedziałem jej całą sytuację i wówczas zaczęło się piekło.

Spectara przestała się do mnie odzywać i odpowiadać na moje wiadomości. W międzyczasie wykorzystała do swoich celów wszystkie informacje, które jej podałem, a do wszystkich graczy pisać różnego rodzaju bzdury na mój temat. Jej celem wtedy było doprowadzenie do takiej sytuacji, w któej każdy mnie znienawidzi i to w powodu rzeczy których w edycji nie zrobiłem.
Zaczęła wypisywać każdemu, że próbuję pchnąć go pod autobus, pisząc rzekomo jakieś informacje które udało mi się wyciągnąć od danej osoby, a jednocześnie każdego obgaduję i śmieję się z jego gry.

Spectara dobrze wiedziała, że to postępowanie po pierwsze sprawi, że będę osaczony jej kłamstwami z każdej strony, bo nikt nie będzie chciał ze mną rozmawiać, a po drugie uruchomi we mnie różnego rodzaju ukryte instynkty przez które sytuacja zrobi się jeszcze bardziej ostra. A ja walcząc za wszelkę cenę będę prawdopodobnie jeszcze bardziej się pogrążać.

Jeżeli chodzi o szczegóły to pewnei zobaczysz w odcinkach jak to wyglądało.

Jack: 2. Oczywiście że chciałem wtedy Ciebie uratować. Tak naprawdę nawet przez chwilę nie przeszło mi wtedy przez myśl, aby pozbyć się Ciebie z gry. To dla mnie byłoby bardzo głupim posunięciem,  ponieważ jako jedna z nielicznych osób stanąłeś po mojej stronie.

New York: Jack- No, gratki dojścia do finału! Twoje dojście tu jest dość kontrowersyjne wśród jury. Jedni ci kibicują, jedni wręcz przeciwnie. Ja za to... Nie mam o tobie żadnej opinii. Przez całą grę, nie napisałeś do mnie, ani razu, a kiedy ja próbowałem z tobą pogadać... Cóż, powiedzmy, że ciekawszą rozmowę bym pewnie nawiązał z Eviebotem. Tu są moje pytania dla ciebie z tego powodu: Dlaczego stwierdziłeś, że możesz sobie kompetnie olać socjal ze mną? Zapomniałeś, że będę w jury i, że mój głos mógłby potencjalnie kosztować cię zwycięstwo, a może ci się nie chciało lub nie miałeś czasu? Drugie pytanie to kogo wybrałeś do eliminacji wtedy kiedy ja odpadłem i czemu? Mnie, Vernix czy Krystiana?

Jack: Hej. Trudno mi się tutaj tłumaczyć. Przejrzałem teraz jeszcze raz nasze rozmowy i widzę, że zawsze starałem się coś Tobie odpisywać. Jednak rzeczywiście rzadziej zdarzało się, żebym to ja pierwszy zainicjował rozmowę. 
Rozumiem do czego zmierzasz, jednak pamiętaj że każdy człowiek jest inny. Z niektórymi osobami pisze mi się bardzo swodobnie, z innymi natomiast rozmawia mi się bardzo trudno. To jest coś nad czym na pewno muszę popracować. Poza tym nasze dyskusje (o ile można to tak nazwać) były raczej ogólne. Nikt z nas nie wyszedł z pomysłem pisania o strategii/wspólnym planowaniu gry.

Jack: Nie stwierdziłem, że mogę olać sobie kompletnie socjal z Tobą. Jeżeli spojrzysz na nasze rozmowy, to zobaczysz, że odpisywałem na każdą wiadomość i chyba nawet napisałem więcej niż ty 😉 Jak wspomniałem wyżej, chyba zabrakło nam wspólnych tematów do rozmów. To też nie tak że nie chciałem z Tobą rozmawiać bądź nie miałem na to czasu.
Oddałem wtedy głos na Ciebie. I muszę tutaj przyznać, że głównym powodem był nasz słaby kontakt. Jak słusznie zauważyłem, rozmawialiśmy bardzo mało w tej edycji. Z Vernix na początku edycji pisałem bardzo dużo. Krystian z kolei dzielnie walczył podczas każdego zagrożenia i próbował nawiązać kontakt z każdą osobą. O ile dobrze pamiętam, ty podczas zagrożenia zacząłeś wyciągać jakieś brudy z poprzednich edycji na Vernix i Krystiana. To również nie zadziałało na twoją korzyść. Uznałem, że najlepszym rozwiązaniem będzie oddanie głosu na Ciebie. 
Ponadto, zweryfikowałem też jak głosują inne osoby. Zdecydowana większość wskazywała, że oddała swój głos na Ciebie.

Vernix: Jack, gratulację! W moim wymarzonym finale, nie licząc Krystiana i Leks, byłeś też i Ty ❤️ Zatem zadam Ci dwa pytania, aby się upewnić, czy mój głos do Ciebie powędruje!
1) Słyszałam, że nieźle mieszałeś 😳 Zatem gdybyś miał wybrać swój jeden big move, to co by to było i dlaczego?
2) Jakie z zadań uważasz za Twoje ulubione i dlaczego?

Jack:  Dziękuję bardzo za gratulacje ❤️
Przechodząc do twoich pytań
1) Tak. Przyznaję się, trochę udało mi się namieszać w tym sezonie. 
Jak pewnie już słyszałaś, razem z Foreverem znaleźliśmy się w dwóch sojuszach "4". Jeden z nich mieliśmy wspólnie ze Spectarą i Clover, a drugi z Rafixem oraz Leks.
Poza tym, namieszałem trochę podczas jednego głosowania, gdy z Clover zagłosowaliśmy na Spectarę, która była naszą sojuszniczką. Tamta sytuacja wywołała efekt kuli śnieżnej i przerodziła się później w wielką dramę.

Jeżeli chodzi o big move, to myślę, że moim największym ruchem było przekonanie do siebie Leks, Rafixa i Pati. Musiałem uzmysłowić im, że informacje podawane przez Spectarę są kłamstwami, które mają pogrążyć moją grę, a moje intencje w stosunku do nich były szczerem. Nie oszukujmy się, byłem wtedy w fatalnej sytuacji, moje szanse na przetrwanie były bliskie zeru, część osób nawet nie chciała ze mną za bardzo rozmawiać, a jednak udało mi się przetrwać tamto głosowanie.
Muszę tutaj dodać, że nie była to dla mnie łatwa sytuacja, ba, to była cholernie trudna sytuacja, ponieważ zagrożony byłem razem z Clover. Wiedziałem, że musi odpaść któreś z nas. Ale czułem też, że tamto głosowanie może ustawić kierunek gry na kolejne odcinki.

Jack: 2) 
Podam tutaj dwa zadania.
Po pierwsze, zdjęcia - nigdy nie przepadałem za tym zadaniem, a jednak w tej edycji sprawiło mi sporo zabawy. Rzeczy które trzeba było uchwycić na zdjęciach bądź sfilmować też były niebanalne 😄
Po drugie, zadanie z odgadywaniem co/kto jest na obrazku - wybieram to zadanie dla tego, że nie obyło się bez wpadek. Przez to że na odpowiedź było tylko kilka sekund nie dało się nawet pomyśleć. Myślę, że obserwatorom podczas czytania odcinków również się ono spodoba

Krystian: Jack - DLaczego według niektórych wyeliminowanych grałeś nieszczerą grę? Co takiego zrobiłeś że straciłeś ich zaufanie? Czy miałeś w tym sezonie taką osobę, za którą poszedłbyś ogień? Kto był Tobie najbliższy?

Jack: Oczywiście, domyślam się z czego może to wynikać. Ale po kolei. Na początku gry, trafiłem do sojuszu z Foreverem i Spectarą. Po jakimś czasie dołączyła do nas również Clover.
Jakiś czas później powstał też drugi sojusz w którym znalazł się Forever, Rafix oraz Leks. Jak możesz łatwo zauważyć, miałem wtedy sojusze z 6 osobami. Razem z Foreverem znalazłem się w obu sojuszach.
Można było przewidzieć, że prędzej czy poźno wydarzy się coś, co poróżni oba sojusze, a ja i Forever będziemy mieć z tego powodu kłopoty.
Koniec końców, wyszło tak, że podczas twojej eliminacji, po rozmowie z Clover i Kaczką oddałem głos na Spectarę, z którą miałem sojusz. Jak widzisz, przez ten ruch straciłem ich zaufanie.

Jack: Myślę że taką osobą byłaby Leks. Super nam się z nami rozmawiało. Mimo tego że na początku nie graliśmy razem, to złapaliśmy dość dobry kontakt właściwie od pierwszej rozmowy. Ona była/jest najbliższą mi osobą.

Clover: 1.    Ohh, Jack. Myślałam, że nasza historia będzie taka, jak na Titanicu. A on szybciej zatonął niż zdążyliśmy się w sobie zakochać…
Kiedy zostaliśmy nominowani obiecaliśmy sobie, że nie kopiemy pod sobą dołków. Po czym… Od razu zacząłeś kopać nie dołki a grób z fioletową wyściółką dla Clover. Jak wyglądało Twoje ratowanie się wtedy? Jakich użyłeś argumentów, żeby przetrwać? Dobij mi ten gwóźdź do trumny, zakop mnie, żebym nie nawiedzała Cię w nocy i wyłóż karty na stół. 
2.    Nie ukrywam, że sytuacja ze Spectarą trochę mnie zaniepokoiła. Jakim cudem ona szerzyła mowę nienawiści w stosunku do Ciebie? Ten zarzut był częścią Twojej strategii?

Jack: 1. Hej, rzeczywiście, nasza gra nie była taka jak na Titanicu.
Hmm, jestem bardzo ciekaw w którym momencie zacząłem kopać dla Ciebie grób. Tak jak sobie obiecaliśmy, nie zamierzałem pchać Ciebie pod autobus. Moim głównym postanowieniem było, że zgodnie z prawdą będę odpowiadać na pytania wszystkich osób.
Na tamtym etapie nie miałem zupełnie niczego do stracenia. Wiedziałem że w starciu z Tobą raczej nie mam wielkich szans na sukces.
Moja strategia była dość prosta. Do osób będących wtedy w Top2 (Spectara i Kaczka) wyszedłem z dość króką przemową oraz propozycją zadawania pytań na temat mojej gry. 

Z podobnym podejściem wyszedłem do pozostałych osób będących wtedy w grze. Zaproponowałem, że jeżeli mają jakieś pytania dotyczące mojej gry i pomysłu na dalszą rozgrywkę, mogę z chęcią rozwiać ich wątpliwości.

Na pewno nie była to najlepsza strategia i jeszcze w południe kolejnego dnia byłem przekonany, że odpadnę. Jak jednak wiesz, później zaczęło robić się dziwnie, a jedna z osób zaczęła rozsyłać dziwne "informacje na mój temat".

Jack:  2. Nie, zupełnie nie było to częścią mojej strategii. Może po prostu dopasowałem się do tej całej sytuacji. My chyba o tym nie rozmawialiśmy, ale ogólnie jestem spokojną i wyważoną osobę. Natomiast, gdy ktoś zajdzie mi za skórę, bądź robi coś złego komuś z moich bliskich/przyjaciół, to zaczynam się odzywać i walczyć o swoje.
Sytuacja ze Spectarą wyglądała wówczas tak, że wiedząc że nie mam nic do stracenia, poprosiła mnie o zwierzenie się z dnia głosowania oraz tego jak wyglądała ta cała akcja z oddaniem na nią głosu. Dała mi tym trochę  nadziei, że prawda może mnie uratować.
A więc ja, zgodnie z prawdę opisałem przebieg całej historii, posługując się chronologicznie wszystkimi faktami i informacji jakie dotarły do mnie tamtego dnia.
Wydawało mi się że Spectara przyjęła to do wiadomości.
Jednak później, zaczęły docierać do mnie różne wiadomości... Spectara zaczęła oczerniać przed innymi osobami. Napisała wtedy chyba do każdego. Wysyłała wiadomości na temat rozmów, które w rzeczywistości się nie odbyły. Próbowała oczernić mnie przed osobami na których bardzo mi zależało, używając do tego tekstów, które nigdy nie padły z moich ust (bądź klawiatury).
Bardzo zabolała mnie ta cała sytuacja i zacząłem odbierać to personalnie. Ja wychodzę ze wszystkimi informacjami, a ktoś wykorzystuje to przeciwko mnie i zmyśla jakieś "fakty" na mój temat.
Co do szczegółów tych wiadomości wysyłanych przez Spectarę, to mam nadzieję, że podczas odcinków zostaną one opublikowane. 
Szczerze mówiąc, nawet teraz gdy wracam do tej sytuacji, to żal u mnie jest ogromny. Taka sytuacja, z oczernianiem kogokolwiek w ten sposób, nie spotkała mnie dotychczas w żadnej edycji. Ewidentnie Spectara chciała nie tylko się mnie pozbyć, ale zrobić wszystko aby każdy miał o mnie jak najgorsze zdanie. Uważam, że każda osoba która ma w sobie choć odrobinę przyzwoitości nie pozwoliłaby sobie na coś takiego.

Spectara: 1. Jack, obydwoje mamy sporo do wytłumaczenia między sobą z tego względu, że nie doszło do żadnego skonfrontowania sytuacji z mojej strony dnia kiedy zarzuciłeś mi blackmailing i mowę nienawiści skierowaną w Twoją stronę. Od niemal początku gry byłam w sojuszu z Clover, Kaczką i Krystianem, sojuszu któremu zaprzysięgłam swoją lojalność ponad wszystko i wiedziałam, że kiedy ja i Krystian byliśmy zagrożeni to sojusz może ulec bezwględnemu upadkowi przez to, że Clover i Kaczka musiały wybierać między mną a nim. Jednak dla mnie to nie miało znaczenia, czy zagłosują czy nie zagłosują na mnie, miałam zamiar podejść do tego twardo stąpając po ziemi i uświadomić im, że nadal chcę by sojusz trwał dalej. Wiedziałam, że Clover na mnie zagłosowała, powiedziała mi co nią kierowało i jak się z Tobą zgadywała na głosowanie na mnie, ale wszystko sobie szczerze wyjaśniłyśmy i obie szczerze chciałyśmy grać dalej. Gdy byliście obydwoje zagrożeni, myślałam, że będzie łatwo Clover pozostawić z tego względu, że Forever chciał by została, ja i Kaczka  byśmy ją ocaliły, potrzebny był jeden głos. Pati i Rafix zdecydowali jasno przede mną, że chcą głosować na Clover, Leks w tym wszystkim zdawała się wahać. Dostałam od Leks opcję by się zgadać z Pati i Forem, by pozbyć się Clover, a Ciebie mieć na później. Początkowo byłam za, ale potem zaczęłam rozważać czy naprawdę nie ma żadnej innej opcji by Clover została. Stąd narodziła się myśl, że skłamię Leks, że wrzucasz mi ją pod autobus (Foreverowi też przekazałam to co o nim napisałeś by umocnić go w chęci głosowania na Ciebie). O moim planie działania wiedzieli Clover, Forever i Kaczka. Potem doszło właśnie do incydentu na deliberations - "dlaczego mnie tak nienawidzisz? Dlaczego próbujesz rozsiewać o mnie takie informacje? Szczerze mówiąc to co dzisiaj do mnie dotarło nawet nie kojarzy się z grą, a jest zwykły black mailingiem i mową nienawiści. Dobrze wiesz że to co podajesz dalej nigdy nie wyszło z moich ust". Powinnam była odpisać Ci cokolwiek i to na pewno by rozwiązało choć trochę sytuację, ale nie wiedziałam co powiedzieć by siebie bronić i przy tym nie wyjawić, że ja, Clover i Kaczka jesteśmy cały czas w komitywie, dlatego milczałam. Odnosząc się do zarzutów, przeczytałam od początku edycji wszystkie rozmowy z pozostymi graczami i nie padły z moich ust żadne słowa, w których Cię dyskryminowałam, szkalowałam czy obrażałam, nikomu nie groziłam że ma na Ciebie głosować ani nikogo nie szantażowałam, jeżeli coś napisałam na Twój temat to czysto w kontekście gameplayowym. Odpowiadając na pytania teraz: Nie nienawidzę Ciebie, rozsiewałam takie informacje by spróbować ratować Clover, "tworzenie patologicznych kłamstw i zadawanie bólu innym" nie sprawia mi przyjemności jak to trzy pingi później ująłeś w pytaniu.
Stąd moje pytanie numer 1 - Jaka jest Twoja strona tych wydarzeń, czy to wszystko to był efekt dużego szeregu nieporozumień z naszej strony, czy ktoś sparafrazował Ci to co pisałam w naprawdę brutalniejszy sposób niż było, czy może było to przemyślane działanie z Twojej strony?
2. Kto był Twoim closest ally, aka osobą, z którą żywo przedyskutowywałeś wydarzenia oraz informacje uzyskane od innych graczy? Czy może wolałeś zatrzymywać swoją wiedzę dla siebie?

Jack:  Spectara, przepraszam za wszystko co wydarzyło się w tej edycji z mojej strony. Jeżeli w jakikolwiek sposób Cię uraziłem to chciałbym przeprosić. Na ten moment jednak nie zamierzam odpowiadać na Twoje pytania. W życiu są ważniejsze wartości niż gra online, choćby kodeks moralny którym warto się kierować na codzień. Mam nadzieję, że kiedyś zrozumiesz swój błąd i dotrze co Ciebie co zrobiłaś... Chciałbym wierzyć, że już nigdy nie skrzywdzisz nikogo w taki sposób jak mnie w tej edycji.

Forever: W pewnym momencie nasze drogi się rozeszły, ale trochę uważam, ze jesteś przyczyna dlaczego nasz sojusz ze Specią i Clover się rozwalił pod koniec. Przekonaj mnie ze tak nie jest. Byliśmy bardzo zrzuci strategicznie przez pierwsza polowe gry. Dlaczego zdecydowałeś się wtedy uratować Krystiana i nie powiedziałeś zupełnie nic? XD

Jack: Hej Forever. Nie będę Cię przekonywać że tak nie jest, ponieważ na pewno częściowo byłem odpowiedzialny za rozpad tego sojuszu.
Winę oczywiście biorę na siebie, jednak uważam że nie odpowiadam za rozpad tego sojuszu w 100%. 
Masz rację. Przez pierwszą część edycji byliśmy bardzo zgrani strategicznie i wymienialiśmy ze sobą mnóstwo opinii. No i właśnie, pamiętam taką naszą rozmowę jak zacząłeś sugerować że Spectara może woleć zatrzymać w grze Vernix niż mnie. To zasiało w mojej głowie ziarno niepewności. 
Z tego ziarna póżniej (gdy dowiedziałem się że 2 osoby oddały na mnie głos, a każdy mówił że nie) zaczęła kiełkować myśl, że to chyba rzeczywiście Specatara mogła chcieć mnei wyeliminować.
Gdy padła później propozycja ze strony Clover, żeby spróbować wyeliminować Spectarę to pomyślałem, że może warto zaryzykować.
Tamten wieczór, ogólnie był bardzo dziwny, ponieważ Krystian walczył przez cały dzień o to aby pozostać w grze, próbował rozmawiać z ludźmi i przekonywać ich do głosowania na Spectarę, podczas gry Specia wymieniła ze mną tylko kilka zdań. Co wydawało mi się jeszcze bardziej podejrzane.

Jack: Jeżeli chodzi o tamto głosowanie, to pewnie zobaczysz na odcinkach, ale podjąłem decyzję w ostatniej minucie głosowania, gdy upewniłem się że Clover i Kaczka podjęły taką samą decyzję.

ZłeKaczka:  : 1. Co sądzisz o długich włosach u mężczyzn? 2. Czy lubisz pić wino?

Jack: Pierwsze pytanie i od razu trudne. Szczerze mówiąc nie zastanawiałem się nad tym nigdy wcześniej. Ale jak zacząłem analizować, to znam kilka osób z długimi włosami i nawet mój nauczyciel historii z liceum miał takie bardzo długie włosy. Jeżeli ktoś ma czas, siłę i ochotę na pielęgnację i użeranie się z długimi włosami to niech sobie nosi. Nie mam nic przeciwko temu.

Jack:  Hmm, nie piję wina zbyt często. Pewnie zdarzy się jakieś kilka razy w roku. Jeżeli już miałbym wybrać takie które najbardziej mi pasuje to byłoby to białe i na pewno nie słodkie/półsłodkie.

----

Rafix: Jack:
Jack, tak się cieszę, że udało nam się w tym sezonie grać po jednej stronie. Gratulacje finału, moim zdaniem zasłużyłeś na niego w pełni.
1. Jak sądzisz, czy gdybym nie zaproponował ci sojuszu w momencie gdy byłeś w bottom, ty zaproponowałbyś ten sojusz mnie?
2. Czy jesteś w pełni zadowolony ze swojej gry oraz czy są rzeczy które byś w niej zmienił?

Jack:Hej, dzięki za gratulacje 😉 Super było znów zagrać razem po tylu latach. 
Odpowiadając na twoje pytania.
1. Szczerze mówiąc to nie wiem... Jak pewnie wiesz, po pierwszym zadaniu dostałem aż 14 punktów kary. Próbowałem wtedy bardzo mocno poprawić swój socjal. Nie chciałem jednak proponować sojuszy wszystkim osobom będącym wtedy w grze.
Byłeś osobą, którą widziałem jako potencjalnego sojusznika, jednak nie chciałem z niczym wybiegać przed szereg. Podczas odcinka w którym byłeś zagrożony, zacząłem rozmawiać z Foreverem o potencjalnym sojuszu. Pamiętam również, że i ty też wymieniałeś jego nick jako potencjalnego sojusznika.
Wspominałeś też o Kaczce, z którą niestety, ja nie miałem dobrych relacji. Nie mogłem wtedy wyobrazić sobie sojuszu z Tobą, Kaczką i Foreverem.
Ponadto, w tamtym momencie każdy z kim próbowałem rozmawiać na temat głosowania, wskazywał że będzie głosować na Ciebie. Nie było ani jednej osoby która powiedziałaby wprost "uratujmy Raffa". Ta sytuacja trochę mnie przestraszyła. Dlatego nie wyszedłem z propozycją sojuszu Forever-Jack-Raff-Kaczka.

Jack:2. Nigdy nie można być w pełni zadowolonym z niczego. Przynajmniej ja wychodzę z takiego założenia. Wskazałbym tutaj jednak dwie rzeczy, które nie poszły mi w tym sezonie najlepiej
a) Zadania związane z grami online - To była jakaś masakra. W każdym zadaniu, gdzie była gra online szło mi fatalnie. Przez to dwa razy byłem zagrożony, z czego raz o mało nie odpadłem z gry
b) Gra socjalna - Tutaj również dostrzegam spore rezerwy w swojej grze. Nie ze wszystkimi udało mi się nawiązać dobre relacje w tym sezonie. Z Mikkim i NY praktycznie w ogóle nie rozmawiałem. Poza tym, po całej akcji ze Spectarą, straciłem relacje z Clover czy Foreverem.

Leks: Hej Jack! Pozwolę sobie napisać “a nie mówiłam, że nam się uda?” Gratulację z całego serca, ten finał miał tak wyglądać od początku! Jeżeli chodzi o pytania to chciałabym wiedzieć: Czym kierowałeś się wybierając sojuszników i sojusze? Najpierw byłeś w sojuszu z Forem, później ze mną i Rafixem, raz Krystian chciał na Ciebie głosować póżniej już nie, raz słyszałam, że miałeś sojusz z Pati, tu głosowałeś z dziewczynami, więc teraz chciałabym się dowiedzieć jak naprawdę było i jak bardzo Twoja gra opierała się na grze socialnej? Kradnę tutaj pytanie od Rafixa, wybacz mi proszę nie robię tego z lenistwa czy braku kreatywności bo o wiele rzeczy chciałabym Was zapytać ale o swoich ruchach prawdopodobnie będziecie pisać w mowie i odpowiedziach na pytania do Kamila i jury a to może się nie pojawić, a byłoby szkoda. Więc powiedz mi Jack coś o swojej grze, o czym nie wiem. Wydawało mi się, że byliśmy naprawdę blisko jako sojusznicy i, że mi ufałeś, ale różnie to bywa ;)

Jack: Hej Leks! Również gratulacje! Od początku wiedziałem, że uda Ci się zajść tak daleko 😉 Jeżeli chodzi o sojusze i sojuszników to na pewno dla mnie bardzo ważne są dwa czynniki: 1. Słowa, czyli to jak rozmawia mi się z daną osobą. 2. Czyny, jak dana osoba reaguje podczas stresowych sytuacji, głosowań oraz to czy wzbudza zaufanie. Ja nigdy nie byłem mistrzem gry socjalnej. To był mój najsłabszy element. Tutaj jednak, po pierwszym odcinku gdzie dostałem 14 punktów kary, musiałem postawić nieco bardziej na socjal. Z Pati w tej edycji nie miałem sojuszu 😦 Muszę tę informację od razu zdementować. Jeżeli chodzi o Krystiana to mieliśmy mały zatarg z poprzedniej edycji w której graliśmy razem. Tam, niestety, częściowo przeze mnie, Krystian odpadł z edycji będą zblindsidowanym. Nie miałem z nim sojuszu, jednak bardzo dobrze nam się rozmawiało w tym sezonie. Jeżeli chodzi o Kaczkę, to z nią również nie miałem żadnego układu. Tak naprawdę nawet nie rozmawiałem z nią za dużo. Jeżeli chodzi o Clover to nasza relacja była dość dziwna. Na początku wydawała mi się osobą, której nie można darzyć zaufaniem. Później jednak zaczęliśmy grać razem, z Clover, Foreverem i Spectarą. Koniec końców, została ona moja rywalką w walce o przetrwanie. Mogę powiedzieć, że ufałem Ci od samego początku. Gdy tylko zobaczyłem że grasz w tej edycji, i po pierwszej rozmowie, złapaliśmy dobry kontakt, wiedziałem, że jesteś tą osobą z którą warto grać 😉 Ty przecież wiesz praktycznie wszystko o mojej grze 😄 Jedyną taką rzeczą może być sojusz z Raffem. Tuż przed jego eliminacją próbował zbudować jakiś sojusz ze mną, Foreverem, Kaczką. Ale nic z tego wówczas nie wyszło. Ogólnie, tamta sytuacja była bardzo dziwna. Byłem przekonany że większością głosów odpadnie Raff, a głosy rozłożyły się na wszystkie 3 zagrożone osoby.

Pati:  Mam dwa pytania. 1 - czym zabłysnąłeś w edycji co pomogło ci dojsc do finalu. 2 - jak myslisz dlaczego ktos cie nominowal do udzialu w tej edycji

Jack: Dzięki Pati! Również Tobie gratuluję finału. Tak jak mówisz, miło było odnowić kontakt i znowu ze sobą porozmawiać. O ile dobrze pamiętam to ostatnim razem tak dużo rozmawialiśmy gdzieś w 2017 roku 😄
Myślę że w tej edycji dość dobrze radziłem sobie pod względem zadaniowym. Oczywiście, jak dobrze wiesz, nienawidzę różnego rodzaju gier online i to właśnie na tych zadaniach poległem w tej edycji.
Poza tym myślę, że dojść do finału pomogłaś mi również ty swoim głosem podczas jednej z eliminacji. Gdyby wtedy nie udało mi się przekonać Ciebie, Leks i Rafixa co do moich intencji i pomysłu na grę to pewnie nie byłoby mnie tutaj dzisiaj.

Jack: Odpowiadając na drugie pytanie, myślę że zostałem wybrany ze względu na swój wiek. Kamil kojarzy mnie jeszcze sprzed miliona lat i edycji podczas których chodził do gimnazjum 😄
Pewnie byłem najstarszą osobą jaka zgodziła się wziąć udział w tym sezonie xd


Jak było wiadomo od początku. Na ostateczny wynik finału składały się cztery kategorie:
- ocena gry
- głosy jurorskie
- track record
- głosy widzów

W każdej kategorii można było maksymalnie zebrać 4 punkty.

Kamil Chen Moonves: Z 6 punktami na koncie.....Rafix...You played...an intresting game, ale to nie jest twój czas na triumf :(


Kamil Chen Moonves: Z 7 punktami na koncie.....Jack...Dostarczyłeś nam dram, strategii, wszystkiego na co czekaliśmy...udowodniłeś swoje legacy ale niestety ten sezon nie skończy się twoją wygraną :(




Kamil Chen Moonves: Pati, Leks - ogromne gratulacje. Jesteście TOP TWO ALL STARS OF THE SEASON.

Komentarze

Popularne posty