#4 Exit Interview - Vernix

 




VERNIX
Survivor: Love Island - 3/24

Kamil:  Vernix! Witamy, jak się czujesz po odcinku ze swoją eliminacją? Czułaś presję grając w edycji, do której zgłosili cię widzowie?

Vernix: Hejka 💚 No czekałam na ten odcinek w którym odpadam. Ofc, to chyba normalne, że czułam lekką presję, że kogoś zawiodę.

Kamil: Czytając odcinki dało sięzobaczyć, że jesteś cięta na New Yorka i lekko na Forevera. Skąd to się wzięło?

Vernix: Hmm, no New York we mnie celował, także to było powodem, dla którego byłam na niego cięta. Jeśli chodzi o Forevera, to po prostu jego styl gry mi nie odpowiadał. Chociaż nie ukrywam, że w dzień eliminacji dobrze mi się z nim rozmawiało.

Kamil: Z jakimi osobami byłaś blisko? Wydaje się, że z Krystianem i Specią. Spectara wspominała, że próbowała o ciebie walczyć, dawała ci narzędzia...a ty się nimi biłaś po głowie. Jak to wyglądało z twojej perspektywy?

Vernix: Z Leks, Krystianem, Rafixem i Spectarą miałam dobry kontakt. Nie pamiętam szczerze, aby jakoś Spectara mi bardzo pomogła w tym przetrwaniu, tym bardziej jak stwierdziła, że nie ma szans abym zdobyła głosy na remis XD

Kamil: Niektore osoby wspominały, że twój status gwiazdy jest dość świeży. Jak to skomentujesz? Czy udało cię się mimo wsyzstko odnaleźć wśród castu?

Vernix: Mają rację, w tym, że jest świeży, ale każdy był kiedyś nowy, także takie gadanie i skreślanie kogoś przez to jest trochę głupie. Co do castu to ostatecznie tak średnio umiałam się w nim odnaleźć.

Kamil: W odcinkach nie było widać, żadnego oficjalnego sojuszu, w którym byś się znalazła. Dlaczego nie udało ci się nic stworzyć? Albo może nie chciałaś żadnej grupy? Jak wyglądała twoja strategia?

Vernix: Hmm, no szczerze nie sądziłam, że aż tak bardzo zadania mi nie pójdą XD Dlatego też w sumie jakoś się nie nastawiałam na sojusze, a nawet ciężko mi było je jakoś komuś zaproponować, bo gdy się już dowiedziałam, że zadania tak dobrze mi nie idą to czułam, że każdy już tu ma ze sobą jakieś i wątpię, żeby traktowali sojusz ze mną na poważnie.

Kamil: Wiele osób pisało, że Leks ich zlewa, natomiast ty od początku miałaś z nią bardzo dobry kontakt. Co sprawiło, że stałyście się dla siebie tak bliskie?

Vernix: Leks to bardzo miła osoba i myślę, że fakt, że złapałyśmy od samego początku dobry vibe podczas rozmow mógł na to wpłynąć.

Kamil: Czy czytając odcinki jakaś osoba dla ciebie się wyróżnia i robi na tobie najlepsze wrażenie?

Vernix: Myślę, że Clover i Rafix robią bardzo dobre wrażenie. Clover szanuję za jej zawziętość i że wiedziała po co tam faktycznie jest, a za to Rafix ma wypowiedzi, które bardzo przyjemnie się czyta.

Kamil: Czy z perspektywy czasu przychodzi ci do głowy coś jeszcze co byś mogła zrobić, aby zniechęcic pozostałych do głosowania na Ciebie?

Vernix: Szczerze, nic mi nie przychodzi na ten moment do głowy. Po prostu mogłam sobie nie odpuszczać tego socjalu z początku i może wtedy jakoś udałoby mi się przetrwać.

Kamil: Niektóre osoby pisały, że chcą cie wyeliminować bo wolą stoczyć walkę z silniejszymi. Jak oceniasz takie zagranie? Jakie jest twoje spojrzenie na odwieczny konflikt: eliminuj zagrożenia vs rywalizuj z zagrożeniami?

Vernix: Każdy ma inne poglądy na grę. Wiadomo, jedni chcą mieć łatwą wygraną, inni chcą rywalizację z najlepszymi. Ja w sumie mimo, że tak przekonywałam na to, że nie jestem zagrożeniem, bo to był mój jedyny argument to jednak mam podobne zdanie co Clover.

Kamil: W odcinku wpadłaś na pomysł doprowadzenia do remisu. Co cię zainspirowało do takiego działania? W jaki sposób remis miałby pomóc ci przetrwać?

Vernix: Po prostu to była moja  jedyna nadzieja na przetrwanie. Myślałam, że może wtedy będzie jakieś zadanie dogrywkowe, które jakimś cudem wygram. Jednak niestety tak nie było, a wtedy decyzja by powędrowała do Rafixa lub Clover z którymi nie miałam pewności, czy mnie nie wywalą, także wolałam już nie ryzykować grą osób, za których gdybym odpadła to trzymałabym kciuki.

Kamil: Jak się czułaś po dowiedzeniu się, że Krystian chce na ciebie zagłosować? Dlaczego to właśnie jego traktowałaś jako sojusznika numer 1? Czy nie pojawiła się w tobie wtedy myśl, że może warto sprobwać walczyć odważnie i agreyswnie i na wszystkie sposoby, skoro nawet twój najbliższy sojusznik chciał na ciebie głosować?

Vernix: Było mi przykro, ale jego gra, także zrobił co uważał za słuszne. Traktowałam go za ,,sojusznika'' numer 1, bo po prostu był osobą z którą najprzyjemniej mi się rozmawiało. Jak tak teraz myślę, mogłam tak postąpić, ale czasu już nie cofnę.

Kamil: Jak myślisz- czy nowy format się przyjmie? Wiedząc już jak wygląda - kogo byś zobaczyłą w kolejnej odsłonie?

Vernix: Myślę, że format niektórym podejdzie bardziej, a niektórym mniej, to jest bardzo subiektywne. W kolejnej odsłonie sądzę, że zobaczyłabym na pewno Chione, o ile ofc by się na powrót zgodziła

Kamil: Any final words?

Vernix: Dla przyszłych graczy - pamiętajcie aby nie odpuszczać sobie socjalu i nie zamykajcie się tylko na jedną osobę 💚

Komentarze

Popularne posty