#2 Hot or Rot
Meciek: zrobie w tych Hot&Rot spin offach ORG DICTIONARY HOUR i w każdym odcinku użyje stwierdzenie popularne na org odnosnie kogos...w pierwszym ORG DICTIONARY HOUR będzie użyte słowo a raczej zwrot pierdolenie o szopenie
Kto mówił o Szopenie? Stay tuned.
HOT - dobry występ
WARMING UP - ani dobry, ani zły występ
ROT - zły występ
LEKS
Big Brother 2: The Battle of the Block - 1/17
Meciek: Leks zawsze postrzegałem jako dobrego gracza, ale tutaj nie zrobiła nic, co by jakoś zapadło mi w pamięć - oprócz wygranej zadania. Nie wiem, dla mnie wyszła tutaj dosyć niemrawo, bo niby starała się zagadać do ludzi, ale wciąż część osób myślała, że Leks to mężczyzna. Fajnie, że w zadaniu był sukces, szkoda, że w samym odcinku jakoś mnie nie zaciekawiła, a wiem, że Leks jest super! Póki co ROT 😦 I ocena to 4/10
Spectara: Leks się nie przebijała w tym odcinku i nie była w epicentrum wydarzeń, już nie tyle z faktu, że było jej stosunkowo mało w odcinku, ale też inni niespecjalnie biegli by się z nią na coś umawiać. Jej reakcja na punkcie przyznanych punktów sabotażu trochę piszczy słabszą w tamtym momencie samoświadomością, bo jednak ludzie ze sobą rozmawiali, umawiali się, ona była uzasadniająco zajęta życiem, ale zabrakło tego "okej, wiem dlaczego tak się mogło stać, muszę to zmienić na następne rundy". Zadanie wykoksowała i wyjawiła, że jest mitycznym nadczłowiekiem z Oriona. Poza tym nie odznaczała się w odcinku. Na razie niestety ROT 4/10
Kamil: Leks...w przedstawieniu się zaczęła bosko z tym ze chce postawic na socjal, jednak jest z nia jeden problem. Leks jest przekonana o tym, ze nie jest w stanie w ciagu 24 godzin znalezc jednej minuty na odpisanie kazdemu i danie im znaku, ze yes, istnieje, zyje, ma sie dobrze ale jest zajeta i moze pogadac pozniej. Gdyby to zrobila, to inni...nie okazaliby się wrednymi małpami przyznającymi jej minusowe punkty sabotażu. No cóż zapowiadala ze bedzie socjalnie super od poczatku, a co sie stalo...kupiła trójwarstwowy papier i okazało się że jej socjal...it's chocalate. Meh. Rozczarowanie tak duże, jak przy jej papierze, który jednak miał tylko dwie warstwy. HOWEVER gratulacje za tryhard w zadaniu, mysle ze zdawalao sobie sprawe ze wygranie to jej szanse na zdobycie uznania u innych, po tym jak juz wygrala widać było, że bierze pod uwage wszystkie opcje i nie chce podejmować oczywistej decyzji, ktora rzuca sie prosto w oczy. Dodatkowo wygrała Legacy, także...strategicznie ok, socjalnie fatalnie, zadaniowa super. Za dobry start w zadaniach dam....5/10 i zostawie ten perfromance with a warming UP na zachęte...
Meciek: Też chciałbym żeby mój tydzień trwał osiem dni! Bardzo zaplusowała, że od razu wyłapała fałsz, który kipiał z Clover i jej opowieści o świeczkach, która chyba zapomniała, że gra z gwiazdami, a nie uczniami, ale o tym później. Póki co gra Pati wygląda tak, że zbudowała solidne fundamenty, ale ciężko mi stwierdzić czy na tym gruncie stanie dom... póki co ostrożne HOT. 7/10
Spectara: Pati zapewniała na starcie, że chce się wtopić w tłum, najważniejsze to dla niej by po prostu być bezpieczna... i w sumie się to udało, osiągnęła swój cel, a nawet wygrała zadanie. Spośród wszystkich uczestników w odcinku jednak gdzieś wpada w tło, ale o to jej chodziło. Yydzień według Pati ma 8 dni i weekend we wtorki i poniedziałki, oraz że Clover ją rozjuszyła. A jak mowa o tym, Pati ma nadal głowę na karku za co ją kochamy i skarciła swoją glorią Clover oraz podeszła z garścią soli do Speci zapewniającej jej, że nie pisze do niej bo coś potrzebuje. Moim zdaniem może nie był to odcinek dla Pati przełomowy, ale na pewno pokazujący, że jest na solidnej pozycji. 6/10
Kamil: Pati, pati widze w konfach profesjonalne podejscie do tematu, ktore nie przekłada się na..no na pewno nie na socjalną część gry. Nawiązała kontakty z paroma osobami, ale te osoby tylko raz sie o niej wypowiedziały krytykując jej ośmiodniowy tydzień. Well, you gotta work girl ale nie 25/8. Jednak w zadaniu Pati zaskoczyła wszystkich i poradziła sobie bardzo dobrze ucierając nosa innym. To co rzuciło mi się w oczy to szybkie zgaszenie prób manipulacji od strony Clover, Pati nie da sobie w kasze dmuchać. Podobnie jak Leks brała pod uwage wszystkie opcje na zadaniu, wykorzystała swoją wladze aby potencjlanie zdobyc wdziecznosc dwóch osób, thats exactly what you should do na początku sezonu, gdy wygrywasz zadanie i nie chcesz za to zostać targetowany. Fajerwerków...nie było, ale baza na przyszłosc zostala stworzona. ten start był udany, 6/10 and...HOT jak płomień świeczki
Meciek: ITS TIME FOR THE FIRST EPISODE OF ORG DICTIONARY HOUR Jack zainspirował mnie do stworzenia segmentu w odcinkach Hot or Rot, a mianowicie jest to ORG DICTIONARY HOUR, ponieważ na przestrzeni lat zostało stworzone wiele zwrotów, które są pospolicie używane i dzisiaj przy okazji wypowiedzi o grze Jacka użyję jednego z nich, a mianowicie jest to "pierdolenie o szopenie". Frazę tę można zarówno odnieść do rozmowy Jacka z innymi graczami, jak i jego wypowiedzi w samym odcinku. Mam wrażenie, że połowa wypowiedzi Jacka pasowałaby do jakiejkolwiek edycji i nie jestem do końca pewien, czy Kamil nie przekleił ich z BB8, bo już to gdzieś widziałem. Oprócz tego zauważyłem tendencję u Jacka do tego, aby nakręcać siebie samego kiedy to nie jest nikomu do szczęścia potrzebne. Pod względem gry i tego, jak ciężko idą z nim rozmowy, o czym mówią inni, to ode mnie ROT. 3/10
Spectara: Z jednej strony - ok, Jack wszedł w układ z Rafikiem, miał dobre przeczucia kto mu zapodał Punkty Sabotażu. Ale z drugiej strony, ma nieuzasadnioną fiksację na punkcie Kaczki, która w sumie mu nawet nie kwaknęła w twarz i nie wiem do końca skąd wyszło nagle stwierdzenie, że się nie lubią. Sama Kaczka chyba zdała się wyczuć drobiofobię od niego i ochoczo zaczęła rozglądać się za nową ścieżką życia z innym sojuszem. Są przebłyski na coś dobrego, ale bardzo szybko gasi je gorzka rzeczywistość w postaci osób które nie potrafiły z nim złapać kontaktu albo mu nie ufają. ROT 3/10
Kamil: Jack...no według mnie olbrzymi plus za to, że Jack faktycznie czuł się podekscytowany, zaangażowany w edycje i podobał mu sie jej start! Od razu złapał dobry kontakt z Rafem, na razie traktuje to jako plus (bo tez moge traktowac jako minus, z Rafem nic nie wiadomo), ale dzięki kontaktowi z Rafem miał połączenie (potencjalne) z Kaczką, o którą się martwił. Lubię takie nieoczywiste, asekuracyjne działania, to pokazuje skomplikowany thought process w głowie uczestnika...a to się ceni! Jack na pewno postarał się o kontakt z każdym jako nieliczny...ale tez nie za bardzo sie wyróżnił w tym odcinku...odpadła osoba, w którą celował...ale z drugiej strony pare osob sie o nim tez zle wypowiadalo mówiąc zerozmowy są z nim drętwe i dziwne. Są małe plusy...ale posiadanie na sobie targetu tak szybko..dało sie temu zaradzic. 4/10...for me thats a ROT, jeszcze nic zgnitego do reszty, ale data przydatnosci juz co najmniej dzień po terminie.
Meciek: Do oceny Kaczki w tym odcinku idealnie pasuje wypowiedź Rafixa "nie słyszałem o tobie nic negatywnego, pozytywnego w sumie też nie". I ja się z tym muszę w tym odcinku zgodzić, bo Kaczka miała zabawne wypowiedzi, ale samej gry strategicznej było niewiele. Niby jest jakiś plan na sojusz SRAK (boska nazwa), ale co z tego wyjdzie? Nie wiadomo, więc podobnie jak Pati, jest jakiś fundament, ale czy nie okaże się on po prostu błotem? Zobaczymy. 5/10 HOT
Spectara: Kaczka miała całkiem udany start i wróżę jej przyszłość jako prezenterka Nocy Magii na TVNie w weekendy od godziny 3:00. Niby to nie powinno nas dziwić, że Mikki odpadł patrząc na to jak rozegrał odcinek, ale patrząc na to, że nie wszyscy mieli podobny tok myślenia... Poza tym, poiskała sobie piórka z poszczególnymi osobami dzięki czemu zaczęła budować mocną pozycję. Weszła w układ z Jackiem i Rafikiem, i patrząc na nastawienie Jacka do niej, dzięki Bogu że intuicja ją popchnęła do szukania sojuszu SRAK. Nie miała efektownego występu, ale za to był skuteczny. 6/10 HOT
Kamil: Kaczka od razu trzeba zacząć od tego...ze Amanda jak zwykle jest jedną z comedy reliefs w morzu konf, gdy zaczynamy byz znurzeni gameplayem.pojawia się Kaczka i rozluźnia atmosferę. Mam jedno większe zastrzeżenie...gdy Raf chciał sojuszu z Kaczką ta w konfach podchodziła do tego z dystansem. Wiadomo - z Rafem różnie bywa, ale delikatne skreslanie kogos na starcie, nawet jesli to osoba, ktora pokazywała swoje demoniczne oblicze...zostawia to bad taste i pióra w ustach, które ciężko wyciągnać. Amanda była zaangażowana w pierwszer rozmowy strategiczne o sojuszach, ale czego było tam więcej? Inicjatywy własnej, czy zgadzania się? Na pewno plus za trzeźwe myślenie i nie wchodzenie od razu bez krytycznego myślenia w sojusz z osobą, która zaraz moze odpaść. Według mnie było to klasyczny, bezpieczny start, Amanda nie wita się z gąską po tym odcinku. 5/10, soft...HOT
Meciek: Tak jak pisałem ostatnio - z Krystianem z reguły jest zawsze ta sama sytuacja, że zaczyna jak torpeda, tylko potem w połowie okazuje się co najwyżej tępą lotką do rzutek, więc zgodnie z tym w tym odcinku zaimponował mi podejściem do gry i byciem otwartym na innych, powiedzmy, że "zakopanie topora" ze Spectarą, więc dziś ocena bardzo dobra, nawet z napiwkiem, ale zobaczymy, czy nie skończy się jak zwykle. A tak na boku - masz wpierdol, bo to ja wymyśliłem ci twój tagline o byciu tygrysem w świecie pełnym kotów i gdzie jakieś podziękowania?! 8/10 HOT
Spectara: Podboje krystianowe w kwestii zadania to był jeden z zabawniejszych elementów w odcinku. Wyjaśnienie sobie ze mną wszystkiego na start to było bardzo dobry pomysł z jego strony, bo mimo że pozbywanie się bad blood pomiędzy graczami na starcie gry to jest 101 Grania, to nie każdy chce się do tego stosować. W kwestii socjalu to nie mam wielkich zastrzeżeń, bo bardzo ładnie, ale jednak największą sztuką jest umieć rozmawiać ze swoim threatem, a tutaj Jack wyczuwał od niego, że ten nie chce z nim rozmawiać. There could be 99 people in the room with whom you talked, and that 1 with whom you didn't and that person can eliminate you. Sam fakt targetowania Jacka wydał mi się trochę... no, do unoszenia brwi, bo jednak są aluzje do poprzedniego sezonu i jak tam sobie Jack radził. Krystian musi twardo.stąpać.po.ziemi. 7/10 HOT
Kamil: Krystian po swoim przedstawieniu zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie, ale jak widać po Leks - wrażenie nie zawsze zostanie potwierdzone akcjami. Kompletnie nie w tym przypadku. Krystian całkowicie spełnił to o czym pisał, rozmawiałz każdym, miał głowę na karku, poradził sobie dobrze na zadaniu, brał udział w tworzeniu pierwszych sojuszy i układów, starał się stworzyć bezpieczną pozycje na przyszłość, zrzucił cel na pierwszą osobę, ludzie go lunbili i chcieli z nim trzymać, ponadto krystian pokazał że dla wygranej jest w stanie stawić czoła wężom, dosłownie. Jego występ potwierdza, że nie trzeba dużo pisać, aby udowodnić że w danym odcinku gra się dobrze . Nie liczy się ilość, a jakość, a tutaj minusem bylo tylko targetowanie Jacka w czym wyczuwalem troche BB8. This performance was...HOT HOT HOT just like tea 9/10
Meciek: Clover, jak ja cię lubię, tak tutaj po prostu nawet nie nóż w kieszeni mi się otwiera, co wyskoczył i poszedł robić rzeź. No co to miało być... fałszywe udawanie zainteresowania świeczkami u Pati, "chcę grać ze Specią bo ją lubię"... no nie wiem, jak dla mnie występ w tym odcinku muszę opisać jako festiwal pomyłek i błędów. Zabawnym momentem w odcinku było na pewno przywitanie się z Mikim po waszej ostatniej rozmowie z The Challenge. I pod względem wypowiedzi do odcinka nie zawodzisz, szkoda, że coś nie wyszło pod względem gry. Z bólem serca ROT i 3/10 😦
Spectara: Clover była all over place, i o ile kochamy dostarczanie nam tzw. messy gameplayu i rozrywki, to jednak umiejętność postawienia sobie ultimatum jest po prostu b a r d z o ważne. Kiedy jest początek gry i mówisz sobie, że będziesz wycofana (tu dla przykładu Pati: tak postanowiła, tak zrobiła, nawet mimo wygrania zadania), a potem z godziny na godzinę przychodzi impulsywne branie byka za rogi... to jest to niestety zły sygnał. Zebranie się do mnie jak najprędzej by założyć deal, który ma się potem przerodzić w sojusz niestety musi być za to jakaś kara za skurwysyństwo. Z plusów na pewno jest to, że próbować-próbowała rozmawiać, pozbyła się bad blood z Mikkim i była też dzięki temu pozytywnie nastawiona na grę z nim, ale tekst do Pati o bycie fanką świeczek okraszona konfą, w której jest z siebie za to dumna... Choices have been made. 1. Nawet jeśli jest się pewnym że ktoś jest głupi, traktuj tę osobą na swoim poziomie. No i w sumie też, 2. Możesz kontrolować swój los nie musząc go kontrolować samodzielnie. 3/10 ROT
Kamil: Clover rzuca mi sie w oczy tekst, ze utrzymuje dobre relacje ze Specią poza edycjami i ma nadzieje, że przełożą się one na grę...jednak z drugim nie powinno mieć zbyt dużo wspólnego wiec za to cios w nos. Jednak olbrzymi plus za ogarnianie zasad od razu i taką żywą, prawdziwą ekscytację! Nie podoba mi sie natomiast brak większego przemyslenia w podchodzeniu do pewnych osób, cmon wymyślenie ze jest sie fanem swieczek nie zadziała i wiadomo od początku ze przyniesie odwrotny skutek, moze gdyby to było lepiej przeprowadzone, a nie w taki dosc bezposredni, wrecz nachalny sposób. Bardzo duzy plus za przełamanie się i napisanie do Mikkiego, ktory w tym przypadku jest przykłądem, ze to co sie zdarzyło kiedyś nie ma wpływu na to co się dzieje teraz. Założenie, które przyjeła Clover - z byciem cicho i czekaniem na propozycje jest dobre, ale wydaje mi się, że bardzo trudno jest jej usiedzieć w miejscu bowidać powoli tworząca się w niej paranoję, a w swoim postanowieniu nie wytrzymała długo, choć koniec konców wyszło jej to na dobre zdobywając zaufanie Speci i Forevera, ale czy byl to efekt przemyslanych działan czy moze szczęscia ze ludzie akurat tak zareagowali? W tym odcinku u Clover są plusy, ale są też minusy i motanie się. Myślę ze trafił nam sie klasyczny przypadek: najpierw pisze potem mysle. 3/10, thats a rot from me, ale taki ogrzany w mikrofali już..
Meciek: Rafik u mnie w tym odcinku zaplusował, bo wydawał się w lepszej kondycji psychicznej niż w ostatnich sezonach i naprawdę mnie to cieszy. Fajnie, że mimo niechęci do zdjęć to mimo wszystko spróbował i nie wyszło źle- 7 miejsce całkiem jest całkiem dobre. Mam nadzieję, że spokój będzie towarzyszył Rafikowi dalej, bo Fajnie zobaczyć go w takiej odsłonie. 7/10 HOT
Spectara: Rafik zrobił pierwszy strategic ruch w tej edycji! Zainicjował sojusz z Jackiem i z Kaczką, a wręcz opracował sobie na jakich zasadach jego współpraca z Jackiem ma funkcjonować. Udało mu się wygrać zadanie, mimo że podszedł do niego jak na widok Ex na plaży w parawanie tuż przed nim - mimo, że był zły i niechętny, to jednak wyciągnął ten telefon i żarliwie robił zdjęcia. Może i nie zrobił czegoś przełomowego w tym odcinku, może i jego sojusz nie jest aż tak stabilny, ale Rafik wykazał się działaniem, a nie czekaniem aż to on dostanie ofertę. Jeżeli Rafik będzie taką grę rozwijał i nie da się swojej krejzi personie, to zapowiada się świetnie. 7/10 HOT
Kamil: Rafik zaskoczył mnie pozytywnie bo chciał zacząć od nawiązania paktów i relacji...i jak powiedział tak zrobił. Rafi zdawał sobie sprawę, że mógł mieć wolniejszy start, była w nim samoświadomość, której często u niego brakuje (i u innych osób). Od razu przedstawił swój plan, którego się trzymał. Może Rafa nie było dużo w odcinku, ale wg mnie spełniał wszystkie założenia które sobie przyjął i starał się być blisko z osobami, które sobie upatrzył. To dla mnie bardzo dobry, solidny i obiecujący start. Naprawdę, nie widze do czego mam sie tu przeczepić, w odcinku wypada dobrze balansując konfami: od konf dotyczących wydarzeń poprzez konfy dotyczące gry. I am proud and it's giving me HOT vibes. 7/10
Meciek: Forever to socjalna bestia i myślę, że to typ osoby który złapałby kontakt z gniazdkiem elektrycznym (hehe). Nie poddał się jeżeli chodzi i kontakty z np. Mikim po jego debilnym komentarzu i to pokazuje, że jeżeli dalej będzie tak grał to może dużo ugrać. Trudno powiedzieć coś więcej, bo niczym konkretnym Forever się nie wyróżnił. 6/10 HOT
Spectara: Forever wypada bardzo pozytywnie. Co jest strasznie fajne, to jego dobra energia i jak ona przekłada się na jego działania oraz postrzeganie sytuacji. Szybko zaczął działać i tworzyć sieć kontaktów jak to miał w zamiarach, wszedł w deale, nabrał bardzo dobrych relacji z innymi. Nawet Clover, która nabrała co do niego obaw jako mistrza socjalu zdała się ulec jego urokowi. Nawet udało mu się nabrać silnego socialu z Mikkim, który go nazwał obsem. Pomimo bycia bezpiecznym nie spoczął na laurach i doszedł do wniosku, że musi popracować nad Leks i Pati. Jeżeli ktoś stara się grać socjalem, łatwo wpaść w przeświadczenie, że "z każdym mi się gada doskonale" i na tym spocząć. Nie było czegoś nowego, nie było strategicznych fajerwerków, ale było trochę strategii, była walka w zadaniu. 7/10 HOT
Kamil: Forever w tym odcinku to takie wszystko i nic, doceniam konfy o wydarzeniach, ekscytacje z nich bijącą i jak zwykle fenomenalny socjal, ale występ w tym odcinku zostawia mnie z taką...pustką biorąc pod uwagę zapowiedzi. Jasne, jest współpraca z NY, Specią, Clover, dobry kontakt z Mikkim i resztą, Forever daje nam to z czego słynie but I want and I expect more. Widzę tutaj drobną chęć zmiany i wychodzenie z inicjatywami, ale nadal dominuje tzw. bierny socjal, który chroni i jest dobry...but we've seen it already. Także liczę na to, że dalej proporcje w gameplayu przesuną sie w stronę, którą obiecywano w przedstawieniu, for now 6/10 and a very soft HOT. Jest dobrze, ale brak jeszcze wow factor!
Meciek: Ja wiem, że utarło się powiedzenie, że Rafix jest nudny, ale patrząc na te dowcipy to jedyne co mi przychodzi do głowy to piosenka tytułowa Śmiechu warte więc mam prośbę aby jednak oszczędzić tego albo się bardziej postarać, bo to jest All Stars Showdown, a nie Studio Yayo. Oprócz tego Rafix niewiele wniósł do tego odcinka, oprócz jakichś farmazonów o tym, że położy kartkę na burakach i będą się na niego patrzeć jak na jakiegoś KREJZOLA, dla mnie czuć zgniliznę i nie wiem, czy to od buraków. 3/10
Spectara: Rafix nie grał źle, ale nie grał też dobrze. Czasem przewija się w odcinku, ale to było na zasadzie wspomnienia o czym z kimś rozmawiał, a było bardzo mało gry właściwej. Jednak co najbardziej dostrzegam, to że Rafix jest bardzo wycofany, co na początkowym etapie rozgrywki zakrawa już trochę o otarty schemat jego działań i pozostaje liczyć na to, że w pewnym momencie dostaniemy więcej mięsa a mniej skórki. 3/10 ROT
Kamil: Rafixa występ w tym odcinku...no postawił na śmieszkowanie w konfach, gry to tutaj za bardzo nie było, pare słow o kontaktach z innymi, ale w tej edycji każdy się postarał o kontakty i myślę ze starania Rafixa nie były na poziomie innych. Na minus niestety to, że Rafix zdradził, że nie doceniał przeciwników, a jest to wielki błąd, bo po każdym należy oczekiwać wszystkiego, zwłaszcza na samym początku edycji. Rafixowi dobrze rozmawiało się ze Specią, nie jest to nic nowego niestety, obiecujące jest to, że pisał o jej eliminacji, ale czy zrobił coś w tym kierunku? It's All Stars, it's kill or be killed. W tym odcinku, niestety ROT i 2/10
Meciek: Vernix to kolejna osoba, której nick wprawił niektórych {Forever} w zakłopotanie odnośnie płci. Na pewno pod względem gry fajnie, że wyłapuje potencjalne relacje między pozostałymi uczestnikami, to jest element, który bardzo ułatwia grę jeżeli umie się takie coś wyłapać. Oprócz tego niestety nie było tutaj wiele, co się wyróżniało - zarówno pozytywnie, jak i negatywnie, bo elementy takie jak prowadzenie rozmów z innymi to podstawa, nie jest to element ani do chwalenia, ani do karcenia. Jak na osobę, która dla wielu osób była dziką kartą myślę, że było to odpowiednie zaczęcie gry, dosyć spokojnie z potencjałem na to, aby później się rozkręcić. 5/10 ani hot ani rot pomiędzy xd
Spectara: Vernix była ukrytym klejnocikiem w tym odcinku, bo o ile nie dokonywała czegoś przełomowego, wstrząsającego, nie pocięła tzw. suki, to doskonale radziła sobie socjalnie. Było naprawdę pełno osób, które wspomniało o niej, że wlicza się do osób z którymi najprzyjemniej się rozmawiało. Z drugiej strony, Vernix w kwestii głosowania kierowała się bardzo swoim własnym osobistym personalnym spojrzeniem i wygląda na to, że nie do końca umawiała się z kimkolwiek, więc o ile była darzona sympatią, to niekoniecznie na tyle by z nią wejść w układ. A jak widać - głosowanie na Mikkiego to nie była sprawa życia czy śmierci i dałoby się bardzo łatwo z kimkolwiek dogadać i podbić o poziom wyżej, jakieś allegiance. Jest okej, obiecująco, ale sympatyczność Vernix to może być karta wejściowa, nie przetargowa. 5/10 HOT
Kamil: Vernix zaciekawiła mnmie swoimi readami i nietuzinkowym łączeniem osób (np. Krystian i Clover ze względu na pisanie o podobnych rzeach). To wskazuje na to, że ma głowę na karku i zwraca uwagę nawet na najdrobniejsze szczegóły. Bardzo podoba mi się to, że Vernix - choć nieznana pozostałym wytworzyła w nich swoją osobą dobre wrażenie i uczestnicy wypowiadali się o niej w pozytywach. Niestety nie jestem w stanie napisać nic więcej, nie zaprezentowała dużo, ale to co pokazała było dobre i smaczne. Czekam na rozgrzanie and for now a warming up. 5/10
Meciek: Z jednej strony cieszę się, że NY pokazał, że jest świadomy, że nie jest wybitnym graczem, z drugiej strony zalatywało mi to użalaniem się nad sobą, gdzie w edycji takiej jak ta osoby, które nie są postrzegane za wielkie zagrożenia mają najłatwiej aby zaskoczyć wszystkich i rozbić bank, a przy okazji kilka ego pozostałych graczy, którzy czują się lepsi. Takiej lekcji nauczyła nas Patrycja Natasza Carmen Skorupa w BB7 i jest to przykład dla każdego New Yorka, Krzyżaka, że nieważne jak patrzą - ważne jak grasz. Ogólnie jeżeli chodzi o aspekt gry, to jest plus za rozmawianie z innymi, trochę gorzej, że nie po rozmowie z Leks dalej myślał, że Leks to mężczyzna, ale no cóż, może rozmawiali w formie bezosobowej, nie będę oceniał! I współczuję, że nie otrzymałeś wiadomości 'hejka co tam' od Chanel, postaram sie żeby to się zmieniło! #HiHowAreYa, ode mnie dziś HOT, 6.5/10
Spectara: Wydaje mi się, że New York zasługuje na pochwałę? Wiele osób pod wpływem stresu się zatrzaskuje w sobie i jest zniechęcone do jakichkolwiek działań, ale New York ten stres wykorzystywał produktywnie - i o ile jest coś co powinno być uznawane za standard, to wiemy dobrze, że często tak nie jest. Zabrał się do pracy z tworzeniem dealów, próbował rozmawiać (z naciskiem na próbował, ponieważ New York często twierdził, że rozmawia z ludźmi, a były głosy mówiące, że się nie odezwał w ogóle). Widać, że przypadł mu storyline "chcę pokazać, że zasługuję tu być", miejscami jego konfy na temat udowadniania siebie były męczące (bo już to przeczytaliśmy przed chwilą). Miał bardzo ładną, solidną kampanię ratunkową i dziewczyny mogły być pewne tego, że New Yorkowi bardzo zależy na grze i że mogą na nim polegać. 6/10 HOT
Kamil: New York wszedł do gry z przekonaniem innych, że co on wgl robi w tej edycji, ale według mnie w tym odcinku, pomimo wylądowania w bottom pokazał się z dobrej strony, jasne- mamy tutaj minusy typu paranoja, obrona oparta na tym, że jest się słabym..ale nie da się ukryć, że od samego początku do końca New York był skupiony, zaangażowany i prowadził najbardziej aktywną kampanię o pozostanie w grze. Był świadomy swoich błędów z innych sezonów, stworzył pakty i nie pozostawał bierny strategiczne. Myślę, że oczekiwania wobec jego osoby były niskie, ale moim zdaniem pokazał, że udział w All Stars bierze na poważnie i jest tutaj żeby grać i w tym jednym odcinku zagrał lepiej, niż np. w całych innych sezonach. Miejmy nadzieje, że dalej poprawi mankamenty i zamiast dobrego kontaktu z paroma osobami, będzie mieć dobry kontakt z każdym. It's a very promising start. HOT, 6/10
Meciek: Ilość wypowiedzi Spectary w odcinku w przełożeniu na jej miejsce w zadaniu skomentuję tak - wiele hałasu o nic. Jeżeli nie zobaczycie mnie w kolejnym odcinku Hot or Rot to znaczy, że Spectara mnie dopadła i rzuciła na mnie klątwę. Ogólnie jeżeli chodzi o grę to podoba mi się rozpoczęty nowy rozdział z Krystianem, prowadzenie rozmów ze wszystkimi, bardzo lubię, ale tylko ja osobiście czułem się przytłoczony czytając ten odcinek i o ile wątpię, żeby na tym etapie uczestnicy też się tak czuli, tak w przyszłości może to się zmienić. Bardzo podoba mi się to, że Specia na bieżąco analizuje swoją grę i nie działa "na czuja". 8/10 HOT
Spectara: Postanowiłam i tak też uczyniłam, rozegrałam wstęp bardzo socjalnie i dowodem tego są pojedyncze deale oraz 20 Punktów Nagrody z 0 Punktami Sabotażu. Zadanie położone po całości czego dałoby się uniknąć gdyby strzelił mnie piorun zaangażowania i akurat nieodpowiednio postąpiłam z postawieniem na jedną kartę z grą socjalną, bo przygotowanie na wszystko jest istotne. Obrona przed Leks i Pati była okej, ale jednak miejscami bezpośrednia. Wynik z punktami nagrody bardzo dodał nabrania przekonania, że ciężko mnie ruszyć, and over-confidence is a weakness. Tym razem miałam szczęście w postaci Mikkiego, który nie wykazywał jakiejkolwiek inicjatywy, ale mogłoby być inaczej gdyby tam był ktoś inny. 7.5/10 HOT
Kamil: Bardzo podobał mi się występ Speci w tym odcinku, czytając jej konfy sam zaczynam czuć ten excitement, o którym opowiadała! Aktywny socjal sprawił, że zdobyła olbrzymią ilość punktów nagrody, Specia dawała nam ten comedy content co chwila. Bardzo duży plus za rozwiązanie sytuacji w rozmowie z Clover i za to, że nie zdradzała ile tak naprawdę zdobyła punktów. Miała idealnie bliski kontakt z Kaczką i Krystianem, aktywnie uczestniczyła w rozmowach o SKŁADZIE sojuszu, już nie tylko o założeniu, ale o składzie - pokazała, że ma wpływ na to jak ma wyglądać gra, a przy czym znów jej początkowym założeniem było polowanie na sojusze z osobami, z którymi nie miała wcześniej styczności. Co prawda widzę w tym odcinku parę mankamentów, typu dość OBSESYSWNE pisanie o Leks, ale z doświadczenia wiem, że Specia czasami lubi tak popsioczyć na ludzi, po czym okazuje się, że zaczyna mieć z nimi świetny kontakt czym zaskakuje sama siebie. Jej kampania o pozostanie w grze mogła być lepsza, ale...czy była taka potrzeba? Dostała miilion punktów nagrody, czuła się pewnie. Im on Sahara and its 8/10
Meciek: Oj Mikki, tyle się naczytaliśmy, że jesteś fenomenem zagranicznych edycji, a tutaj byłeś fenomenalnie tragiczny. Jeżeli nie chciało ci się grać to mogłeś nie tracić czasu zarówno Kamila, jak i reszty uczestników, bo mam wrażenie, że w polskich edycjach zawsze grać z taką pogardą, że to się w głowie nie mieści. Rozumiem, że jesteś negatywnie postrzegany przez część naszego community, ale może czasami warto pokazać jakiekolwiek chęci? Myleniem nicków osób, sugerowaniem, że co ktoś robi w edycji All Stars jest po prostu słabe i to są żarty już tak ograne, że przestały już bawić. Ogólnie wygląda to tak, jakbyś sam nie miał pomysłu na to jak grać w polskim ORGu, więc uciekasz do starych, znudzonych już schematów, które nie do końca są już zabawne, a do tego słabo też działają. Moja nota jeden. ROT
Spectara: Pełno, pełno, pełno faux pas w kierunku innych uczestników i o ile w odcinku wypada to zabawnie, to nie jest ciężko wyobrazić sobie zmieszania New Yorka czy Forevera po nazwaniu jednego Iką, a drugiego obserwatorem sezonu. Samo podejście "nie będę pisać do nikogo pierwszy" to niestety cementowe buciki, które mają tylko wygrawerowane pod spodem "GUCCI Diva" - ale to nadal nie zmienia faktu, że to cement i że toniesz na samo dno. Zero zaangażowania w kontekście strategicznym, socjalnym, zadaniowym czy tego co się wokół niego dzieje w grze. But hey, you got on All-Stars season, that's all you wanted, that's all you duly got. 0.5 ROT
Kamil: No tutaj nie ma co pisać za dużo. Mikki w tym odcinku grał w "Vensteys Next Top Impersonator" a nie w All Stars i to by było na tyle z jego gry. Jestem rozczarowany, bo wiem, że Mikki potrafi być bardzo ogarnięty w edycjach. Jasne fajnie potrollowac, ale ludzie podchodzili do jego wiadomości krytycznie. Od Mikkiego nie było prawie żadnej inicjatwy w sprawie eliminacji i jego jedyne plusy w odcinku to śmieszne teksty, but...we've seen it before. I laughed but maybe out of pity? Mikki is my spirit animal but this time it's a ROT and it stinks. Do kąta hałczeć psie, a teraz się wynoś 1/10

Komentarze
Prześlij komentarz